Logo Polskiego Radia
polskieradio.pl
Marta Kwasnicka 13.06.2012

Polska będzie w ESA!

Rada Ministrów zaakceptowała projekt przystąpienia Polski do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). To będzie przełom.
Polska będzie w ESAFot. PAP/EPA/TOBIAS HASE
Polska będzie w ESA!
Jak domoszą nieoficjalne źródła, Rada Ministrów zaakceptowała projekt przystąpienia Polski do Europejskiej Agencji Kosmicznej. To będzie przełom.
Decyzję ogłosił minister Radosław Sikorski na Twitterze ("Rada Ministrów podjęła decyzję o przystąpieniu Polski do Europejskiej Agencji Kosmicznej. Większość składki wróci do nauki i gospodarki", wpis z 12 czerwca 2012), ale informacja nie została jeszcze potwierdzona oficjalnie. Przystąpienie Polski do ESA miałoby się odbyć jesienią tego roku.
ESA to ostatnia z ważnych struktur europejskich, której członkiem Polska jeszcze się nie stała. Decyzja Rady Ministrów zapadła w ostatnim momencie. Polska, choć jest członkiem Unii Europejskiej, nie należy do Europejskiej Agencji Kosmicznej - mówił rok temu Jakub Ryzenko, ekspert z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk (CBK PAN). - Sukces twórców łazika MAGMA2 to kolejny przykład na to, że nasz kraj ma w wielu obszarach potencjał, by stać się silnym członkiem Agencji. Byłaby to korzyść nie tylko dla nauki i gospodarki, ale także dla każdego z nas - dodawał Paweł Wojtkiewicz, ekspert z PIAP.
Polska, płacąc składki do budżetu Unii Europejskiej, i tak finansuje europejski program kosmiczny. Po przystąpieniu do ESA wpłacane do Agencji kwoty powrócą nad Wisłę w formie kontraktów dla polskich firm. Polskie firmy, instytuty naukowe i placówki badawczo-rozwojowe mogłyby liczyć na co najmniej 80 proc. ze składki członkowskiej do budżetu ESA. Tak po prostu funkcjonuje Agencja.
W negocjacjach z Europejską Agencją Kosmiczną Polskę wyprzedziły Czechy (które już są członkiem ESA) i Rumunia (tam decyzja zapadła już w zeszłym roku).
Jak przypominał kilka dni temu serwis Kosmonauta.net, przemysł kosmiczny wypracowuje technologie o najwyższej jakości, które muszą się sprawdzić w kosmosie, a potem trafiają "pod strzechy". - Wejście Polski do ESA jeszcze w tym roku pozwoli na rozwinięcie polskiego sektora kosmicznego, wzrost innowacyjności oraz zwiększenie inwestycji zagranicznych typu hi-tech w naszym kraju - oceniają redaktorzy serwisu Kosmonauta.net.
Gdyby decyzja nie zapadła teraz, na kolejną szansę przystąpienia musielibyśmy poczekać co najmniej 2 lata.

Decyzję ogłosił minister Radosław Sikorski na Twitterze ("Rada Ministrów podjęła decyzję o przystąpieniu Polski do Europejskiej Agencji Kosmicznej. Większość składki wróci do nauki i gospodarki", wpis z 12 czerwca 2012). Informacja nie została jeszcze potwierdzona oficjalnie przez polski rząd. Przystąpienie Polski do ESA miałoby się odbyć jesienią tego roku.

ESA to ostatnia z ważnych struktur europejskich, której członkiem Polska jeszcze się nie stała. Decyzja Rady Ministrów zapadła w ostatnim momencie. Umowa akcesyjna musi zostać ratyfikowana przed tegoroczną Radą Ministrów ESA, która odbędzie się w listopadzie. Tylko wówczas Polska będzie mogła w tych rozmowach uczestniczyć z prawem głosu. - Polska straci ponad 2 miliardy złotych w latach 2014-2020, jeśli w tym roku nie przystąpi do Europejskiej Agencji Kosmicznej - ostrzegali w ostatnich dniach przedstawiciele środowisk naukowych i biznesowych oraz organizacje wspierające akces Polski do ESA. Wygląda na to, że się udało.

- Nasz kraj ma w wielu obszarach potencjał, by stać się silnym członkiem Agencji. Byłaby to korzyść nie tylko dla nauki i gospodarki, ale także dla każdego z nas - mówił rok temu Paweł Wojtkiewicz, ekspert z Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów.

Polska, płacąc składki do budżetu Unii Europejskiej, i tak finansuje europejski program kosmiczny. Po przystąpieniu do ESA wpłacane do Agencji kwoty powrócą nad Wisłę w formie kontraktów dla polskich firm. Polskie przedsiębiorstwa, instytuty naukowe i placówki badawczo-rozwojowe mogłyby liczyć na co najmniej 80 procent ze składki członkowskiej do budżetu ESA. To nie spekulacje, ale rzeczywistość: tak po prostu funkcjonuje Agencja.

W negocjacjach z Europejską Agencją Kosmiczną Polskę wyprzedziły między innymi Czechy i Rumunia (tam decyzja zapadła już w zeszłym roku).

Jak przypominał kilka dni temu serwis Kosmonauta.net, przemysł kosmiczny wypracowuje technologie o najwyższej jakości, które muszą się sprawdzić w kosmosie, a potem trafiają "pod strzechy". - Wejście Polski do ESA jeszcze w tym roku pozwoli na rozwinięcie polskiego sektora kosmicznego, wzrost innowacyjności oraz zwiększenie inwestycji zagranicznych typu hi-tech w naszym kraju - oceniają redaktorzy portalu.

Gdyby decyzja nie zapadła teraz, Polska znalazłaby się w nietypowej sytuacji. Brak uczestnictwa w jakimkolwiek programie ESA byłby ewenementem na skalę europejską. Na kolejną szansę przystąpienia musielibyśmy poczekać kilka lat, a w opinii wielu analityków Polska stałaby się krajem nie "drugiej prędkości" UE, ale "trzeciej prędkości". I to jedynym!

(ew/Kosmonauta.net/Odkrywcy.pl)