Logo Polskiego Radia
Czwórka
Rafał Kątny 13.04.2012

Wodni aniołowie stróże czuwają już od 50. lat

- Dziewczyny to bardzo istotny fragment życia ratownika, ale nie tylko o nie chodzi - mówił w Czwórce prezes WOPR Jerzy Telak.
Konrad Piotrowski, Jerzy Telak i Justyna DżbikKonrad Piotrowski, Jerzy Telak i Justyna Dżbikfot. Aurelia Chmiel
Posłuchaj
  • Jerzy Telak i Konrad Piotrowski o 50. urodzinach WOPR.
  • Jak zostać ratownikiem medycznym
Czytaj także

- Ratownik to jest taka profesja, która zwłaszcza na pływalni i na kąpielisku latem robi wrażenie i przyciąga, gdyż ratownik jest tam niczym guru - mówił w audycji "Pod lupą" prezes Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Jerzy Telak, w organizacji obecny już prawie od 30 lat

Choć WOPR, jako instytucja niosąca pomoc tonącym i szkoląca ratowników, do życia oficjalnie została powołana 11kwietnia 1962 roku, to jej zalążki funkcjonowały już w latach 50-tych.

- Nazwa WOPR pojawiła się w 1957 roku, w Augustowie, gdzie mianem tym określała się tamtejsza drużyna ratownicza. Zasięg ogólnopolski instytucja uzyskała dopiero po podpisaniu ustawy przez ówczesnego ministra sportu, a miało to miejsce równo 50 lat temu.

Dziś nad bezpieczeństwem kąpiących się w Polsce czuwa ponad 70 tysięcy ratowników wodnych. Najmłodsi członkowie organizacji mają 12 lat.

- Otwieramy się już na młodzież. Jej dedykujemy stopień młodszego ratownika WOPRU, po to, żeby młodzi ludzie nauczyli się pływać, zdobyli podstawowe techniki ratownictwa i potrafili się posługiwać sprzętem. Stopień ratownika nasi aplikanci mogą uzyskać dopiero po ukończeniu 18-roku życia - opowiadał Telak.

Więcej na temat obchodów jubileuszu WOPRu dowiesz się słuchając nagrania audycji.

bch