Logo Polskiego Radia
polskieradio.pl
Marta Kwasnicka 13.12.2010

Jak Saturn stał się kosmicznym władcą pierścieni

Słynne pierścienie Saturna mogły powstać, kiedy z planetą zderzył się księżyc wielkości Tytana.
Jak Saturn stał się kosmicznym władcą pierścieniźr. NASA

Wskazują na to symulacje komputerowe przeprowadzone przez Southwest Research Institute w USA. Ich wyniki publikuje najnowsze wydanie magazynu „Nature”.

W chwili obecnej pierścienie Saturna składają się w 90-95 proc. z lodu wodnego. Przez miliony lat zanieczyścił je pył pochodzący z komet i meteorytów, dlatego naukowcy uważają, że w momencie swojego powstania pierścienie całkowicie składały sie z lodu.

To jednak niezwykłe – w kosmosie podobne twory zwykle mają bardzo zróżnicowany skład: pył, odłamki skalne i lód w zrównoważonych proporcjach. Także mała gęstość wewnętrznych księżyców Saturna wskazuje, że lód stanowi ich dominujący składnik.

Nie z komet, lecz z księżyca

Wcześniej sądzono, że pierścienie pięknego gazowego giganta powstawały stopniowo – kiedy grawitacja planety dosłownie rozrywała na kawałki przelatujące zbyt blisko komety. – Ten scenariusz jednak doprowadziłby do powstania pierścieni, w których lód i odłamki występowałyby pół na pół – mówi jeden z autorów publikacji w „Nature”, dr Robin M. Canup.

Nowa teoria amerykańskich naukowców głosi, że pierścienie Saturna powstały poprzez kolizję z jakimś naturalnym satelitą planety. Sąsiedni gigant, Jowisz, ma, oprócz sporej liczby niewielkich, aż cztery duże księżyce (tzw. księżyce Galileuszowe, widoczne z Ziemi nawet przez dobrą lornetkę) Saturn tymczasem może pochwalić sie tylko jednym dużym satelitą –Tytanem. Dla porównania: średnica równikowa Ziemi to 12 756,2 km, a Tytana - 5 150 km, jest zatem tylko około dwa razy mniejszy od naszej planety!

Opracowane przez astronomów modele sugerują, że duże księżyce mogły powstać w większej liczbie również wokół Saturna, ale poniewaz ich orbity leżały poniżej orbity Tytana, w końcu dosłownie „spadły” ruchem spiralnym na planetę.

Pod wpływem grawitacji giganta zmieniał sie ich kształt, a to z kolei sprawiało, że lód na ich powierzchni parował i uciekał na orbitę, a skały zapadały się do środka, by wreszcie zderzyć się z planetą.

Powstały w ten sposób lodowy pierścień był dużo masywniejszy niż dzisiaj. Stopniowo przerzedzał się, ponieważ część materii zbiła sie w małe lodowe księżyce, które do teraz w nim krążą.

Podczas trwającej właśnie misji sonda Cassini zmierzy obecną masę pierścieni i stopien ich zanieczyszczenia. Dzięki temu i dzięki nowemu modelowi poznamy dokładniejszy wiek pięknych okręgów.

(ew/PhysOrg.com)