Kajaki, SUP-y, windsurfing, a może coraz popularniejszy wingfoil?

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2026 10:36
Sezon na wodne aktywności właśnie się rozkręca! Czy lato już wystartowało pełną parą, jakie sporty wodne cieszą się dziś największą popularnością i jakie nowości czekają na tych, którzy dopiero chcą złapać wodnego bakcyla. Czy żeby zacząć, trzeba mieć doświadczenie i własny sprzęt?
Wingfoil na pierwszym planie, w tle pływa windsurfer. Brzegi Prasonisi na wyspie Rodos w Grecji
Wingfoil na pierwszym planie, w tle pływa windsurfer. Brzegi Prasonisi na wyspie Rodos w GrecjiFoto: Jerzy Ciszewski/REPORTER/East News

- Popularność sportów wodnych z roku na rok rośnie - przekonywała Anna Leciejewska, windsurferka. Być może przyczyną jest to, że przyjemność i satysfakcja, jaką daje uprawianie tych sportów, jest ogromna. - Wszystko zależy, co kogo kręci. Kite to sport, w którym lata się bardzo wysoko, więc jest jednocześnie niebezpieczny. Są oczywiście systemy, które pozwalają zrzucić żagiel i bezpiecznie lądować, ale jeśli nie ma się doświadczenia, to w praktyce nie wiadomo, kiedy to zrobić - opowiadała gościni Czwórki.

Anna Leciejewska o sportach wodnych - posłuchaj nagrania całej rozmowy

Sporty wodne nie należą niestety do najtańszych. - Jeśli chodzi o rozpoczęcie nauki, warto zacząć od windsurfingu. Jest najłatwiej dostępny, lekcje są najtańsze. Kite i wingfoil są nieco droższe, instruktorów jest mniej - wyliczała gościni Czwórki. - Natomiast potem, gdy już będziemy bardziej zaawansowani i chcemy kupić własny sprzęt, windsurfing będzie najdroższy. 

Zobacz także:

W Polsce jest kilka "kultowych" spotów, w których spotkać można miłośników sportów wodnych. Jednym z nich z pewnością jest Hel i zatoka Pucka, innym mazowieckie Jezioro Zegrzyńskie. - Dla sportowców lubiących fale to z pewnością będzie Ustka - opowiadała Anna Leciejewska. W skali europejskiej to Wyspy Kanaryjskie. - Fuertaventura, Teneryfa, Lanzarote, tam jest rewelacyjnie na każdym poziomie zaawansowania. Mekką jest też Prasonisi na greckiej wyspie Rodos, są tam dostępne warunki i stabilny wiatr - wyliczała ekspertka. - Ja ubóstwiam RPA, jest tam ogromna ilość miejsc do pływania i także doskonałe warunki. Szukam miejsc na świecie, gdzie można pływać w czasie naszej zimy i to jest właśnie to wybrzeże. 

Coraz częściej nad wodami w Polsce widać zapaleńców wingfoilowych. - To taka hybryda między kitesurfingiem, a windsurfingiem. Nad głową mamy skrzydło. Nie jest ono przyczepione do deski, trzymamy je w rękach. Stoimy na desce, na początku po prostu przemieszczającej się po wodzie, ale docelowo pod deską mamy hydroskrzydło, czyli specjalny statecznik. Unosi on deskę ponad wodę, a my jesteśmy nad powierzchnią wody na długość masztu - tłumaczyła ekspertka. 

Jak zaznaczała próg wejścia do deskowych sportów wodnych jest różny - od łatwego, bo niezwykle trudny. - W Windsurfingu szybko się pływa, czyli stajemy na desce i płyniemy do przodu, uczymy się zawracać. Jednak bardzo trudno jest dojść do zaawansowanego poziomu, do manewrów i ślizgów. Na kajcie i foilu od razu uczymy się pływać szybko. Z jednej strony nie wszyscy potrafią się nauczyć foila, z drugiej jest grupa ludzi, która po trzech godzinach nauki już lata - zaznaczała ekspertka.

***

Tytuł audycji: Audycja sportowa

Prowadzi: Jędrzej Rosiewicz

Gościni: Anna Leciejewska (właścicielka szkoły LSURF i windsurferka)

Data emisji: 14.06.2026

Godzina emisja: 13.10

kd