Redakcja Polska

Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w Nepal. Turyści z Zachodu odwołują trekkingi

17.05.2026 15:00
Nepal przeżywa trudny sezon trekkingowy. Wojna USA i Izraela z Iranem podbiła ceny paliwa, utrudniła loty przez Zatokę Perską i skłoniła wielu turystów z Europy oraz Ameryki do odwołania rezerwacji. Dla przewodników, tragarzy, hotelarzy i sprzedawców z Katmandu, Bhaktapuru czy Pokhary oznacza to mniej pracy i konieczność szukania nowych źródeł dochodu.
ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Członkowie zespołu ekspedycyjnego wędrują po lodospadzie Khumbu, ponieważ droga do obozu pierwszego na Mount Everest nie została jeszcze otwarta na sezon w dystrykcie Solukhumbu, znanym również jako region Everestu, Nepal, 22 kwietnia 2026 r.
ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Członkowie zespołu ekspedycyjnego wędrują po lodospadzie Khumbu, ponieważ droga do obozu pierwszego na Mount Everest nie została jeszcze otwarta na sezon w dystrykcie Solukhumbu, znanym również jako region Everestu, Nepal, 22 kwietnia 2026 r.REUTERS/Purnima Shrestha/File Photo

Na placu królewskim w Bhaktapurze, jednym z najważniejszych historycznych miast doliny Katmandu, przewodnicy wypatrują turystów niemal z desperacją. Gdy przy bramie pojawia się para z Niemiec, natychmiast podchodzi do niej kilku licencjonowanych przewodników. Jeden z nich, Kasimsaha Fakir, proponuje trzygodzinne oprowadzanie za tysiąc rupii, czyli około 24 złote.

Dla odwiedzających to niewielka kwota. Dla miejscowych – często różnica między dniem z zarobkiem a dniem bez żadnej pracy. Fakir, który od lat oprowadza po Bhaktapurze, mówi w rozmowie z PAP, że od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie turystów jest wyraźnie mniej. Najbardziej brakuje tych z Europy i Stanów Zjednoczonych, którzy zwykle przyjeżdżali na dłużej i wydawali więcej niż goście z regionu.

Członkowie zespołu ekspedycyjnego udają się z obozu 1 do obozu 2 podczas swojej rotacyjnej wyprawy w dystrykcie Solukhumbu, znanym również jako region Everestu w Nepalu, 4 maja 2026 r. REUTERS/Purnima Shrestht Członkowie zespołu ekspedycyjnego udają się z obozu 1 do obozu 2 podczas swojej rotacyjnej wyprawy w dystrykcie Solukhumbu, znanym również jako region Everestu w Nepalu, 4 maja 2026 r. REUTERS/Purnima Shrestht

Nepal Tourism Board podaje, że w kwietniu 2026 roku do kraju przyjechało 107 934 zagranicznych turystów. Największym rynkiem pozostały Indie, z których przyjechało ponad 25 tys. osób. Drugie były Chiny, a trzecie Stany Zjednoczone. Europa odpowiadała za nieco ponad jedną piątą zagranicznych przyjazdów.

Za tymi liczbami kryje się jednak poważny problem. W kwietniu 2025 roku Nepal zanotował rekordowy wynik dla tego miesiąca – 116 490 zagranicznych przyjazdów, w tym 30 249 z Europy i 12 775 z obu Ameryk. W kwietniu 2026 roku przyjazdy z Europy spadły do 21 988, a z obu Ameryk do 11 032. To oznacza, że najbardziej opłacalny dla nepalskiej branży turystycznej segment rynku wyraźnie się skurczył.

Ludzie dojeżdżający do pracy obwodnicą w Katmandu w Nepalu zmagają się z ciągłym zanieczyszczeniem powietrza, 23 kwietnia 2026 r. REUTERS/Navesh Chitrakar Ludzie dojeżdżający do pracy obwodnicą w Katmandu w Nepalu zmagają się z ciągłym zanieczyszczeniem powietrza, 23 kwietnia 2026 r. REUTERS/Navesh Chitrakar

Problem szczególnie mocno widać w Pokharze, turystycznej bramie do Annapurny. „Kathmandu Post” pisał, że hotele w Pokharze, Chitwan i Lumbini odnotowują gwałtowne odwołania rezerwacji, zwłaszcza ze strony turystów z Europy i USA. W Pokharze anulowano od 30 do 40 proc. rezerwacji z tych rynków, a pięciogwiazdkowy hotel Pokhara Grande miał obłożenie rzędu 50 proc. zamiast około 80 proc. w normalnych sezonach wiosennych.

Nepalska branża turystyczna wskazuje na kilka przyczyn: zakłócenia lotów przez Zatokę Perską, wzrost cen biletów, niepewność bezpieczeństwa i obawy podróżnych przed przesiadkami w regionie konfliktu. Nepal Tourism Board już w kwietniu zorganizował spotkanie kryzysowe z przedstawicielami rządu, linii lotniczych i organizacji turystycznych. Wskazywano tam, że Bliski Wschód jest dla Nepalu kluczowym korytarzem tranzytowym dla turystów z Europy i Ameryki. Rozważane są alternatywne trasy przez Stambuł, Bangkok, Singapur, Delhi i Kolombo, a także mocniejsza promocja na rynkach azjatyckich.

Na sytuację nałożył się gwałtowny wzrost kosztów paliwa lotniczego. Reuters informował, że Nepal podniósł ceny paliwa dla lotów międzynarodowych z Katmandu o 84,7 proc., dla samolotów operujących z Pokhary o 116,2 proc., a z Bhairahawy o 117,4 proc. Cena paliwa dla lotów krajowych wzrosła o 97,6 proc., co według nepalskiego urzędu lotnictwa cywilnego przełożyło się na wzrost krajowych taryf lotniczych nawet o 50 proc.

