Redakcja Polska

Między propagandą a codziennością. Jak Węgrzy postrzegają Ukraińców w cieniu wojny i kampanii wyborczej

09.04.2026 10:07
Włada ma 23 lata. Na Węgry przyjechała w sierpniu 2022 roku z obwodu zaporoskiego, uciekając przed pełnoskalową wojną. Trafiła do swojego chłopaka, którego poznała jeszcze przed rosyjską inwazją. Dziś mówi po węgiersku tak dobrze, że – jak sama zauważa – bywa to dla innych wręcz niewygodne do obserwowania.
Audio
  • Między propagandą a codziennością. Jak Węgrzy postrzegają Ukraińców w cieniu wojny i kampanii wyborczej. Reportaż Piotra Pogorzelskiego [posłuchaj]
Węgry: dziennikarz śledczy mówi o podsłuchach po publikacjach o rosyjskich wpływach
Węgry: dziennikarz śledczy mówi o podsłuchach po publikacjach o rosyjskich wpływachPiotr Pogorzelski/PRdZ

Jej historia nie jest odosobniona. To jedna z wielu opowieści ukraińskich uchodźców, którzy w ostatnich latach znaleźli schronienie na Węgrzech. Choć rzeczywistość polityczna i medialna bywa dla nich trudna, codzienne życie często wygląda inaczej niż mogłoby się wydawać.

Dwa światy: propaganda i rzeczywistość

Ukraińcy mieszkający na Węgrzech funkcjonują dziś między dwoma równoległymi rzeczywistościami. Z jednej strony widzą negatywny przekaz w mediach i na ulicznych plakatach – szczególnie nasilony w czasie kampanii wyborczych. Z drugiej – w codziennym życiu rzadko spotykają się z otwartą wrogością.

Włada podkreśla, że mimo trudnych doświadczeń nie czuje się poniżana ani odrzucana. Pracuje, funkcjonuje w społeczeństwie i angażuje się w działalność informacyjną. Tworzy treści w mediach społecznościowych, tłumacząc Węgrom, czym jest Ukraina – jej kultura, tradycje i codzienność.

– Ludzie naprawdę są ciekawi. Pytają, co jemy, jak żyjemy, jakie mamy zwyczaje – mówi. – Oczywiście pojawiają się też negatywne komentarze, ale jest też dużo wsparcia i życzliwości.

Brak wiedzy jako źródło napięć

Jednym z kluczowych problemów, na który zwracają uwagę rozmówcy, jest ogromny deficyt wiedzy o Ukrainie wśród Węgrów. W przeciwieństwie do Polski, gdzie istnieją silne powiązania historyczne i kulturowe, Węgry przez dekady miały z Ukrainą ograniczony kontakt.

To sprawia, że łatwo budować uproszczone, często negatywne narracje. Ukraina bywa przedstawiana jako kraj biedny, skorumpowany i niebezpieczny. Do tego dochodzą historyczne zaszłości oraz napięcia wokół mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu.

Brak bezpośrednich doświadczeń i kontaktów z Ukraińcami powoduje, że wielu Węgrów nie odróżnia ich nawet od Rosjan – co dodatkowo pogłębia dystans.

Polityka potrzebuje wroga

Eksperci i dziennikarze są zgodni: antyukraińska retoryka wpisuje się w szerszy mechanizm polityczny. Węgierska scena polityczna od lat opiera się na wskazywaniu „zewnętrznych zagrożeń”.

W różnych okresach byli nimi migranci, instytucje unijne, środowiska LGBT, a dziś – także Ukraina i jej przywódcy. W czasie kampanii wyborczej przekaz ten ulega wzmocnieniu.

Strach staje się narzędziem mobilizacji wyborców. Narracja o zagrożeniu z zewnątrz skutecznie odciąga uwagę od problemów wewnętrznych, takich jak inflacja, poziom życia czy sytuacja gospodarcza.

Wizerunek kraju a codzienne relacje

Ciekawym zjawiskiem jest rozdźwięk między politycznym wizerunkiem a społecznymi postawami. Wielu Węgrów – szczególnie tych bardziej świadomych – zdaje sobie sprawę z negatywnego odbioru swojego kraju za granicą.

