CO TO JEST? – pytano, kiedy ukazała się książka francuskiego pisarza Mathiasa Énarda (Laureata Nagrody Goncourtów) zatytułowana "Zona" (Wydawnictwa ArtRage).
Powieść, która "wie wszystko", "Iliada naszych czasów", coś, co wytrzymuje porównanie tylko z dziełami Jamesa Joyce'a, Ezry Pounda i Gustave’a Flauberta - odpowiadano.
W samej Francji książka przyniosła Énardowi prestiżowe wyróżnienia, takie jak Prix Decembre oraz Prix du Livre Inter, ugruntowując jego pozycję jednego z najważniejszych współczesnych twórców. Ta licząca ponad czterysta stron powieść napisana została niemal w całości jako jedno, gigantyczne zdanie.
Pisarz zrezygnował z tradycyjnej interpunkcji, kropek i akapitów, a jedyna kropka kończąca monolog bohatera pojawia się na samym końcu książki, na stronie 428.
Jej bohaterem jest agent francuskiego wywiadu, jak sam o sobie mówi "szpieg”, który podróżuje luksusowym pociągiem z Mediolanu do Rzymu. Ma ze sobą teczkę z poufnymi materiałami o zbrodniarzach wojennych, terrorystach i handlarzach bronią z tytułowej Zony – śródziemnomorskiego obszaru rozciągającego się od Barcelony po Bejrut i od Algieru po Triest. Do półki bagażowej przypiął kajdankami teczkę, by nikt jej nie ukradł, gdyż ma zamiar sprzedać te dokumenty Watykanowi.
Pociąg zatrzymuje się tylko na dziewięciu najważniejszych stacjach, a Francis Mirkovic, bo tak brzmi prawdziwe nazwisko bohatera tej opowieści, wraca myślami do osób, które powierzyły mu swoje historie, brutalnych wspomnień o Zonie i roli jaką sam w nich odegrał, gdy w latach 90. był najemnikiem w szeregach skrajnie prawicowej chorwackiej milicji.
Wybrane fragmenty powieści "Zona" Mathiasa Énarda w tłumaczeniu Agaty Kozak w Dwójce czyta Mariusz Bonaszewski.
***
Tytuł audycji: To się czyta
Przygotowanie: Elżbieta Łukomska
Data emisji: 28.09-2.10.2026
Godz. emisji: 9.30