Dla turystów oznacza to droższe bilety i większą niepewność. Dla Nepalczyków żyjących z turystyki – mniej zleceń. PAP opisuje historię Nimy Sherpy z Solukhumbu, regionu położonego u stóp Everestu. Po odwołaniu kolejnych grup trekkingowych mężczyzna wrócił do pracy tragarza i nosi sprzęt do bazy pod Everestem dla grup wspinaczkowych. Wcześniej pracował już jako przewodnik górski, ale teraz - jak mówi - nie może czekać bezczynnie, bo niedawno urodziła mu się córka.

Podobne problemy mają sprzedawcy w Thamelu, turystycznej dzielnicy Katmandu. Właściciele sklepów z thankami, pamiątkami i rękodziełem mówią o spadku obrotów nawet o jedną trzecią. Czynsze w tej części miasta pozostają wysokie, a klientów z Zachodu jest mniej niż zwykle. Część strat łagodzą turyści z Indii, Chin i sami Nepalczycy, którzy korzystają z promocji oraz wydłużonych weekendów.

To jednak nie rozwiązuje problemu. Goście z regionu są dla Nepalu ważni, ale branża podkreśla, że zwykle wydają mniej niż turyści z Europy, Ameryki Północnej czy Australii. W Pokharze właściciele biur podróży mówią, że indyjscy turyści pomagają przetrwać sezon, ale częściej wybierają tańsze pakiety, mocniej negocjują ceny i podróżują krócej.

Nepal próbuje więc szybko zmienić strategię. Władze turystyczne chcą wzmacniać promocję w Indiach, Chinach, Azji Południowej i Południowo-Wschodniej, a jednocześnie przekonywać turystów z Zachodu, że do kraju nadal można dolecieć alternatywnymi trasami, omijając najbardziej wrażliwe lotniska przesiadkowe w Zatoce Perskiej.

Szczególnie ważny jest rynek europejski. Oficjalne statystyki pokazują, że w 2025 roku Nepal odwiedziło 221 018 turystów z Europy. Wśród nich było 9 295 osób z Polski – więcej niż w 2024 roku, gdy odnotowano 7 722 przyjazdy z naszego kraju, i wyraźnie więcej niż w przedpandemicznym 2019 roku, gdy było ich 5 864.

W danych miesięcznych widać sezonowość polskich wyjazdów do Nepalu. W 2025 roku najwięcej przyjazdów z Polski przypadło na październik – 2 270, kwiecień – 1 576, listopad – 1 292 i marzec – 1 217. To miesiące zgodne z głównymi sezonami trekkingowymi. Latem, w czasie monsunu, liczby były dużo niższe: w czerwcu, lipcu i sierpniu odnotowano odpowiednio 152, 151 i 201 przyjazdów z Polski.

Dane za 2026 rok pokazują już jednak osłabienie. W marcu 2026 roku Nepal odnotował 452 przyjazdy z Polski, wobec 1 217 w marcu 2025 roku i 820 w marcu 2019 roku. To spadek o 62,9 proc. rok do roku i o 44,9 proc. wobec marca przed pandemią.

Dla Nepalu stawką jest nie tylko wynik sezonu, ale utrzymanie tysięcy miejsc pracy zależnych od turystyki: przewodników, tragarzy, hotelarzy, restauratorów, kierowców, rzemieślników i właścicieli małych sklepów. Jeśli wojna na Bliskim Wschodzie potrwa dłużej, kraj będzie musiał jeszcze mocniej oprzeć się na turystach z Azji i podróżach krajowych. Dla wielu pracowników branży to jednak tylko częściowa rekompensata.

W Bhaktapurze, Pokharze i Thamelu wszyscy powtarzają dziś to samo: Nepal jest daleko od frontu, ale skutki wojny dotarły również pod Himalaje.

Paweł Skawiński PAP/Reuters/Nepal Tourism Board/The Kathmandu Post, bs

Bułgaria wygrała Eurowizję. Mocny występ Alicji Szemplińskiej i 12. miejsce Polski

17.05.2026 10:00
Bułgaria po raz pierwszy w historii wygrała Konkurs Piosenki Eurowizji. W Wiedniu triumfowała Dara z utworem „Bangaranga”. Reprezentantka Polski Alicja Szemplińska zajęła 12. miejsce, ale jej występ został bardzo wysoko oceniony przez jurorów.

Polka wśród rannych w Modenie. 31-latek wjechał autem w pieszych

17.05.2026 11:00
Osiem osób zostało rannych, w tym cztery ciężko, po dramatycznym zdarzeniu w centrum włoskiej Modeny. Wśród poszkodowanych są obywatelki Polski i Niemiec. Kierowca został zatrzymany, a prokuratura zarzuca mu między innymi spowodowanie masowego zagrożenia i ciężkie obrażenia z użyciem broni.

Polski wiolonczelista w finale prestiżowego konkursu w Brukseli. Krzysztof Michalski zagra o zwycięstwo

17.05.2026 13:00
Krzysztof Michalski znalazł się wśród dwunastu finalistów Konkursu Muzycznego imienia Królowej Elżbiety Belgijskiej. Polski wiolonczelista wystąpi w Brukseli 29 maja, a jego finałowy program obejmie utwór napisany specjalnie na tegoroczną edycję oraz I Koncert wiolonczelowy Dymitra Szostakowicza.

Ebola w Kongu i Ugandzie. WHO ogłasza międzynarodowy stan zagrożenia

17.05.2026 12:00
Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła międzynarodowy stan zagrożenia zdrowia publicznego w związku z ogniskiem Eboli w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie. WHO podkreśla, że nie jest to pandemia, ale sytuacja wymaga pilnej koordynacji i wsparcia dla państw regionu.