Pół roku bezowocnych poszukiwań reżysera, jedno nagranie z polecenia znajomego i brawurowy skok na głęboką wodę. W filmie "Mniej obcy", który trafił na platformę Netflix, główną rolę legendarnego gitarzysty i współzałożyciela Lady Pank zagrał Mikołaj Bukrewicz. Choć dla dwudziestotrzylatka to absolutny debiut przed kamerą, w "Poranku Czwórki" opowiedział o tym, jak muzyczna przeszłość pomogła mu wejść w skórę Jana Borysewicza.
Posłuchaj audycji "Poranek Czwórki" z Mikołajem Bukrewiczem
Bukrewicz urodził się w 2003 roku, czyli dokładnie w dwudziestolecie wydania kultowego, debiutanckiego albumu Lady Pank. Z wykształcenia jest instrumentalistą: ukończył pierwszy i drugi stopień szkoły muzycznej w klasie skrzypiec, dorastając w otoczeniu klasyki. Twórczość Borysewicza odkrył w wieku czternastu lat, chłonąc nagrania koncertowe i wywiady na YouTube.
Gdy ekipa filmowa od miesięcy bezskutecznie szukała kandydata do roli lidera zespołu, pojawiła się propozycja castingu. - Kupiliśmy ich grą na gitarze, ale aktorstwem chyba też musiałem, bo do tej pory nikt się nie zorientował, że nie jestem zawodowym aktorem - żartował w studiu Bukrewicz.
Przed wejściem na plan przeszedł jednak dwumiesięczny, intensywny trening technik aktorskich i analizy scenariusza pod okiem Ewy Kaim z krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych.
Trudna historia rodzinna i dwadzieścia lat na ekranie
W filmie Bukrewicz musiał zmierzyć się z kreacją postaci rozpiętej na przestrzeni niemal dwóch dekad: od zbuntowanego, dwudziestoletniego chłopaka po dojrzałego, poobijanego przez życie rockmana przed czterdziestką, zmagającego się z problemami zdrowotnymi i kryzysem formacji.
Aktor przyznał, że praca nad rolą pozwoliła mu odkryć Borysewicza na nowo, zwłaszcza w kontekście bolesnych doświadczeń osobistych i skomplikowanych relacji rodzinnych, które rzadko trafiały na pierwsze strony gazet. Na planie kluczowe okazało się zgranie filmowego składu, młodzi muzycy spędzali ze sobą każdą wolną chwilę i prowadzili regularne próby instrumentalne, budując autentyczną sceniczną energię.
Zespół Karmider
Mimo skrajnych ocen krytyków filmowych Bukrewicz podchodzi do medialnego szumu z dużym spokojem. Podkreśla, że największą satysfakcję dają mu wiadomości od widzów, których seans zainspirował do sięgnięcia po instrument lub pomógł uporać się z trudniejszym momentem w życiu.
Filmowy Jan Borysewicz nie zamierza zwalniać tempa. Poza poszukiwaniem agencji aktorskiej w pełni koncentruje się na autorskiej muzyce. Na co dzień gra na gitarze basowej w zespole Karmider, który właśnie zaprezentował debiutancki singiel "Słowo" i kończy pracę nad pierwszym minialbumem. Jak sam zapowiada, jego wymarzony plan na kolejne lata to prosta reguła: film, płyta i trasa koncertowa.
***
Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"
Prowadzi: Bartek Czarkowski
Goście: Mikołaj Bukrewicz (z wykształcenia instrumentalista, odtwórca roli Jana Borysewicza w filmie "Mniej obcy")
Data emisji: 12.10.2026
Godzina: 09.15
ak