Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Dwójka
Bartosz Chmielewski 22.11.2010

Skrzypce Białego Górala

– Jak lało, to się grało na fujarce, a jak była pogoda, to na skrzypcach. Przyczynę tej pogodowej zależności doboru instrumentów tłumaczył najsłynniejszy skrzypek Sądecczyzny, Franciszek Kurzeja.
Zespół Regionalny Dolina DunajcaZespół Regionalny "Dolina Dunajca"źr. www.dolina-dunajca.pl

– Struny były z jelit i jak rozmokły to się targały. Skrzypce też jak klejone są to by się rozleciały – wyjaśniał Kurzeja w rozmowie z dziennikarzem Polskiego Radia, Marianem Domańskim, zarejestrowanej w 1987 roku.

To wtedy muzyk pochodzący z położonej niedaleko Łącka, wsi Kicznia został nagrodzony Basztą na Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu. Wystąpił tam jako skrzypek solowy.

Urodzony w 1919 roku Franciszek Kurzeja, pochodzi z rodziny muzykantów. Na skrzypcach i harmonii guzikowej grał jego ojciec i bracia. Grę pana Franciszka można było usłyszeć w wielu zespołach m.in. w kapeli towarzyszącej zespołowi regionalnemu "Dolina Dunajca", a także zespołowi "Sądeczanie". W 2009 roku, na Festiwalu Kapel i Śpiewaków w Kazimierzu, 90-letni prymista wystąpił w kapeli razem synem Janem i prawnuczką Barbarą.

W archiwalnym nagraniu przedstawiciel tzw. Białych Górali, nazywanych tak od koloru wierzchniego okrycia, opowiadał m.in. o góralskim nazewnictwie strun w skrzypcach.

Aby wysłuchać rozmowę z Franciszkiem Kurzeją wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj" znajdującym się w ramce po prawej stronie.