
Zofia Noceti-Klepacka, która brązowy medal igrzysk olimpijskich przekazała na aukcję dla chorej Zuzi, podczas gali PKOl była najszczęśliwszym z gości. Medal niespodziewanie wrócił do niej.

Igrzyska w Londynie były dla Przemysława Miarczyńskiego czwartymi z kolei. Wrócił z nich z brązowym medalem i - jak przyznał - myśli już o następnych.

- Włożyliśmy tytaniczną pracę od 1980 roku żeby windsurfing doszedł do dzisiejszego kształtu. I co? Okazało się, że wylatuje z hukiem z programu olimpijskiego – skarżył się w Jedynce Waldemar Heflich, redaktor naczelny pisma "Żagle”.

- Z Przemkiem przeszliśmy do historii polskiego żeglarstwa: na jednych igrzyskach przywieźliśmy dwa medale brązowe, a nigdy się tak nie zdarzyło. To jest duży sukces dla nas, dla Polski - podkreśla Zosia Noceti-Klepacka i przekonuje, że mimo zwycięstwa, jest nadal sobą.

Tomasz Majewski i Zofia Klepacka złożyli wizytę w warszawskim ratuszu. Przy okazji padło kilka gorzkich słów o kondycji sportu w stolicy.

Polska prasa nie szczędzi komplementów pod adresem Zofii Noceti-Klepackiej i Przemysława Miarczyńskiego, którzy we wtorek zdobyli dla Polski medale numer 7. i 8. na igrzyskach w Londynie.

Przemysław Miarczyński i Zofia Noceti-Klepacka zdobyli brązowe medale w olimpijskich regatach klasy RS:X. To 3. i 4. podium igrzysk w historii polskiego żeglarstwa.

Ekipa ukraińska zmusiła swoją zawodniczkę do złożenia protestu dotyczącego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej polskich żeglarzy - donosi Andrzej Janisz. - To było żenujące – mówi dziennikarz Polskiego Radia.

Brązowy medalista olimpijski w windsurfingowej klasie RS-X.

Dorobek polskiego żeglarstwa w igrzyskach olimpijskich powiększył się we wtorek w ciągu godziny z dwóch do czterech medali. Brązowe w deskowej klasie RS:X zdobyli w Weymouth gdańszczanin Przemysław Miarczyński, a po nim warszawianka Zofia Noceti-Klepacka.