Redakcja Polska

Rosyjska dezinformacja uderza w relacje Polski i Niemiec. „Potrzebujemy siebie”

30.05.2026 16:40
Jak rozpoznać manipulację, nie powielać półprawd i nie dać się wciągnąć w cudzą grę informacyjną? O tym rozmawiali uczestnicy Rozmów Toruńsko-Getyńskich w Getyndze. Eksperci podkreślali, że jednym z celów rosyjskiej dezinformacji jest dzielenie Polaków i Niemców.
Ludzie spacerują po Placu Wasiljewskim w pobliżu Soboru Wasyla Błogosławionego i Wieży Spasskiej na Kremlu w centrum Moskwy, Rosja, 27 maja 2026 r.
Ludzie spacerują po Placu Wasiljewskim w pobliżu Soboru Wasyla Błogosławionego i Wieży Spasskiej na Kremlu w centrum Moskwy, Rosja, 27 maja 2026 r.REUTERS/Anastasia Barashkova

Rosyjska dezinformacja ma osłabiać zaufanie, wzmacniać uprzedzenia i podsycać spory między społeczeństwami — mówili uczestnicy Rozmów Toruńsko-Getyńskich w Getyndze. W centrum dyskusji znalazły się fałszywe informacje, teorie spiskowe oraz półprawdy, które mogą zatruwać debatę publiczną i wpływać na relacje polsko-niemieckie.

Tegoroczna edycja spotkania odbywa się pod hasłem dezinformacji i teorii spiskowych. W programie znalazły się m.in. wystąpienia i panele poświęcone mechanizmom manipulacji, aktorom kampanii wpływu, mediom oraz edukacji młodych odbiorców. W Getyndze o zainicjowanym w maju przez polskie media publiczne projekcie „Sprawdzam to” mówił korespondent Polskiego Radia w Berlinie Adam Górczewski.

Jak podkreślała Tamina Kutscher, dziennikarka analizująca kremlowską propagandę, głównym źródłem dezinformacji obecnej w Polsce i Niemczech pozostaje Rosja. Jej zdaniem odpowiedzią na fałszywe przekazy nie może być kontrpropaganda, lecz rzetelne dziennikarstwo, weryfikacja faktów i spokojne wyjaśnianie mechanizmów manipulacji. Kutscher zwracała uwagę, że informacje o Polsce w Niemczech i o Niemczech w Polsce często stają się narzędziem politycznej gry.

Szczególne znaczenie mają półprawdy — przekazy oparte na fragmentach prawdziwych informacji, ale wyrwane z kontekstu i podporządkowane określonej narracji. To właśnie one bywają najbardziej skuteczne: trudniej je szybko zdemaskować, a łatwo wykorzystać do wzmacniania emocji, nieufności i poczucia zagrożenia.

Korespondent „Die Welt” w Warszawie Philipp Fritz podkreślał, że Polska i Niemcy są sobie potrzebne. Polska jest największym państwem wschodniej części Unii Europejskiej, ma silną armię i zwiększa wydatki na obronność. Niemcy pozostają największą gospodarką Unii Europejskiej. W interesie innych mocarstw — ocenił dziennikarz — jest dzielenie obu krajów i osłabianie ich współpracy.

Dlatego, jak wskazywali uczestnicy rozmów, klasyczne zadanie mediów — informowanie — coraz częściej musi być uzupełniane o tłumaczenie, sprawdzanie i prostowanie fałszywych narracji. Nie chodzi tylko o wykrywanie fake newsów, ale także o pokazywanie, jak działają kampanie wpływu: kto zyskuje na konflikcie, jakie emocje są wykorzystywane i dlaczego dany przekaz pojawia się właśnie w konkretnym momencie.

W ten kontekst wpisuje się projekt „Sprawdzam to”, tworzony przez Telewizję Polską, Polską Agencję Prasową i Polskie Radio. Inicjatywa ma porządkować treści fact-checkingowe, publikować analizy, raporty i materiały wyjaśniające mechanizmy manipulacji w mediach. Jej twórcy zapowiadają, że odbiorcy będą mogli zgłaszać tematy budzące wątpliwości, a redakcja będzie je analizować na podstawie sprawdzonych źródeł.

Eksperci zajmujący się rosyjskimi operacjami wpływu od lat wskazują, że ich celem jest nie tylko rozpowszechnianie pojedynczych fałszywych informacji. Chodzi również o podważanie zaufania do instytucji, mediów i partnerów międzynarodowych. W Europie jednym z opisywanych mechanizmów były kampanie podszywające się pod znane redakcje i instytucje publiczne, aby zwiększyć wiarygodność przekazu i dotrzeć do odbiorców w państwach wspierających Ukrainę.

W przypadku relacji polsko-niemieckich szczególnie podatnym gruntem pozostają tematy historyczne, bezpieczeństwo, migracja, wojna Rosji przeciw Ukrainie oraz kwestie gospodarcze. Każdy z tych obszarów może być wykorzystywany do budowania fałszywego obrazu drugiej strony: jako zagrożenia, konkurenta albo niewiarygodnego partnera.

Uczestnicy rozmów w Getyndze podkreślali, że najskuteczniejszą odpowiedzią jest cierpliwe sprawdzanie informacji, korzystanie z wiarygodnych źródeł i wzmacnianie dialogu. Polskie Radio przypomina, że ma jedną z największych wśród polskich mediów sieci korespondentów zagranicznych i zaprasza po sprawdzone informacje z kraju oraz ze świata.

IAR/DPG Göttingen/PAP/Polskie Radio/Press/IEŚ/EU DisinfoLab, bs

Wilno na różowo. Festiwal chłodnika przejął litewską stolicę

30.05.2026 10:10
Różowa parada na Wilii, zjeżdżalnia przy Białym Moście, bieg kelnerów z miskami zupy i kulinarne eksperymenty z chłodnikiem w roli głównej. W Wilnie rozpoczął się Festiwal Różowej Zupy, czyli święto chłodnika litewskiego.

Sopot wśród najlepszych kierunków na lato 2026

30.05.2026 11:25
Sopot znalazł się w zestawieniu „The Independent” z 12 europejskimi kierunkami na lato 2026 dla turystów, którzy chcą uniknąć ekstremalnych upałów. Brytyjski dziennik wskazuje polski kurort jako chłodniejszą, bardziej przystępną i atrakcyjną alternatywę dla przegrzanych wakacyjnych hitów południa Europy.

MON podpisał kontrakt za ponad 13,5 mld zł. Chodzi o amunicję 155 mm dla Wojska Polskiego

30.05.2026 12:50
Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało w Nowej Dębie jedną z największych umów zbrojeniowych realizowanych w ramach programu SAFE. Kontrakt z Konsorcjum PGZ-AMUNICJA, którego częścią są Zakłady Metalowe Dezamet S.A., dotyczy dostawy kilkuset tysięcy sztuk amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm.

Rosyjski dron uderzył w blok w Rumunii. Tusk ostrzega: NATO musi traktować prowokacje Moskwy poważnie

30.05.2026 14:00
Atak rosyjskiego drona na budynek mieszkalny w rumuńskim Gałaczu wywołał ostrą reakcję Bukaresztu, NATO i państw Unii Europejskiej. Premier Donald Tusk ocenił, że to kolejna rosyjska prowokacja i zaapelował do sojuszników o poważne traktowanie działań Moskwy oraz gróźb Dmitrija Miedwiediewa.