Logo Polskiego Radia
PAP
Martin Ruszkiewicz 02.08.2014

Barack Obama: Rosja i Putin lekceważą swoje własne interesy

Prezydent Barack Obama oświadczył, że USA mają ograniczone możliwości hamowania rosyjskich działań na Ukrainie, gdyż Rosja i jej prezydent Władimir Putin lekceważą swoje długoterminowe interesy, godząc się na zachodnie sankcje.
Barack Obama wezwał Władimira Putina, by zaprzestał dozbrajanie separatystów na UkrainieBarack Obama wezwał Władimira Putina, by zaprzestał dozbrajanie separatystów na UkrainiePAP/EPA/JIM LO SCALZO

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny  >>>

- Uczyniliśmy wszystko co możliwe dla wsparcia rządu Ukrainy i odstraszenia Rosji przed posuwaniem się dalej na Ukrainę. Ale jeśli nie zamierzamy udawać się na wojnę, będziemy mieli do czynienia z pewnymi ograniczeniami tego, co możemy zrobić, jeśli prezydent Putin i Rosja lekceważą to, co powinno być ich długoterminowymi interesami - powiedział Barack Obama na konferencji prasowej.

- Obiektywnie mówiąc, prezydent Putin powinien to rozwiązać drogą dyplomatyczną, uzyskanie zniesienia tych sankcji, zapewnienie ich gospodarce ponownego wzrostu. Czasami jednak ludzie działają nieracjonalnie - dodał prezydent USA.

Rozmowa z Władimirem Putinem

W piątek Barack Obama rozmawiał telefonicznie z Wladimirem Putinem. Według komunikatu Białego Domu podczas rozmowy telefonicznej Obama wyraził zaniepokojenie zwiększaniem przez Rosję wsparcia dla ukraińskich separatystów. Amerykański prezydent po raz kolejny podkreślił, że preferuje dyplomatyczne rozwiązanie kryzysu na Ukrainie. W komunikacie nie ma informacji o reakcji Władimira Putina. Jest tylko stwierdzenie, że obaj prezydenci postanowili "utrzymać otwarte kanały komunikacji".
Jak poinformowały z kolei służby prasowe Kremla, pomiędzy Federacją Rosyjską a Stanami Zjednoczonymi istnieją "znaczące różnice" poglądów, ale obaj przywódcy podkreślili znaczenie wprowadzenia "natychmiastowego i trwałego rozejmu" na wschodzie Ukrainy. "Sankcje nałożone przez USA na Rosję w związku z kryzysem na Ukrainie są daremne, a "obecna sytuacja" nie leży w interesie żadnego kraju" - tak powiedzieć miał prezydent Rosji Władimir Putin w rozmowie telefonicznej z prezydentem USA Barackiem Obamą.

Agencja Reutera zwraca uwagę, że była to pierwsza rozmowa Putina i Obamy od 17 lipca, kiedy to z terenów kontrolowanych przez separatystów na wschodzie Ukrainy zestrzelono malezyjski samolot pasażerski; w katastrofie zginęło prawie 300 osób.

Zestrzelenie malezyjskiego samolotu: serwis specjalny  >>>

Rozmowa Bidena z Poroszenką. Ukraina dostanie 8 mln dolarów

Biały Dom poinformował także o rozmowie wiceprezydenta Joe Bidena z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką. Ta rozmowa dotyczyła przebiegu śledztwa w sprawie katastrofy malezyjskiego samolotu pasażerskiego oraz sytuacji we wschodniej Ukrainie.

Biden poinformował Poroszenkę o dodatkowej pomocy finansowej ze strony USA w wysokości 8 milionów dolarów. Środki te maja być przeznaczone wyposażenie ukraińskiej straży granicznej.

Pomoc ta obejmie m.in. sprzęt do nadzorowania granicy i środki transportu takie jak pojazdy patrolowe i małe łodzie.
Według niedzielnego "New York Timesa" USA dostarczają Ukrainie nieofensywne wyposażenie wojskowe warte około 33 mln dolarów. - Ale w Kongresie podnoszą się głosy przedstawicieli obu partii, wzywające do dostarczenia Ukrainie broni, amunicji, pojazdów wojskowych oraz zorganizowania szkoleń wojskowych - podała nowojorska gazeta. Z kolei według "Financial Timesa" siły ukraińskie korzystają też z pomocy amerykańskiej m.in. w sprawach wywiadowczych.
Na początku czerwca USA ogłosiły udzielenie Ukrainie doraźnej pomocy w wysokości 48 mln dolarów. Ma ona na celu "dopomożenie rządowi Ukrainy w przeprowadzeniu kluczowych reform, zwiększeniu możliwości egzekwowania prawa i umacniania jedności narodowej" - zadeklarował wtedy Biały Dom.

IAR/PAP/agkm/mr

''