Zuzanna Dąbrowska: Naszym gościem jest prof. Janusz Adamowski, przewodniczący Rady Nadzorczej Polskiego Radia, medioznawca, wieloletni dziekan Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Dzień dobry.
Prof. Jerzy Adamowski: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.
1 lutego 1925 roku słuchacze usłyszeli komunikat, Roman Rudniewski, wicedyrektor Polskiego Towarzystwa Radiotechnicznego rozpoczął codzienną emisję programów Polskiego Radia, trochę potem trwało, trzeba było wszystko to sformalizować, dostać dziś byśmy powiedzieli legalną koncesję. 90 lat. Zestarzeliśmy się?
Myślę, że te 90 lat to upłynęło bardzo szybko i radio, oczywiście, jest instytucją już omszałą, ale też jest instytucją ciągle młodą, bo przecież ciągle się doskonali.
A co robić, żeby taki 90-latek i myślę sobie już o współczesnych mediach, o tym, że nasz ład komunikacyjny i medialny przez nawet ostatnie kilka lat, a co dopiero 90, bardzo się zmienił, co zrobić, żeby ten 90-latek rzeczywiście był nowoczesny, odpowiadał na wyzwania i na oczekiwania tych, którzy dzisiaj mają kilka, kilkanaście lat i z nosami w swoich tabletach i telefonach szukają informacji?
No tak, trzeba się wsłuchiwać bardzo pilnie w ich potrzeby. Ja myślę, że właśnie radio, zwłaszcza radio publiczne musi być po pierwsze liderem na rynku tej wielkiej technologicznej zmiany, jakiej jesteśmy świadkami. No i przy tej okazji musi wsłuchiwać się w potrzeby tych młodych odbiorców, choć nie powinno radio zaniedbywać potrzeb osób starszych, bo przecież to są też wierni słuchacze.
Jak to godzić i jakie to są potrzeby?
Potrzeby są bardzo dzisiaj rozbudowane. Oczywiście, w dobie tabloidyzacji mediów możemy powiedzieć, że one się nieco spłyciły, ale ja uważam, że ciągle dla radia publicznego ważne jest to, co ojciec założyciel radiofonii publicznej sformułował w latach 20., więc radio przede wszystkim powinno rzetelnie informować, edukować i dostarczać godziwej rozrywki.
Też ważne jest, by było takim medium, które wszędzie dociera, które całą swoją bogatą ofertę potrafi przekazać i dostarczyć tam, gdzie jej potrzebują, stąd koncept radia cyfrowego. To właśnie jest ta technologiczna odpowiedź na wyzwania, które nowe media przed nami stawiają. 1 stycznia 2015 i kolejne 4 nadajniki cyfrowe. Czy pan sądzi, że rozszerzanie tego zakresu radia cyfrowego, nowa technologia rzeczywiście może sprawić, że do roku 2020 radio publiczne będzie tak bardzo publiczne, bo powszechne, bo docierające ze wszystkimi swoimi programami, nie tylko z radiową Jedynką, do każdego słuchacza?
Nie chciałbym tutaj bawić się we wróżkę, nie zabrałem swojej szklanej kuli, niemniej jednak wydaje mi się, że cyfryzacja dla radia publicznego jest wielką szansą. Oczywiście, są różne na ten temat zdania, różne spory, są osoby, które tylko w cyfryzacji upatrują antidotum na jak gdyby odbudowanie popularności radia. Dla radia publicznego niewątpliwie jest to rzecz ważna, bo przecież wiemy, że Program 2 i Program 4 mają relatywnie mały zasięg. I przejście na nadawanie cyfrowe tych dwóch anten oznaczać może ich szerszy znacząco aniżeli do tej pory zasięg. Ale mówię, ważne jest także, żeby wykorzystywać inne metody, szerzej Internet, być może w Google Glass też trzeba będzie myśleć o tym, żeby radio było odbierane. A więc potrzebne są różnorodne działania i na szczęście radio publiczne jest takim liderem technologicznej zmiany, no bo od 1 października 2013 roku właśnie przeszło na nadawanie cyfrowe.
No i dzięki nowym odbiornikom 55% potencjalnych słuchaczy na terenie różnych regionów Polski będzie mogło mieć tę ofertę cyfrową dostępną. Ale mówimy o technologii, a przecież radio publiczne chce być liderem przede wszystkim od strony standardów informacyjnych, publicystycznych, chcemy realizować misję medium publicznego. I tutaj technologia to jedno, ale druga rzecz to robienie tego w odpowiedni sposób, bo samo słowo misja, podejrzewam, dla współczesnych nastolatków brzmi po prostu nudno. My nie chcemy być nudni.
