Paweł Pawlikowski pracuje nad swoim nowym filmem - "1949". To dramat opowiadający o pisarzu Thomasie Mannie (w tej roli Hanns Zishler) i jego córce, Erice (zagra ją Sandra Hüller). Pisarz, autor m.in. "Buddenbroków", "Czarodziejskiej góry", i jego dorosła córka, aktorka, dziennikarka, ruszą w podróż o zrujnowanych Niemczech - od Frankfurtu po Weimar, od miasta kontrolowanego przez Stany, po to pod butem Sowietów. Na ekranie pojawi się też Joanna Kulig i będzie to jej czwarta współpraca z reżyserem, po takich filmach jak "Zimna wojna", "Kobieta z piątej dzielnicy", "Ida".
Joanna Kulig będzie śpiewać w "1949"
- Będę śpiewać w nowym filmie Pawła Pawlikowskiego. Będzie to nasza czwarta współpraca. Jestem tak dumna z tego, że ten film powstaje. Szczególnie w tak trudnych dla kina czasach po pandemii i strajkach. Kino wciąż walczy - powiedział Joanna Kulig, cytowana przez portal Variety.
Sukces filmu "Zimna wojna" przyniósł liczne spekulacje dotyczące dalszej kariery Joanny Kulig. Ta jednak od lat podkreśla, że najważniejsza jest dla niej równowaga pomiędzy pracą a rodziną. Mimo że dużo pracuje z zagranicznymi twórcami nie zdecydowała się zostać w Stanach Zjednoczonych. Aktorka zaznacza, że skupia się na europejskim kinie i projektach, które może rozwijać w Warszawie.
- Jednym z powodów, dla których zawsze podziwiałam Pawła Pawlikowskiego jest to, że ma swój własny, niepowtarzalny sposób tworzenia filmów. Najważniejsze to robić to, co przynosi ci radość i wewnętrzny spokój, zamiast przejmować się tymi wszystkimi głosami z zewnątrz - wyjaśnia aktorka.
Joanna Kulig w "Isoli"
W filmie "Isola" Nory Jaenicke Kulig wcieliła się w rolę Joanny - o wiele młodszej żony umierającego mężczyzny. Kiedy na odległej wyspie, gdzie mieszkają, pojawia się nowa opiekunka męża, Ada (Fanny Ardant), sytuacja się komplikuje. Jak mówi gwiazda "Zimnej wojny", w filmie Jaenicke również miała okazję do pochwalenia się swoimi umiejętnościami wokalnymi.
pj/PAP/Variety