8 stycznia 1926 roku, 100 lat temu profesor Witold Doroszewski na Uniwersytecie Warszawskim poprowadził pierwszą lekcję języka polskiego dla cudzoziemców. Data stała się symboliczna i wiąże się z rozpoczęciem budowania metodycznych fundamentów nauczania języka polskiego jako obcego.
Z Polskim Radiem dla Zagranicy swoimi refleksjami o symbolicznej dla polonistów i glottodadaktyków dacie oraz o warszawskiej konferencji podzieliły się jej organizatorki i uczestniczki.
Profesora Iwona Kurz, dziekan Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego mówiła:
- I choć Witold Doroszewski, wtedy doktor, 27-letni chyba, nie został glottodydaktykiem, a jego najważniejsze osiągnięcie to jest jednak Słownik Języka Polskiego i w ogóle jego aktywność leksygograficzna, to wydaje mi się bardzo piękne nawiązanie w kontekście rocznicy, właśnie do wybitnego językoznawcy. Zobaczenie go jako człowieka, który uczy języka polskiego, w tym jeszcze bardzo przecież nowym Uniwersytecie Warszawskim po odzyskaniu niepodległości, w tym jeszcze bardzo nowym państwie, które próbowało znaleźć sobie miejsce, gdzie ta polszczyzna była w pewnym sensie odkryciem dla samych Polaków, ale była też właśnie narzędziem budowania wizerunku nowego kraju.
Konferencja "Polonicum" na Uniwersytecie Warszawskim
Profesor Iwona Kurz dodawała:
- Tutaj się jakoś pięknie łączy, myślę, taka idea promocji kultury polskiej, języka polskiego z bardzo wszechstronnym myśleniem o języku, bo jestem też przekonana, że dla profesora Doroszewskiego to doświadczenie glottodydaktyczne było bardzo ważne również w jego późniejszej pracy naukowej, bo to jest moment, w którym można spojrzeć na własny język jak na obcy i nagle zobaczyć go na nowo.
Pomysł profesora Witolda Doroszewskiego uczenia polskiego cudzoziemców doskonale został rozwinięty przez lata i wielką zasługę ma w tym Centrum Języka Polskiego i Kultury Polskiej dla Cudzoziemców – Polonicum.
Profesor Katarzyna Drożdż-Łuszczyk, dyrektor "Polonicum" zauważa:
- Gdyby nie początki, nie pierwsze lektoraty, to glottodydaktyka polonistyczna na Uniwersytecie Warszawskim zaczęłaby się dużo, dużo później. To, że w latach 50. prof. Doroszewski skupił się już na badaniach dialektologicznych, nie oznacza, że nie zostawił swoich kontynuatorów.
To, że sam był przygotowany do tego, żeby uczyć języka polskiego, bo przygotował się do tego samodzielnie, ale też dzielił się swoim doświadczeniem i inni mogli czerpać z tego, co on już odkrył. To spowodowało, że kiedy w Polsce pojawiła się tak zwana odwilż w 1956 roku, to faktycznie Uniwersytet Warszawski był gotowy na to, żeby otworzyć się na cudzoziemców.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy Marii Wieczorkiewicz, nagranej podczas konferencji na Uniwersytecie Warszawskim.