Tak, to znaczy słowo misja jest w różny sposób, oczywiście, rozumiane i ta misja powinna być nieustannie redefiniowana, ona powinna być dostosowywana do potrzeb słuchacza. Ja nie bez kozery właśnie mówię o tym, że powinniśmy się pilnie wsłuchiwać w potrzeby naszych słuchaczy. Przychodzą kolejne pokolenia, dla których słowo misja może oznaczać zupełnie coś innego. I zadaniem radia publicznego jest właśnie stałe śledzenie rynku, stałe odpowiadanie na potrzeby słuchaczy.
Trzeba te potrzeby w jakiś sposób hierarchizować. Z jednej strony chcemy być obecni, chcemy towarzyszyć słuchaczom od początku dnia, od momentu zrobienia sobie kawy, służyć im informacją, ale też być razem. I to jest zadanie, które, sądzę, trudno się godzi z taką funkcją, którą przejęły na siebie radia komercyjne – nieustającej rozrywki, playlisty, która z godziny na godzinę przynosi nowe hity. My chcemy czegoś więcej, no ale różni są słuchacze, są osoby starsze, są osoby młodsze. To jest niełatwe.
Na pewno, z tym, że musimy sobie zdawać z tego sprawę, że radio publiczne korzystające z publicznych pieniędzy musi się czymś różnić, nie może być tylko szafą grającą, z której wyrzucane są kolejne melodyjki przyjemne i łatwe. Radio musi realizować właśnie to, o czym żeśmy wcześniej mówili – misję. I ta misja jest niesłychanie istotna właśnie jako dla instytucji, która korzysta z pieniędzy publicznych, pieniędzy, które płacone są przez ludzi, którzy mają różne gusta i różne potrzeby.
No właśnie, to pan profesor wspomniał o pieniądzach. Mi pewnie byłoby niezręcznie. Pieniądze, czyli nowa ustawa medialna, opłata audiowizualna, która jest zaprojektowana w założeniach do ustawy. Chyba perspektywy nie są specjalnie świetlane na uchwalenie do końca kadencji tego parlamentu tego nowego ładu. Mówiła o tym na naszej antenie pani minister kultury, że, no cóż, ministerstwo z założeniami i z ustawą, z projektem gotowe będzie, ale czy się da uchwalić, nie wiadomo.
No, boleję nad tym, bo jest to rzeczywiście dokument niesłychanie ważny dla mediów publicznych, więc nie tylko dla radia, ale może nawet bardziej dla telewizji, która cierpi na niedostatek pieniędzy publicznych. Ja sądzę, że chyba nie u wszystkich polityków świadomość tego, jak ważne dla mediów publicznych jest stabilne finansowanie, jest obecna. Ja uważam, że ten dokument, niesłychanie ważny, powinien powstać jak najszybciej. On musi zapewnić stabilne finansowanie ważnych instytucji życia publicznego. Przecież media publiczne są niesłychanie istotnym komponentem społeczeństwa obywatelskiego. O tym już od wielu, wielu lat mówimy.
Staramy się rozwijać, animować debatę publiczną, staramy się w jakiś sposób ją kształtować, bo czujemy się elementem, takim kółeczkiem w całym łańcuchu obiegu wymiany myśli i informacji, ale to trudne, bo zawód dziennikarski, bo środowisko dziennikarskie zmieniło się przez ostatnie lata i sami na co dzień ulegamy tabloidyzacji.
No, na pewno, na pewno, także i w środowisku dziennikarskim, także zawód dziennikarski przechodzi ogromne zmiany. Niemniej jednak wydaje mi się, że właśnie media publiczne, radio publiczne, telewizja publiczna powinny być taką ostoją solidnego, rzetelnego dziennikarstwa.
Mam nadzieję, że nam się to chociaż po części udaje. Ale ciekawa jestem też pana opinii jako wykładowcy, jako kogoś, kto z kolejnymi rocznikami adeptów dziennikarstwa się spotyka. Co pan im mówi, tym młodym ludziom, którzy chcą wykonywać zawód dziennikarza teraz, jak w sobie znajdywać te wzorce, które często w mediach gdzieś zanikły?
