Logo Polskiego Radia
PAP
Agnieszka Kamińska 23.01.2013

Klub PO podzielony. Konserwatyści przeciw ”paramałżeństwom”

Sejm ma zająć się w środę kilkoma projektami ustaw o związkach partnerskich.
Sejm RPSejm RPsejm.gov.pl/Krzysztof Białoskórski

We wtorkowej dyskusji większość posłów z klubu PO opowiadała się za skierowaniem do komisji wszystkich trzech projektów ustaw o związkach partnerskich, - autorstwa SLD, Ruchu Palikota oraz własnego przygotowanego przez posła Artura Dunina - poinformowały źródła PAP. Poseł PO Jacek Żalek deklaruje natomiast, że zagłosuje przeciwko - jak mówi - "paramałżeństwom".

- Do tego, aby pracować nad wszystkimi projektami przekonywała m.in. marszałek Ewa Kopacz. I tak nasz projekt będzie tym wiodącym, bo mamy większość w Sejmie - powiedział rozmówca z klubu PO.
Jednak część polityków PO jest przeciwnych tym projektom. - Te trzy projekty są w zasadzie tożsame, różnią się jedynie szczegółami. Jest wiele opinii, które wskazują na ich sprzeczność z polskim porządkiem prawnym - powiedział we wtorek wieczorem Jacek Żalek, przedstawiciel konserwatywnego skrzydła w PO. - Robimy precedens, tworzymy związek paramałżeński z określonymi prawami. Sądy będą mogły rozszerzać te prawa opierając się na tym, że ustawodawca zdecydował, iż wprowadza instytucję obok małżeństwa. Już teraz mówi się o związkach partnerskich jako o drugiej formie rodziny. Konsekwencją takiego rozszczelnienia definicji małżeństwa może być - tak jak to się stało w innych krajach - wprowadzenie adopcji dzieci - powiedział PAP Żalek. Jak ocenił, w jego ślady w głosowaniu może pójść od 40 do 80 parlamentarzystów PO.

Grupiński przyznał, że partyjnych konserwatystów trudno będzie przekonać. Ocenił jednak, że projekt Dunina jest "wstrzemięźliwy" w stosunku do pozostałych. - Jednak podejrzewam, że pewna grupa posłów konserwatywnych i tak będzie przeciwna temu projektowi. Mają do tego prawo, zgodnie z naszą zasadą, że w kwestiach światopoglądowych nie wprowadzamy dyscypliny - zaznaczył szef klubu PO.

Partyjni konserwatyści deklarują, że dysponują około 40-50 głosami. Gdyby rzeczywiście tylu posłów PO chciało zagłosować przeciwko projektowi własnego klubu, to - aby go uratować - Platforma potrzebowałaby głosów opozycji, czyli SLD i Ruchu Palikota. "Pytanie, czy zdecydują się zagłosować za projektem Dunina, jeśli my nie obronimy ich projektów" - przyznał w rozmowie z PAP polityk PO z władz klubu.

Autor projektu PO, Artur Dunin chce przekonywać klubowych kolegów, aby zagłosowali za przekazaniem do dalszych prac w komisji wszystkich trzech projektów o związkach partnerskich.

PiS i SP zapowiedziały już, że złożą wnioski o odrzucenie w pierwszym czytaniu wszystkich trzech projektów ustaw o związkach partnerskich (klubów PO, SLD i Ruchu Palikota), bo - w ocenie PiS i SP - projekty te naruszają konstytucję.

Wszystkie projekty - PO, SLD, RP - dają możliwość zawarcia związku parom hetero- i homoseksualnym; żaden nie pozwala na adopcję dzieci.
Według projektu PO, autorstwa posła Dunina, umowę związku partnerskiego można będzie zawrzeć przed notariuszem albo przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Projekty RP i SLD przewidują, że związek zostanie zawarty, gdy dwie osoby jednocześnie złożą przed kierownikiem USC stosowne oświadczenia.
Projekt RP przewiduje, że partnerzy mają w związku równe prawa i obowiązki oraz udzielają sobie "wzajemnej pomocy i wsparcia, a także dbają o utrzymanie więzi pożycia". Według projektu SLD wzajemne prawa lub zobowiązania o charakterze majątkowym lub osobistym partnerzy określaliby w zawieranej w formie aktu notarialnego umowie związku partnerskiego. Byłaby ona przedkładana w USC i zaczynała obowiązywać w chwili zawarcia związku. Projekt daje partnerom także możliwość przyjęcia nazwiska jednego z nich lub połączenia ich dotychczasowych nazwisk.

PAP/agkm