Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła w niedzielę, że epidemia choroby wywołanej wirusem Ebola Bundibugyo w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie stanowi „zagrożenie zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym”. WHO zaznaczyła jednocześnie, że obecna sytuacja nie spełnia kryteriów zagrożenia pandemicznego. Decyzja ma przede wszystkim uruchomić większą gotowość państw sąsiednich i zmobilizować wsparcie międzynarodowe.
Najpoważniejsza sytuacja jest w prowincji Ituri na wschodzie Demokratycznej Republiki Konga. Według danych WHO do soboty odnotowano tam 246 podejrzewanych przypadków zachorowań, osiem przypadków potwierdzonych laboratoryjnie oraz 80 podejrzewanych zgonów. Ogniska choroby wykryto w co najmniej trzech strefach zdrowia: Bunia, Rwampara i Mongbwalu.
Przypadki zachorowań potwierdzono również poza głównym ogniskiem epidemii. W Kampali, stolicy Ugandy, stwierdzono dwa laboratoryjnie potwierdzone przypadki u osób, które przyjechały z Demokratycznej Republiki Konga. Jedna z tych osób zmarła. WHO poinformowała także o potwierdzonym przypadku w Kinszasie u osoby, która wróciła ze wschodniej prowincji Ituri.
WHO i Afrykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób ostrzegają, że rzeczywista skala epidemii może być większa niż pokazują obecne dane. Niepokój budzi między innymi wysoki odsetek pozytywnych wyników wśród pierwszych przebadanych próbek, zgony w społecznościach lokalnych, przypadki wśród pracowników ochrony zdrowia oraz duża mobilność ludności. Sytuację utrudniają także niestabilność bezpieczeństwa w Ituri, ruch związany z działalnością górniczą i przekraczanie granic z sąsiednimi państwami.
Obecne ognisko wywołał wirus Bundibugyo, jeden z wirusów należących do grupy wywołującej chorobę Ebola. Ten wariant został po raz pierwszy zidentyfikowany w 2007 roku w zachodniej Ugandzie. WHO przypomina, że dla choroby wywołanej wirusem Bundibugyo nie ma obecnie oficjalnie zatwierdzonych szczepionek ani terapii specyficznych dla tego wariantu.
Ebola jest ciężką chorobą zakaźną, często kończącą się śmiercią. Do zakażenia dochodzi przede wszystkim przez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami, płynami ustrojowymi osoby chorej albo z przedmiotami skażonymi tymi materiałami. Okres inkubacji wynosi zwykle od dwóch do 21 dni, a chory nie zakaża innych przed pojawieniem się objawów. Średnia śmiertelność w ogniskach Eboli wynosi około 50 procent, choć w różnych epidemiach wahała się od 25 do 90 procent.
WHO zaleca wzmocnienie nadzoru epidemicznego, izolowanie osób z podejrzeniem zakażenia, śledzenie kontaktów, bezpieczne pochówki oraz kontrolę podróży osób, które mogły mieć kontakt z wirusem. Organizacja nie rekomenduje jednak zamykania granic ani ograniczania handlu z państwami objętymi epidemią. Według WHO takie działania zwykle nie zatrzymują rozprzestrzeniania się choroby, a mogą utrudnić dostarczanie pomocy i prowadzenie akcji medycznej.
Z perspektywy podróżnych szczególnie istotne są zalecenia krajowych resortów spraw zagranicznych. Polski MSZ odradza wszelkie podróże do wielu prowincji Demokratycznej Republiki Konga, w tym do Ituri, oraz czasowo odradza podróże także do pozostałych części kraju, w tym do Kinszasy. W przypadku Ugandy MSZ odradza wszelkie podróże do regionów przy granicy z DRK i Sudanem Południowym, a w odniesieniu do pozostałej części kraju — podróże, które nie są konieczne.
Demokratyczna Republika Konga jest krajem, w którym ogniska Eboli pojawiają się regularnie od czasu wykrycia tej choroby w 1976 roku. Obecna epidemia jest siedemnastą odnotowaną w tym kraju. Poprzednie ognisko zakończono pod koniec ubiegłego roku. Najpoważniejsza epidemia w ostatnich latach przypadła na lata 2018-2020 we wschodniej części DRK i doprowadziła do ponad tysiąca zgonów.
Dla Ugandy sytuacja ma również wymiar gospodarczy i turystyczny. Według danych ugandyjskiego resortu turystyki kraj odwiedziło w 2024 roku ponad 1,37 mln zagranicznych gości. Najważniejsze rynki źródłowe to jednak przede wszystkim państwa regionu oraz m.in. Indie, Stany Zjednoczone, Chiny, Wielka Brytania i Kanada. Polska nie jest wymieniana wśród kluczowych rynków turystycznych Ugandy.
W przypadku Demokratycznej Republiki Konga ruch turystyczny jest znacznie słabiej udokumentowany. W dostępnych zestawieniach międzynarodowych ostatnie dane o liczbie turystów ogółem dotyczą 2021 roku, kiedy kraj miał przyjąć około 382 tysiące turystów zagranicznych.
Reuters/WHO/Africa CDC/MSZ/Uganda Ministry of Tourism, bs