Protestujący domagają się wycofania projektu oraz dymisji premiera. Podczas demonstracji wykrzykiwano hasła „Zdrajco, tchórzu, zrezygnuj jak najszybciej”, „Edi Rama, ty złodzieju” oraz niesiono transparenty „Ojczyzna nie jest na sprzedaż” i „Albania nie jest na sprzedaż” - przekazały albańskie media.
Albańczycy protestują w stołecznej Tiranie przeciwko planowanej przez firmę powiązaną z Kushnerem budowie nadmorskiego kompleksu turystycznego. Projekt obejmuje budowę hoteli na bezludnej wyspie Sazan oraz w chronionym obszarze przybrzeżnym Vjosa-Narta, mokradłach w południowej gminie Zvernec, na których żyją flamingi, foki i żółwie morskie.
Premier Rama zaproponował we wtorek spotkanie z protestującymi, aby spróbować przełamać impas. Szef rządu podkreślił jednak, że „nie ma absolutnie żadnych szans na wstrzymanie inwestycji, dopóki piastuje swoje stanowisko”. Wcześniej poinformował albański parlament, że negocjacje w sprawie projektu trwają, a ostateczna propozycja nie została jeszcze uzgodniona.
W oświadczeniu wydanym w środę stwierdził, że „bardzo ważne jest, aby Albania pozostała gościnna, uczciwa i żeby uniknęła piętna kraju, w którym inwestorzy spotykają się z wrogością”.
Utrzymujące się piąty dzień z rzędu protesty w Tiranie są kontynuacją sobotniej demonstracji w Zvernecu, gdzie dziesiątki ludzi protestowało przed odgrodzonym terenem plaży. Prywatni ochroniarze zaatakowali i zranili kilku protestujących, co doprowadziło do zawieszenia w obowiązkach kilku funkcjonariuszy policji i cofnięcia licencji dwóm prywatnym firmom ochroniarskim.
Kushner ujawnił plan budowy luksusowego kurortu w 2024 roku, a na początku bieżącego odwiedził region wraz z żoną Ivanką Trump. Firma inwestycyjna powiązana z Kushnerem otrzymała od władz Albanii specjalny status inwestora.
IAR/PAP/pż