Tak, to jest niewątpliwie problem. Ja od lat mówię to samo, od lat mówię o tym, że ten zawód jest zawodem pięknym, że to jest zawód niebanalny i niesłychanie ważny z punktu widzenia społecznego, że jest to zawód misyjny. Zwyczajowo porównuję nawet zawód dziennikarza do zawodu lekarza, uważam, że jest to właśnie zawód szczególny, piękny, ale jednocześnie niebezpieczny, albowiem można nierozważnym słowem, nierozważnym artykułem, tekstem uczynić wielką krzywdę pojedynczemu człowiekowi, całym rodzinom czy nawet całym społecznościom.
Czyli trzeba mieć tę odpowiedzialność w sobie za słowo i napisane, i wypowiedziane.
Niewątpliwie. Powinna temu też towarzyszyć świadomość tego, że jest to zawód misyjny, a więc pozostajemy ciągle w służbie społecznej. Może to brzmi zbyt idealistycznie jak na dzisiejsze czasy, ale jednak mówię, powtarzam to od lat.
Chyba trochę rzeczywiście idealistycznie, spojrzawszy na właścicieli mediów. My tutaj jako medium publiczne jesteśmy w sytuacji lepszej, ale ci wszyscy, którzy pracują w innych mediach, komercyjnych stykają się z tym, że tak naprawdę im niższe kwalifikacje, im niższy stopień specjalizacji, tym chętniej się do takiej pracy młodego człowieka przyjmuje. To nie jest chyba dobry kierunek.
Na pewno, to znaczy ja boleję nad tym niebezpiecznym trendem, bo widzę przecież to zjawisko, że gorszy pieniądz wypiera dobry pieniądz, że gorsi dziennikarze bardzo często zastępują dziennikarzy rzetelnych, znakomitych warsztatowo, ale drogich, no bo łatwo jest wyrzucić dobrego dziennikarza zarabiającego duże pieniądze i zastąpić go dwoma, trzema gorszego asortymentu dziennikarzami. To nie jest dobre.
Albo takimi, którzy się jeszcze nie nauczyli zawodu.
No, albo takimi, którzy po prostu są pokorni i wykonają każde polecenie. To na pewno jest zjawisko niebezpieczne, ale na szczęście uważam, że media publiczne ominęło to niebezpieczne zjawisko.
Wracając do Polskiego Radia, przez te 90 lat jakie były najważniejsze momenty w historii radia? Co by pan wymienił jako te momenty zwrotne? Pytam, bo wydaje mi się, że one są tak związane z historią naszego kraju, że chyba nie uda się tego rozerwać.
Na pewno. W historii Polskiego Radia bardzo wiele było ważnych dat. Na pewno rok 25 jest rokiem szczególnym, ale przecież w 35 roku państwo przejęło radio i z instytucji prywatnej Polskie Radio stało się instytucją państwową. Wznowiło działalność w roku 44. Pojawiały się kolejne anteny, pojawiła się Dwójka pod koniec lat 40., pojawiła się Trójka pod koniec lat 50., niedawno przecież święciliśmy jej jubileusz. Myślę, że ważną datą dla radia była także likwidacja Radiokomitetu, no i oczywiście formalne pojawienie się dwóch spółek Skarbu Państwa z dniem 1 stycznia 94 roku, a więc efekt nowej ustawy medialnej z grudnia 92. Ja bym nie chciał więcej tych dat wymieniać, bo ja sądzę, że takich dat w historii Polskiego Radia znajdziemy wiele, ale słusznie pani powiedziała, że w wielu przypadkach są one nierozłącznie związane z historią naszego kraju.
To na koniec proszę powiedzieć, jaka data będzie najważniejsza, co będzie najważniejsze w 2015 roku dla Polskiego Radia?
Też myślę, że będzie wiele takich ważnych wydarzeń. Chcę tylko powiedzieć, że inaugurujemy uroczyste obchody w dniu 3 lutego tego roku, kiedy to uroczyste posiedzenie komitetu honorowego tych obchodów odbędzie się właśnie w tym gmachu przy ulicy Malczewskiego, a przewodniczącym tego komitetu jest sam prezydent Rzeczypospolitej, pan Bronisław Komorowski.
W takim razie jeszcze raz panu profesorowi i nam tutaj, w studio Sygnałów, wszystkiego najlepszego z okazji 90. urodzin. Dziękuję za rozmowę.
Wszystkim państwu życzę rzeczywiście wszystkiego dobrego.
(J.M.)