Polska nie wdroży wszystkich przepisów paktu migracyjnego, ponieważ część z nich mogłaby — zdaniem rządu — osłabić bezpieczeństwo państwa. Zapowiedział to w rozmowie z Polskim Radiem i PAP wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Duszczyk. Unijny pakt migracyjny zacznie być stosowany 12 czerwca.
Wiceminister podkreślił, że Polska będzie korzystać z tych elementów paktu, które pomagają uszczelnić politykę migracyjną, ale nie zamierza automatycznie wdrażać całego pakietu. Jak mówił, stanowisko obecnego rządu jest w tej sprawie zbieżne z oceną poprzedniego gabinetu: część rozwiązań jest z punktu widzenia Warszawy niebezpieczna.
00:23 Polska nie wdroży wszystkich przepisów paktu migracyjnego_1.mp3 Polska nie zamierza wdrażać wszystkich przepisów paktu migracyjnego. Zapowiedział to w rozmowie z Polskim Radiem i PAP wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk. IAR/Beata Płomecka/Bruksela/w paszkowski
Według wiceszefa MSWiA pełne wdrożenie części regulacji mogłoby zostać wykorzystane przez Rosję i Białoruś w działaniach hybrydowych przeciwko Polsce. Chodzi przede wszystkim o sytuację na granicy polsko-białoruskiej, gdzie od kilku lat utrzymuje się presja migracyjna inspirowana przez reżim w Mińsku i wspierana przez Moskwę. Rząd argumentuje, że przepisy nie mogą ograniczać determinacji państwa w ochronie granicy zewnętrznej Unii Europejskiej.
Pakt migracyjny to szeroki pakiet unijnych regulacji dotyczących azylu, migracji, ochrony granic, procedur powrotowych, odpowiedzialności państw członkowskich oraz solidarności w sytuacjach presji migracyjnej. Jednym z jego najbardziej dyskutowanych elementów jest pula solidarnościowa. Państwa członkowskie mogą w jej ramach przyjąć migrantów, wnieść wkład finansowy albo zapewnić wsparcie operacyjne. W 2026 roku pula ma obejmować 21 tysięcy relokacji lub innych form wsparcia albo 420 milionów euro wkładów finansowych.
Polska została jednak zwolniona z mechanizmu solidarnościowego przewidzianego na ten rok. Oznacza to, że nie będzie musiała przyjmować migrantów ani płacić za odmowę ich przyjęcia. Decyzja ma związek z uznaniem Polski za państwo znajdujące się w szczególnej sytuacji migracyjnej — ze względu na przyjęcie dużej liczby uchodźców wojennych z Ukrainy oraz ochronę zewnętrznej granicy Unii Europejskiej.
Maciej Duszczyk zaznaczył, że Polska nie odrzuca całego paktu. Warszawa chce wdrożyć rozwiązania, które wzmacniają kontrolę migracji i zwiększają bezpieczeństwo. Chodzi między innymi o rozbudowę unijnych baz danych, które mają ułatwiać identyfikację osób przemieszczających się nielegalnie po Europie, oraz o przepisy dotyczące sytuacji kryzysowych i instrumentalizacji migracji.
Wiceminister wskazał też na znaczenie regulacji dotyczących powrotów osób, które nie mają prawa pobytu w Unii Europejskiej. To jeden z tych obszarów, w których Polska widzi możliwość wzmocnienia skuteczności polityki migracyjnej. Rząd chce więc stosować te narzędzia, które pomagają szybciej identyfikować osoby bez prawa pobytu, ograniczać wtórne ruchy migracyjne i skuteczniej reagować na sytuacje kryzysowe.
Wiceszef MSWiA zapewnił, że stanowisko Polski jest jasne, dobrze uzasadnione i zrozumiałe dla wielu państw członkowskich oraz Komisji Europejskiej. Dodał jednak, że Warszawa jest gotowa bronić swojej pozycji również w przypadku ewentualnego sporu prawnego z Brukselą.
00:18 Polska nie wdroży wszystkich przepisów paktu migracyjnego_2.mp3 Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk powiedział, że Polska jest gotowa bronić swojego stanowiska w rozmowach z Komisją. IAR/Beata Płomecka/Bruksela/w paszkowski
Gdyby Komisja Europejska uznała, że Polska uchyla się od obowiązków państwa członkowskiego, mogłaby rozpocząć procedurę naruszeniową, a w dalszej kolejności skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Maciej Duszczyk przekonuje jednak, że rząd jest przygotowany na obronę swojej argumentacji.
Wiceminister zdementował też pojawiające się w debacie publicznej sugestie, że 12 czerwca w Polsce dojdzie do nagłej zmiany polityki migracyjnej. Jak podkreślił, wejście w stosowanie unijnych przepisów nie oznacza automatycznego przyjmowania migrantów ani uruchomienia nowych procedur, które miałyby zmienić sytuację na polskich granicach z dnia na dzień.
Spór o pakt migracyjny pozostaje jednym z najważniejszych tematów w relacjach Warszawy z Brukselą. Polska podkreśla, że popiera rozwiązania wzmacniające ochronę granic, powroty i odporność Unii na działania hybrydowe, ale sprzeciwia się przepisom, które — w ocenie rządu — mogłyby ograniczyć skuteczność ochrony granicy zewnętrznej UE.
PAP/IAR/Komisja Europejska/Rada UE/MSWiA, bs