Juliusz Mieroszewski. Między wojną a emigracją

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2026 11:30
- Mieroszewski miał za młodu epizod formacyjny. W 1914 roku komendant Piłsudski ze swoimi legionami wojował w okolicach Limanowej, gdzie wtedy Mieroszewski mieszkał z ojcem. Piłsudski stacjonował w ich domu. Pokój Juliusza Mieroszewskiego i jego brata stał się sztabem komendanta. To było niesamowite przeżycie, na pewno bardzo mocno zaznaczone w późniejszej biografii Mieroszewskiego i we wspomnieniach z tego okresu dziecięcego - mówił w Dwójce dr Maciej Łuczak z Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, autor wydanej niedawno książki "Pragmatyczny wizjoner. Rzecz o Juliuszu Mieroszewskim".
Juliusz Mieroszewski przy radioodbiorniku Telefunken E.381H.
Juliusz Mieroszewski przy radioodbiorniku Telefunken E.381H.Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Wysłuchaj audycji "Rzeczypospolite"<<<

Juliusz Mieroszewski kojarzony jest przede wszystkim z paryską "Kulturą" i współpracą z Jerzym Giedroyciem. Jego wcześniejsze losy pozostają jednak znacznie mniej znane. W młodości był krakowskim dziennikarzem zajmującym się sprawami polsko-niemieckimi, podczas wojny służył w II Korpusie, a po jej zakończeniu jako emigrant w Londynie zmagał się z biedą i utratą dawnego statusu.

Dziennikarz w Berlinie. Mieroszewski wobec niemieckiego zagrożenia

Mierowszewski studiował w Krakowie, miał zainteresowania naukowe. W końcu  trafił do "Ilustrowanego Kuriera Codziennego". Tam korzystał ze swojej wiedzy i świetnej znajomości języka niemieckiego, będąc dziennikarzem zajmującym się sprawami polsko-niemieckimi.

- Dostrzegał i widział zagrożenie, które płynęło ze strony niemieckiej, przez dłuższy czas był korespondentem w Berlinie. Ze względu na treść jego publikacji pozwolenie na przebywanie na terenie Rzeszy zostało mu cofnięte. Musiał wracać do Polski. A jednocześnie, tak jak wspominałem, trochę wpisywał się w ten nurt propagandowego przedstawiania Polski jako kraju przygotowanego na najgorsze: silni, zwarci, gotowi - mówił Maciej Łuczak. 

- Ale był na tyle racjonalny i doskonale wiedział, że w sytuacji wybuchu wojny w stosunku do niego zostaną podjęte bardzo silne represje. Wziął to pod uwagę, podejmując decyzję o wyjeździe z Krakowa w momencie wybuchu II wojny światowej - dodał.

Czytaj także:

Mieroszewski i Broniewski. Przyjaźń mimo różnic

Podczas wojny Mieroszewski trafił m.in. do Palestyny, gdzie poznał Władysława Broniewskiego. Nawiązała się pomiędzy nimi przyjaźń.

- Losy tych obu wybitnych Polaków potoczyły się odmiennie. Aczkolwiek pomimo wszystkich różnic, trudnych wyborów i trudnych historii, które ich otaczały, darzyli się dużą sympatią i utrzymywali ze sobą relacje. Broniewski, tak samo jak Mieroszewski, Józef Czapski i Giedroyc, pracował w Wydziale Propagandy II Korpusu. Losy Mieroszewskiego i Broniewskiego splotły się - zaznaczył gość "Rzeczypospolitych".

- To była naprawdę głęboka przyjaźń. Namacalnym tego dowodem była wzruszająca kołysanka napisana dla córki Mieroszewskiego przez wielkiego poetę. Była dedykowana Marcie. To może nie jest jakaś najbardziej mocna i emblematyczna poezja Broniewskiego, ale na pewno wzruszająca ze względu właśnie na to, komu była dedykowana. Te konotacje rodzinne, związane też z miejscem i chwilą w historii, są bardzo ważne - wyznał Maciej Łuczak.

Upadek dawnego świata. Mieroszewski w powojennym Londynie

Razem z polskimi żołnierzami II Korpusu Mieroszewski trafił do Londynu. Maciej Łuczak zaznaczył, że był on bardzo wstrząśnięty faktem, że władze brytyjskie nie pozwalały na przesiedlenie i osadnictwo polskich żołnierzy II Korpusu, którzy wzięli sobie za żony Włoszki. Było to dla niego dość wstrząsające i pokazywało bardzo trudną sytuację tych ludzi po wojnie.

- Później, już będąc w Londynie, sam doświadczył tego poczucia odrzucenia i zagubienia. Był intelektualistą, żołnierzem, odważnym przedstawicielem rodu hrabiowskiego, a zapisał się na kurs gotowania i trafił do sekcji, która oprawia ryby. Była to bardzo wymowna ilustracja upadku pozycji i znaczenia ludzi z Polski, którzy de facto wygrali wojnę, ale ją mentalnie i osobiście przegrali. Jest to dość wstrząsający obrazek - powiedział badacz.

***

Tytuł audycji: Rzeczypospolite

Prowadzenie: Antoni Dudek

Data emisji: 29.09.2026

Godz. emisji: 22.00

Czytaj także

Czarnoskóry fordanser w przedwojennej Warszawie. Historia Augusta Agbooli Browne'a

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2026 10:35
- W różnych źródłach pojawia się jako niezwykle barwna postać. Znał kilka języków, choć niektóre informacje podawane przez niego samego należy traktować z ostrożnością. Sąsiedzi słyszeli na przykład, że pochodził z rodziny książęcej, choć wszystko wskazuje na to, że dorastał w ubóstwie - tak o losach Augusta Agbooli Browne'a opowiadał w Dwójce jego biograf Krzysztof Karpiński.
rozwiń zwiń