Jak relacjonuje Włada, część z nich wręcz przeprasza Ukraińców za retorykę władz i wyraża solidarność. – Piszą do mnie: „Wstyd nam, przepraszamy” – mówi.

To pokazuje, że mimo silnej propagandy społeczeństwo nie jest jednolite. Obok niechęci istnieje też empatia i chęć zrozumienia.

Historia, która wciąż wpływa na teraźniejszość

Na stosunek Węgrów do Ukrainy wpływają również czynniki historyczne. Kluczową rolę odgrywa kwestia Zakarpacia i mieszkającej tam mniejszości węgierskiej. Ustawa o edukacji z 2017 roku, ograniczająca nauczanie w językach mniejszości, została odebrana na Węgrzech jako cios w prawa tej społeczności.

Dodatkowo w pamięci społecznej funkcjonują stereotypy z lat 90., związane z przestępczością transgraniczną i działalnością grup mafijnych.

Te elementy tworzą podatny grunt dla politycznych narracji, które łatwo trafiają do wyborców.

Wojna, która nie jest „nasza”?

Istotną różnicą między Węgrami a krajami takimi jak Polska jest postrzeganie zagrożenia ze strony Rosji. Węgry nie graniczą z Rosją i wielu ich obywateli nie odczuwa bezpośredniego niebezpieczeństwa.

W efekcie pojawia się pytanie: dlaczego mieliby ponosić koszty wsparcia Ukrainy? Zwłaszcza jeśli – w ich odczuciu – kraj ten nie jest im szczególnie bliski.

To podejście przekłada się na sceptycyzm wobec sankcji czy działań, które mogłyby uderzyć w węgierską gospodarkę.

Między uprzedzeniami a ciekawością

Historia Włady i innych Ukraińców pokazuje jednak, że rzeczywistość nie jest czarno-biała. Obok uprzedzeń istnieje autentyczna ciekawość i gotowość do dialogu.

Media społecznościowe stają się przestrzenią, w której te dwa światy się spotykają. To tam dochodzi do konfrontacji stereotypów z rzeczywistością – często bolesnej, ale potrzebnej.

– Ludzie nie rozumieją Ukraińców – mówi Włada. – Dlatego staram się im pokazać, jak naprawdę myślimy i żyjemy.

W czasach, gdy polityka dzieli, takie oddolne działania mogą okazać się kluczowe dla budowania mostów między społeczeństwami.

Zapraszamy do wysłuchania reportażu Piotra Pogorzelskiego.

Większość Węgrów obawia się sfałszowania nadchodzących wyborów

07.04.2026 09:00
Ponad połowa Węgrów obawia się sfałszowania wyborów parlamentarnych, które odbędą się 12 kwietnia, a 79 proc. ankietowanych przyznało, iż podejrzewa angażowanie się w wybory służb zagranicznych - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu Instytutu Publicus.

Viktor Orban: znaleziono materiały wybuchowe przy infrastrukturze gazowej w Serbii

05.04.2026 12:38
Premier Węgier Viktor Orban poinformował, że w pobliżu infrastruktury gazowej w Serbii znaleziono materiały wybuchowe. Szef węgierskiego rządu przekazał, że rozmawiał telefonicznie z prezydentem Serbii Aleksandarem Vučiciem, który poinformował go o odkryciu materiałów wybuchowych w rejonie instalacji łączącej oba kraje.

Węgry przed wyborami: geopolityka zamiast gospodarki

07.04.2026 10:07
Ulice węgierskich miast wypełniły się plakatami przedstawiającymi Wołodymyra Zełenskiego, Ursulę von der Leyen oraz lidera opozycyjnej partii TISZA, Pétera Magyara. Towarzyszą im hasła uderzające w Ukrainę i Unię Europejską. To element szeroko zakrojonej kampanii rządzącego Fideszu, który – wobec słabych wyników gospodarczych – ponownie stawia na mobilizację wyborców poprzez politykę zagraniczną i narrację bezpieczeństwa.