W czwartek w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie podpisano umowy o dofinansowanie kolejnych projektów wyłonionych w ramach programu Nowe technologie w obszarze bezpieczeństwa i obronności państwa w ramach programu PERUN. Program to wspólna inicjatywa MON, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz NCBR; celem jest wsparcie rozwoju nowoczesnych technologii obronnych, wyposażenia wojskowego oraz innowacji w sektorze nauki i przemysłu.
- Piszemy nową historię polskiego wojska - zaznaczył szef rządu podczas uroczystości podpisania umów. - Mówimy od wielu miesięcy, że Polska ma uzasadnioną ambicję, aby zbudować największą siłę militarną w tej części Europy. Jesteśmy na dobrej drodze. (...) Jest to możliwe dzięki mądremu wykorzystywaniu wszystkich możliwości, jakie daje nam współczesna pozycja Polski w Europie i w świecie - wskazał premier. Dodał, że rolą polskiego rządu jest też utrwalanie mądrych sojuszy.
Tusk podkreślił, że podpisane umowy w ramach PERUN to wielki zastrzyk pomysłów, pieniędzy, energii i talentów ludzkich oraz polskich technologii.
We wpisie na X szef rządu doprecyzował, że program PERUN to 753 miliony złotych na 29 przełomowych projektów polskiej nauki i przemysłu dla naszej armii. „Obronność MADE IN POLAND!” - dodał.
Premier Donald Tusk podkreślił, że każda umowa na dofinansowanie projektów wyłonionych w ramach programu PERUN „oddala w jakimś sensie ryzyko ataku na Polskę”. Każdy potencjalny napastnik zastanowi się 10 razy, zanim zaplanuje jakieś agresywne kroki wobec Polski - powiedział premier.
Premier, nawiązując do zaawansowania technologicznego tych projektów, ocenił, że „to jest tak naprawdę wejście w epokę, w której o skuteczności państw, o skuteczności na potencjalnym polu walki, decydować będzie ludzki umysł, a o bezpieczeństwie i skuteczności żołnierzy będą decydowały technologie”.
- Każda ta umowa (na dofinansowanie projektów) oddala w jakimś sensie ryzyko ataku na Polskę. Każda taka decyzje o zainwestowaniu naszych pieniędzy w nowoczesne technologie i w podnoszenie zdolności bojowych naszych sił zbrojnych, naszej armii, naszych żołnierzy, to jest kolejny moment, kiedy każdy potencjalny napastnik zastanowi się 10 razy zanim zaplanuje jakieś agresywne kroki wobec Polski - podkreślił Tusk.
Dodał, że dzisiaj Polska jest w czołówce państw na świecie skutecznie przygotowujących się do obrony na wypadek ataku.
Doświadczenie Ukrainy na froncie pokazuje, że budowa armii zaczyna się od tradycyjnego sprzętu; z drugiej strony to nowe technologie dają przewagę - podkreślił wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak zaznaczył, Polska buduje zdolności we wszystkich obszarach i tego dotyczą podpisane w czwartek umowy.
- To jest dla nas wielki dzień. (...) Te umowy dotyczą implementacji najnowocześniejszych osiągnięć: drony, antydrony, systemy dalekiego rażenia, sztuczna inteligencja, obserwowanie satelitarne - wszystko to, co jest naszym priorytetem, szczególnie w tym roku, kiedy inwestujemy w rakiety dalekiego, precyzyjnego zasięgu - powiedział Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej po podpisaniu umów.
Szef MON wskazywał, że wojna w Ukrainie ma charakter totalny. - W ubiegłym tygodniu Federacja Rosyjska przeciwko Ukrainie 904 razy wystąpiła, zaatakowała na linii frontu. To pokazuje, że armia, którą musimy budować, musi się zaczynać od tradycyjnego sprzętu - stwierdził. Jak dodał, z drugiej strony „wszystkie przewagi, które Ukraina zdobywa”, są zasługą nowych technologii.
- Implementujemy doświadczenia z Ukrainy i budujemy zdolności we wszystkich obszarach, dlatego umowy, które zostały dzisiaj podpisane, dotyczą zarówno zdolności do operowania na lądzie, ale i w powietrzu, na wodzie i pod wodą, w przestrzeni cyber i w przestrzeni kosmicznej - podkreślił.
Polska buduje siły zbrojne, które w 2030 r. będą najsilniejszą armią w Europie; buduje armię, która jest komplementarna i uzupełnia swoje zdolności – podkreślił w wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz po podpisaniu umów o dofinansowanie kolejnych projektów w ramach programu PERUN.
Wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreślił, że polskie siły zbrojne mają być najsilniejszą armią w Europie do 2030 r. nie tylko pod kątem liczebności, ale też zdolności operacyjnych.
Jak mówił, już dziś w każdej jednostce, w każdym rodzaju sił zbrojnych są już dzisiaj żołnierze operujący dronami. – Każdy żołnierz będzie przechodził takie szkolenie, które umożliwi zastosowanie dronów odpowiednich do jego kompetencji – zaznaczył.
Dodał, że „bez dronów i systemów antydronowych na nic nam się zdadzą wszystkie najlepsze nawet sprzęty wojsk lądowych, które są niewątpliwie potrzebne”. – Więc budujemy armię, która jest komplementarna, uzupełnia swoje zdolności i jest liderem tej części Europy już dzisiaj. Nie tylko w wydatkach, ale w gotowości i zdolnościach do operowania – podkreślił.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył też, że obecnie ponad 40 proc. sprzętu kupowane jest u polskich producentów, przy czym - jak wskazał - w chwili przejmowania rządów przez obecną koalicję było to 20 proc. Dodał, że ambicją rządu jest proporcja 50 na 50.
PAP/IAR/pż