Sprawę do irlandzkiego Wysokiego Sądu złożyli obaj członkowie zespołu - wokalista Pascal Robinson-Foster (Bobby Vylan ) oraz perkusista Laurence George Wade (Bobbie Vylan ). Artyści zdecydowali się na indywidualne pozwy przeciwko BBC, argumentując, że nadawca dopuścił się zniesławienia, określając ich występ jako zawierający "antysemickie treści". W opublikowanym oświadczeniu zespół napisał, że BBC "bez wahania przypięło im etykiety, które nigdy do nich nie pasowały". Muzycy podkreślają, że ich krytyka była wymierzona w izraelskie siły zbrojne (IDF ), a nie w społeczność żydowską.
Podczas koncertu na Glastonbury w czerwcu 2025 roku Bobby Vylan poprowadził publiczność w skandowaniu hasła "Death, death to the IDF" ("Śmierć, śmierć IDF") . Występ był transmitowany na żywo przez BBC, które początkowo nie przerwało transmisji. Nagranie wywołało natychmiastową falę krytyki. BBC usunęło zapis koncertu z platformy iPlayer oraz wydało oficjalne przeprosiny, określając skandowane hasła jako "całkowicie nieakceptowalne" i zawierające "antysemickie treści". Nadawca przyznał również, że transmisja powinna zostać przerwana w trakcie występu.
Kontrowersyjny występ odbił się szerokim echem także poza Wielką Brytanią. Po Glastonbury:
amerykańskie władze cofnęły członkom zespołu wizy przed planowaną trasą koncertową,
grupa została usunięta z części festiwali,
agencja United Talent Agency zakończyła współpracę z duetem,
brytyjska policja wszczęła dochodzenie dotyczące możliwego naruszenia przepisów o porządku publicznym.
Jednocześnie BBC przeprowadziło wewnętrzny przegląd procedur i zapowiedziało, że koncerty uznane za "wysokiego ryzyka" nie będą już transmitowane na żywo. Decyzja wywołała debatę o granicach wolności artystycznej i odpowiedzialności nadawców publicznych.
VIDEO
Członkowie Bob Vylan konsekwentnie odrzucają oskarżenia o antysemityzm. W swoich oświadczeniach podkreślają, że ich przekaz dotyczył działań izraelskiej armii, a nie narodu żydowskiego. - Nie opowiadamy się za śmiercią Żydów, Arabów ani żadnej innej grupy ludzi. Opowiadamy się za demontażem brutalnej machiny wojennej - napisali po wybuchu kontrowersji. Pozew przeciwko BBC ma być próbą oczyszczenia ich dobrego imienia oraz zakwestionowania sposobu, w jaki publiczny nadawca opisał wydarzenia z Glastonbury. Sprawa może stać się jednym z najgłośniejszych procesów dotyczących granic wolności słowa, odpowiedzialności mediów i definicji zniesławienia w brytyjskim przemyśle muzycznym.
***
gV