Premier Polski Donald Tusk odniósł się do decyzji Trumpa na portalu X, oceniając, że cła mogą obniżyć polski PKB o 0,4%, czyli ponad 10 miliardów złotych. "Cios dotkliwy i przykry, bo od najbliższego sojusznika, ale go przetrzymamy" – napisał Tusk. Podkreślił, że mimo rozczarowania decyzją USA, relacje z Waszyngtonem muszą przetrwać tę próbę.
Von der Leyen: "Europa ma wszystko, by przetrwać tę burzę"
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen stanowczo skrytykowała ruch Białego Domu. Podkreśliła, że amerykańskie cła są ciosem nie tylko dla firm z UE, ale także dla globalnej gospodarki i konsumentów na całym świecie. "Bądźmy świadomi ogromnych konsekwencji. Miliony obywateli będą musiały zmierzyć się z wyższymi rachunkami za artykuły spożywcze. Leki będą droższe, podobnie jak transport. Inflacja wzrośnie" – ostrzegała.
00:56 13560715_1.mp3 Eksperci przewidują, że prowadzona przez Stany Zjednoczone wojna celna wpłynie na portfele konsumentów w Polsce. Prezydent USA Donald Trump wprowadził dwudziestoprocentowe cła na wszystkie towary z Unii Europejskiej. W Brukseli trwają rozmowy w sprawie tak zwanych ceł "odwetowych". O szczegółach - Krzysztof Kuczyński (IAR)
Jednocześnie von der Leyen zaznaczyła, że Unia jest gotowa zarówno do negocjacji, jak i do działań odwetowych. Wspólnota kończy właśnie prace nad pakietem ceł na amerykańskie towary, które miałyby wejść w życie w połowie miesiąca. Na liście znajdują się m.in. dżinsy i motocykle Harley-Davidson – symbole stanów głosujących na Trumpa. UE rozważa również użycie narzędzi obrony przed wymuszeniami ekonomicznymi, co mogłoby uderzyć w amerykańskie firmy technologiczne.
Londyn: stąpanie ostrożnie i nadzieja na porozumienie
W Wielkiej Brytanii, choć skala ceł (10 procent) jest niższa niż w przypadku UE, reakcje są równie poważne. Premier Keir Starmer zapewniał, że Londyn robi wszystko, by chronić krajową gospodarkę. "Wojny handlowe nie mają zwycięzców" – powiedział. Wielka Brytania liczy, że jako państwo pozaunijne, zdoła wynegocjować z USA odrębną umowę handlową. Według "Guardiana" może ona przynieść Brytyjczykom korzyści i uchronić przed najgorszymi skutkami ceł.
Jednak nie wszystkie sektory są chronione – motoryzacja, objęta 25-procentową stawką, pozostaje wrażliwa, a producenci aut na Wyspach już kalkulują możliwe straty.
Francja: szok i obawy sektora alkoholowego
We Francji, jednym z krajów najmocniej dotkniętych nowymi cłami, jako pierwsi głos zabrali przedstawiciele branży alkoholowej. Eksporterzy wina i trunków obawiają się 20-procentowego spadku sprzedaży w USA, które są ich głównym rynkiem. "To przygnębiające i szkodliwe dla wszystkich" – mówił Gabriel Picard, szef związku eksporterów.
00:49 13561234_1.mp3 Brutalna i nieuzasadniona decyzja - tak prezydent Francji Emmanuel Macron komentuje nałożone przez Stany Zjednoczone cła. Materiał Stefana Foltzera (IAR)
Francuskie media nie kryją emocji. "Le Monde" pisze o "końcu światowego systemu handlowego", a "Le Figaro" ostrzega przed "serią katastrof gospodarczych".
