W Wielkiej Brytanii nieustannie toczy się debata na temat Brexitu. Na razie wiadomo, że artykuł 50. unijnego traktatu, rozpoczynający proces wychodzenia kraju z Unii Europejskiej, ma zostać uruchomiony w pierwszym kwartale 2017 roku. Nie wiadomo jednak, czy muszą go poprzedzić rządowe konsultacje z parlamentem. Według konwencji konstytucyjnej, każde podpisanie nowego traktatu lub jego zmiana musi zostać przedstawiona Izbie Gmin. Jest to kwestia, w której zgoda parlamentu jest wymagana, czemu sprzeciwia się premier Theresa May. Brytyjski minister do spraw Brexitu David Davis powtarza: „nie mylmy akceptacji ogólnego kierunku z mikrozarządzaniem”. Innym problemem Brytyjczyków jest sposób rozstania ze Wspólnotą. Premier chce „twardego” Brexitu, co oznaczałoby wyjście ze wspólnego unijnego rynku, co z kolei zagroziłoby brytyjskiej gospodarce. Obywatele w tych kwestiach są podzieleni.