Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
IAR / PAP
Tomasz Kamiński 15.08.2011

50 zabitych w serii zamachów w Iraku

Wiceminister zdrowia Iraku powiedział, że do szpitali ciągle dowożeni są ranni, ale sytuacja jest pod kontrolą.
50 zabitych w serii zamachów w Irakufot. PAP/EPA/KHALIL AL-A'NEI

Około 50 osób zginęło w serii zamachów, które przetoczyły się przez irackie miasta Al-Kut, Chan Bani Saad, Nadżaf i Kirkuk - podały źródła medyczne i policyjne.

Co najmniej 37 osób zginęło, a prawie 70 zostało rannych w poniedziałek w podwójnym zamachu bombowym w Al-Kut, 160 km na południowy wschód od stolicy Iraku Bagdadu. Wśród zabitych są kobiety i dzieci. Obie eksplozje nastąpiły w centrum liczącego 400 tys. mieszkańców miasta. Najpierw wybuchła bomba podłożona przy drodze, a potem, gdy na miejsce przybyły służby bezpieczeństwa, eksplodował samochód-pułapka.

Wiceminister zdrowia Chamis al-Saad powiedział, że do szpitali ciągle dowożeni są ranni, ale sytuacja jest pod kontrolą.

Z kolei w oddalonej o ok. 30 km od Bagdadu miejscowości Chan Bani Saad, w prowincji Dijala, zamachowiec-samobójca zaatakował budynek władz miejskich - podały źródła policyjne. Zginęło osiem osób, a 14 odniosło obrażenia.

Także w poniedziałek rano zamachowiec wbił się samochodem w posterunek przed siedzibą policji na przedmieściach miasta Nadżaf, na południe od Bagdadu. Policja ostrzelała samochód, kiedy kierowca nie zatrzymał się do kontroli; wtedy samochód wybuchł. Zginęły cztery osoby, dwóch policjantów i dwóch cywilów, a 32 zostały ranne.

W Kirkuku na północy kraju w pobliżu policyjnego patrolu eksplodował samochód-pułapka, raniąc czterech funkcjonariuszy. Ok. 30 minut później wybuchł ładunek przytwierdzony do motocykla, zabijając jedną osobę.

Według danych resortów zdrowia, obrony i spraw wewnętrznych w lipcu w Iraku śmierć poniosło 259 Irakijczyków - 159 cywilów, 56 policjantów i 44 wojskowych.

Zamach w Al-Kut był najpoważniejszym aktem przemocy od kiedy iraccy politycy ogłosili na początku miesiąca, że będą negocjować z USA pozostawienie w Iraku pewnej liczby amerykańskich żołnierzy po 31 grudnia.

/

To kolejne wybuchy w całej serii ataków, w której zginęło w ostatnich dniach ponad 40 osób, a około 100 zostało rannych. Ostatnie ataki rozpoczęły się po 3 sierpnia, kiedy oficjalne władze Iraku ogłosiły, że będą prowadzić rozmowy z siłami amerykańskimi o przedłużeniu poza 2011 rok szkoleń irackich służb bezpieczeństwa.

Zgodnie z zawartym w 2008 roku dwustronnym porozumieniem, w tym roku Amerykanie mają wycofać z Iraku 47 stacjonujących tam obecnie żołnierzy.

Zobacz galerię "Dzień na zdjęciach"

tk