Są to pierwsze rozmowy, podczas których przedstawiciele prezydenta Donalda Trumpa jednocześnie spotykają się z negocjatorami z Ukrainy i Rosji - zauważa agencja AP. Wcześniej Amerykanie rozmawiali naprzemiennie z Rosjanami i Ukraińcami. Poprzednie rozmowy rosyjsko-ukraińskie, o których wie opinia publiczna, miały natomiast miejsce w ubiegłym roku w Turcji i zakończyły się ustaleniami dotyczącymi wymiany jeńców.
Nie wiadomo, jak potoczą się rozmowy w Emiratach, gdyż na drodze do pokoju wciąż jest wiele przeszkód. Część komentatorów postrzega jednak obecne negocjacje jako sygnał tego, że strony zmierzają w stronę zawarcia porozumienia - napisała AP.
Na tle rozmów w ZEA w nocy z piątku na sobotę Rosja przeprowadziła zmasowany atak lotniczy na Ukrainę, uderzając m.in. w Kijów.
W piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że kluczowym punktem negocjacji pozostaje kwestia terytoriów w obwodzie donieckim. Wieczorem oświadczył, że na razie jeszcze za wcześnie na wnioski z rozmów.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powtórzył tego dnia rosyjskie żądanie wycofania się armii ukraińskiej z Donbasu. Jak zaznaczył Kacper Sienicki z OSW, oznacza to, że Ukraina miałaby oddać wciąż kontrolowane przez siebie 20 proc. obwodu donieckiego, w tym ważną dla obrony aglomerację słowiańsko-kramatorską. Przejęcie kontroli nad resztą Donbasu byłoby realizacją rosyjskiego planu minimum, ale pozwoliłoby Władimirowi Putinowi ogłosić w kraju sukces - podkreślił ekspert.
Główny ukraiński negocjator, sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy, Rustem Umierow, ujawnił, że po stronie ukraińskiej w piątkowym spotkaniu oprócz niego uczestniczyli: szef Biura Prezydenta Kyryło Budanow, pierwszy zastępca szefa Biura Prezydenta Serhij Kysłyca oraz przewodniczący parlamentarnej frakcji Sługa Narodu Dawyd Arachamija.
Ze strony USA w konsultacjach brali udział: specjalny wysłannik Steve Witkoff, zięć prezydenta Donalda Trumpa Jared Kushner, doradca Trumpa Josh Gruenbaum, wiceszef Pentagonu ds. sił lądowych generał Dan Driscoll oraz Naczelny Dowódca NATO w Europie, gen. Alex Grynkewich.
W skład rosyjskiej delegacji weszli przedstawiciele wywiadu wojskowego oraz armii. Według Kremla stronę rosyjską miał też reprezentować Kiriłł Dmitrijew, specjalny wysłannik Władimira Putina ds. inwestycji i współpracy gospodarczej.
Umierow powiadomił, że spotkanie było poświęcone „parametrom zakończenia rosyjskiej wojny oraz dalszej logice procesu negocjacyjnego w celu zmierzania w kierunku godnego i trwałego pokoju”. Zapowiedział, że w sobotę odbędą się kolejne spotkania. Do ukraińskiej delegacji w sobotę dołączą szef Sztabu Generalnego generał Andrij Hnatow oraz zastępca szefa HUR (wywiadu wojskowego - PAP) Ministerstwa Obrony, generał porucznik Wadym Skibicki – powiadomił Umierow.
Przedstawiciel Białego Domu przekazał natomiast mediom, że piątkowe trójstronne spotkanie w Abu Zabi było produktywne i będzie kontynuowane w sobotę.
W czwartek w nocy Witkoff i Kushner odbyli w Moskwie długie spotkanie z prezydentem Putinem. Doradcy przywódcy Rosji powiedzieli po spotkaniu, że rozmowa była „konstruktywna i ważna”, ale nie przekazali dalszych szczegółów. Amerykańscy wysłannicy przylecieli do Moskwy prosto z Davos w Szwajcarii, gdzie uczestniczyli w Światowym Forum Ekonomicznym. W czwartek Trump spotkał się tam z Zełenskim. Ukraiński przywódca poinformował później, że była to „dobra, owocna i merytoryczna” rozmowa.
Prezydent Trump powiedział w drodze powrotnej ze Szwajcarii, że w jego ocenie zarówno Zełenski, jak i Putin „idą na ustępstwa, by zakończyć” wojnę.
IAR/PAP/pż