2 września niemieckie pociski niszczą kolumnę Zygmunta. W ciągu dnia Niemcy zajmują Starówkę, dokonując przy tym masowych mordów i gwałtów. Trwa silny ostrzał Sadyby, Górnego Mokotowa i Śródmieścia. Bomby niszczą kościół św. Aleksandra.
Powstanie jest już w odwrocie, ale niespodziewanie dla wszystkich, żołnierze AK zdobywają gmach YMCA (Związek Chrześcijańskiej Młodzieży Męskiej) przy ul. Konopnickiej. Budynek pozostał w polskich rękach do końca powstania.
"Jest piękna słoneczna pogoda. Po Niemcy zaczynają bombardowanie – wspomina major Franciszek Miszczak ps. "Stefan Reda". Przez pomyłkę bomba spada na zachodnią ścianę YMCA. Major Miszczak postanawia wykorzystać szczęśliwy zbieg okoliczności. Nakazuje swoim ludziom, aby ruszyli na gmach od strony ulicy Książęcej. Sam z ochotnikami rusza od strony zachodniej. Pod gradem kul dostają się pod północną ścianę YMCA. Wpadają do środka. W tym czasie Niemcy uciekają w stronę Sejmu. W ręce powstańców wpadają Ukraińcy. Nasza YMCA, w naszych rękach! – krzyczą radośnie powstańcy.
Zapraszamy do wysłuchania wspomnień Franciszka Miszczaka wyemitowanych na falach Radia Wolna Europa w sierpniu 1965 roku.