Logo Polskiego Radia
PAP
Aneta Hołówek 02.08.2011

W Polonii nie ma miejsca dla Mąki

23-letni Daniel Mąka, podobnie jak kilka dni wcześniej 30-letni Euzebiusz Smolarek, rozwiązał we wtorek za porozumieniem stron kontrakt z klubem piłkarskiej ekstraklasy - Polonią Warszawa.
Polonia na treninguPolonia na treningufot.polonia

Na miesiąc trafił do tzw. Klubu Kokosa, skupiającego piłkarzy, którzy mają ważne kontrakty z Polonią, ale z różnych względów trenują tylko indywidualnie, nie uczestniczą w zgrupowaniach i sparingach nawet ekipy z Młodej Ekstraklasy.

- Moja umowa z Polonią była ważna jeszcze przez rok, ale nie chciałem spędzić tego czasu na kolejnym wypożyczeniu albo na bieganiu wokół parku. To mijało się z celem. W lipcu, podobnie jak Daniel Kokosiński i Euzebiusz Smolarek, ćwiczyłem pod okiem trenera Jarosława Baki w Klubie Kokosa, wypełniałem obowiązki pracownika klubu, ale moim celem są regularne występy na boisku. Dlatego dążyłem do polubownego rozwiązania kontraktu. W nowym klubie chcę się odbudować, wrócić do ekstraklasy i znów strzelać w niej bramki - powiedział Mąka, który jest wolnym zawodnikiem i szuka nowego pracodawcy.

Mąka był zawodnikiem Czarnych Koszul od 2005 roku, a poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w pierwszoligowej Termalice Bruk-Bet Nieciecza. 1 lipca wrócił na Konwiktorską, ale jak twierdzi, otrzymał wiadomość, że nie ma dla niego miejsca w szerokiej kadrze pierwszego zespołu.

O Danielu Mące zrobiło się głośno przed trzema laty, gdy w spotkaniu z Polonią Bytom (4:0) w 25 minut zdobył hat-tricka. Szkoleniowcem Czarnych Koszul był wówczas Jacek Zieliński, który tym razem nie widział w składzie dawnego podopiecznego.

ah