00:50 13561137_1.mp3 Duży spadek na francuskiej giełdzie po amerykańskiej decyzji o nałożeniu ceł na Unię Europejską i wiele krajów na świecie. Francuscy przedsiębiorcy wzywają władze do rozpoczęcia negocjacji z Waszyngtonem. O reakcji francuskiej gospodarki na decyzje za oceanem - z Paryża Stefan Foltzer (IAR)
Niemieckie reakcje
Po wprowadzeniu ceł przez Donalda Trumpa Niemcy kalkulują skutki i wskazują na brak Rosji na liście krajów dotkniętych ruchem amerykańskiego prezydenta. Mowa jest nawet o wzajemnych małych prezentach ze strony Białego Domu i Kremla.
01:08 13560193_1.mp3 Po wprowadzeniu ceł przez Donalda Trumpa Niemcy kalkulują skutki i wskazują na brak Rosji na liście krajów dotkniętych ruchem amerykańskiego prezydenta. Materiał Adama Górczewskiego (IAR)
O małych prezentach mówił moskiewski korespondent telewizji n-tv. Rainer Munz wskazał, że brak dodatkowych ceł dla Rosji zbiegł się w czasie ze zniesieniem sankcji na Kiriłła Dmitriewa, który jako bliski wysłannik Władimira Putina dzięki temu mógł wybrać się do USA. W zamian Rosja wydała zgodę na transakcję u siebie amerykańskiemu bankowi Goldman Sachs, w którym Dmitriew przed laty pracował.
Spektakl zamiast prezentów
Dla Niemiec prezentów ze Stanów Zjednoczonych nie ma, jest za to spektakl. Tak "Süddeutsche Zeitung" pisze o wojnie handlowej wypowiedzianej przez Donalda Trumpa.
Główny ekonomista banku ING na Niemcy i Austrię widzi zagrożenie powrotem do lat 30. ubiegłego wieku. Carsten Brzeski przypomina, że doszło wtedy do głębokiego kryzysu zakończonego drugą wojną światową.
Die Welt cytuje też jednak odpowiedź Eiko Sieverta z agencji ratingowej Scope, który podkreśla, że sytuacja ekonomiczna świata jest dziś dużo lepsza niż przed wiekiem. Ekspert przyznaje jednak, że wymiana handlowa znacząco się skurczy.
- Jeśli te cła zostaną na dłużej to USA może dotknąć recesja - ocenia z kolei prezes Instytutu Gospodarki Światowej IfW. Moritz Schularick wskazuje na możliwy mocny wzrost inflacji w Stanach Zjednoczonych i dodaje, że wstrząs czeka całą światową gospodarkę.
Litwa i kraje regionu: pierwsze działania osłonowe
Rządy mniejszych państw europejskich, jak Litwa, także reagują szybko. Wilno ogłosiło pakiet wsparcia dla firm eksportowych o wartości 20 mln euro. Minister gospodarki Lukas Savickas zapowiedział działania na rzecz dywersyfikacji rynków i zwiększenia konkurencyjności litewskich przedsiębiorstw. Litwa szczególnie obawia się pośredniego wpływu ceł poprzez spadek eksportu Niemiec i Holandii – swoich kluczowych partnerów.
Europa pod presją, ale zjednoczona?
Nowa fala ceł zainicjowana przez USA stanowi poważne wyzwanie dla gospodarki światowej i dla relacji transatlantyckich. Podczas gdy prezydent Trump mówi o "wyzwoleniu", Europa obawia się protekcjonistycznej spirali, która może zdusić wzrost, zwiększyć inflację i uderzyć w konsumentów.
Jednocześnie Unia Europejska pokazuje oznaki jedności – gotowość do reakcji i wspólnego działania. W poniedziałek ministrowie handlu 27 państw członkowskich spotkają się w Luksemburgu, by omówić strategię odpowiedzi. Wobec braku pewności co do dalszych kroków Waszyngtonu, jedno jest jasne – wojna handlowa nabiera tempa, a Europa nie zamierza pozostać bierna.
IAR/PAP/dad