Piłkarskie rozgrywki na Białorusi nie zostały przerwane z powodu pandemii koronawirusa. W świąteczny weekend odbędą się za naszą wschodnią granicą mecze czwartej kolejki rozgrywek toczonych systemem wiosna-jesień.
Władze państwowe nie widzą tam większego zagrożenia epidemicznego i pozwalają kibicom na udział w piłkarskich widowiskach, ale tych kibiców na meczach jest coraz mniej. Frekwencja spadła drastycznie już w trzeciej kolejce sezonu. Dynamo Brześć zdecydowało się nawet na ustawienie na trybunach... tekturowych kibiców ze zdjęciami fanów z całego świata. O słabnącej frekwencji w rozmowie z Czwórką opowiedział Łukasz Bobruk, autor bloga "Piłką w okno na Wschód".
Łukasz odniósł się też do słabej postawy BATE Borysów, a więc zespołu, który zdominował białoruskie rozgrywki w XXI wieku, ale startu sezonu 2020 do udanych zaliczyć nie może. BATE w lidze w trzech spotkaniach odniosło tylko jedno zwycięstwo. W Pucharze Białorusi przegrało pierwszy mecz ze Slavią Mozyrz.
***
Robert Grzędowski