Fale upałów w Europie w ostatnich latach wyraźnie zmieniają swój charakter. Coraz rzadziej są pojedynczymi, krótkotrwałymi epizodami pogodowymi, a coraz częściej powracającymi zjawiskami obejmującymi duże obszary i utrzymującymi się przez wiele dni. W praktyce oznacza to rosnące obciążenie dla systemów energetycznych, infrastruktury miejskiej oraz zdrowia publicznego.
W analizach klimatycznych często podkreśla się, że Europa – szczególnie jej część środkowa – należy do najszybciej ocieplających się regionów świata poza Arktyką. Skutki tego procesu są coraz bardziej widoczne w codziennym funkcjonowaniu miast, gdzie rosnące temperatury stają się realnym wyzwaniem infrastrukturalnym i społecznym.
Jak zaznacza prof. Karaczun, mimo że fale upałów mają charakter ekstremalny, ich rosnąca częstotliwość zmienia sposób ich postrzegania i planowania działań adaptacyjnych.
– „One są ciągle zjawiskami ekstremalnymi, to znaczy to jest jednak ekstremum tak wysokie temperatury, które obecnie występują, natomiast to, że one występują i będą występowały coraz częściej, jest tą nową normalnością” – zwraca uwagę prof. Zbigniew Karaczun
Jednym z najbardziej widocznych skutków upałów w miastach jest tzw. miejska wyspa ciepła. Betonowe i asfaltowe powierzchnie nagrzewają się znacznie szybciej niż tereny zielone, co prowadzi do dużych różnic temperatur w obrębie jednej aglomeracji. W efekcie w centrum miasta może być znacznie cieplej niż w zacienionych parkach czy skwerach.
Szczególnie narażone są osoby starsze, mieszkańcy słabo izolowanych budynków oraz osoby przebywające w silnie nasłonecznionych przestrzeniach miejskich. W takich warunkach nawet krótkotrwała fala upałów może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia.
Dlatego – jak podkreśla ekspert – kluczowe znaczenie ma rozwój i ochrona zieleni miejskiej. Szczególnie ważne są duże, stare drzewa, które tworzą cień i realnie obniżają temperaturę w swoim otoczeniu, pełniąc funkcję naturalnych „wysp chłodu”.
– „Więc to, co trzeba by było zrobić i co trzeba robić i co można robić tak naprawdę od razu, to jest ochrona wysokich zieleni w miastach” – zaznacza ekspert Koalicji Klimatycznej.
W dłuższej perspektywie konieczna jest również zmiana podejścia do planowania przestrzeni miejskiej. Obejmuje ona odchodzenie od nadmiernego betonowania i wprowadzanie rozwiązań opartych na przyrodzie, takich jak niewielkie parki kieszonkowe czy rewitalizacja placów z uwzględnieniem zieleni i zacienienia.
Eksperci podkreślają, że bez działań ograniczających emisję gazów cieplarnianych proces ocieplenia będzie postępował, a możliwości adaptacji będą coraz bardziej ograniczone. Nawet w przypadku osiągnięcia neutralności klimatycznej powrót do warunków klimatycznych sprzed kilku dekad będzie procesem długotrwałym.
Jak wskazuje prof. Karaczun, zmiany klimatu nie oznaczają jedynie stopniowego wzrostu temperatur, ale także rosnące ryzyko zjawisk skrajnych, których konsekwencje mogą być trudne do przewidzenia.
– „Polityka klimatyczna to jest tak naprawdę polityka budowy bezpieczeństwa, także bezpieczeństwa narodowego dla Polek i Polaków” – podkreśla prof. Zbigniew Karaczun
pż