Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział ułatwienie polskim badaczom prowadzenia prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych dotyczących ofiar zbrodni wołyńskiej. Kijów ma również szerzej udostępnić archiwa ukraińskich służb związane z tragicznymi wydarzeniami XX wieku na Wołyniu.
W opublikowanym w piątek 17 lipca oświadczeniu ukraiński przywódca zapowiedział działania, które mają pomóc w przezwyciężeniu polsko-ukraińskich sporów historycznych. Wśród nich wymienił zwiększenie liczby zezwoleń na poszukiwania miejsc pochówku i ekshumacje, otwarcie archiwów Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego, a także rozszerzenie dialogu między Warszawą i Kijowem.
Zełenski zapowiedział również zwiększenie środków dla Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej na prowadzenie badań naukowych oraz działalność edukacyjną.
00:53 SPEC Ukraińskie archiwa dotyczące Wołynia są otwarte już od dekady.mp3 Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział udostępnienie archiwów dotyczących zbrodni wołyńskiej. Paweł Buszko/IAR
Zgody na ekshumacje mają być wydawane szybciej
Szef ukraińskiego IPN Ołeksandr Ałfiorow zapewnił w rozmowie z Polskim Radiem, że zgody na kolejne ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej będą wydawane bez zbędnej zwłoki.
00:44 SPEC Szef ukraińskiego IPN dla PR – zgody na kolejne ekshumacje będą wydawane natychmiast.mp3 Z szefem ukraińskiego IPN rozmawiał Paweł Buszko. IAR/Paweł Buszko/w Siekaj
Zgodnie z ukraińskim prawem ekshumacja musi zostać poprzedzona pracami poszukiwawczymi. Zezwolenie na rozpoczęcie poszukiwań wydaje ukraińskie Ministerstwo Kultury, natomiast zgodę na wydobycie odnalezionych szczątków – komisja działająca przy Ukraińskim Instytucie Pamięci Narodowej.
Po zakończeniu poszukiwań konieczne jest przejście kolejnego etapu procedury administracyjnej. Ołeksandr Ałfiorow zaznaczył jednak, że komisja działa obecnie bardzo szybko, a pozwolenia na ekshumację mają być wydawane praktycznie natychmiast po potwierdzeniu odnalezienia szczątków.
Deklaracja ma znaczenie przede wszystkim dla polskich zespołów badawczych, które przez lata napotykały trudności w uzyskiwaniu zgód na prowadzenie prac na terytorium Ukrainy.
Prace w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej
Obecnie prowadzone są ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej w obwodzie wołyńskim. Miejscowości te zostały zniszczone przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii w sierpniu 1943 roku.
Kolejne prace mają zostać przeprowadzone najprawdopodobniej w 2027 roku w Hucie Pieniackiej. W czerwcu podczas badań na terenie nieistniejącej już miejscowości odnaleziono masową mogiłę.
Ukraina wznowiła możliwość prowadzenia poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar w 2025 roku, po kilkuletniej przerwie. Od tego czasu przeprowadzono między innymi prace w Puźnikach, gdzie odnaleziono szczątki zamordowanych mieszkańców miejscowości. Ofiary zostały następnie uroczyście pochowane.
Na Ukrainie odnaleziono również i ekshumowano szczątki polskich żołnierzy poległych we wrześniu 1939 roku.
Archiwa były otwarte, ale trudno było z nich korzystać
Zapowiedź Wołodymyra Zełenskiego dotycząca udostępnienia archiwów nie oznacza, że wszystkie dokumenty dotyczące zbrodni wołyńskiej były dotychczas zamknięte.
Jak wynika z informacji Polskiego Radia, sowieckie archiwa z lat 1917–1991, w tym dokumenty NKWD znajdujące się w zasobach Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, zostały formalnie otwarte dla badaczy około dziesięciu lat temu.
Ołeksandr Ałfiorow zwrócił jednak uwagę, że korzystanie z tych materiałów nadal jest skomplikowane. Jednym z podstawowych problemów pozostaje brak powszechnie dostępnych narzędzi umożliwiających samodzielne odnajdywanie konkretnych dokumentów.
Ukraińskie władze chcą teraz opublikować specjalne indeksy archiwalne. Powstać ma ogólnodostępna baza, która pozwoli prowadzić poszukiwania między innymi według nazwisk oraz nazw miejscowości.
Dzięki temu badacze nie będą musieli za każdym razem zwracać się o pomoc do pracowników archiwów, którzy korzystają z wewnętrznych, niedostępnych publicznie katalogów.
Zdaniem szefa ukraińskiego IPN publikacja indeksów zwiększy przejrzystość archiwów i może znacząco przyspieszyć badania dotyczące zarówno przebiegu zbrodni, jak i losów konkretnych ofiar.
00:55 SPEC Kijów otwiera się na historyczny dialog z Warszawą.mp3 Kijów otwiera się na historyczny dialog z Warszawą - tak część ukraińskich blogerów skomentowała piątkowe (17.07) oświadczenie Wołodymyra Zełenskiego. Maciej Jastrzębski/IAR
Cichocki: o znaczeniu deklaracji zdecydują czyny
Były ambasador Polski w Kijowie Bartosz Cichocki ocenił w rozmowie z Polskim Radiem, że oświadczenie Wołodymyra Zełenskiego jest elementem komunikacji strategicznej władz Ukrainy.
Dyplomata zaznaczył, że dopiero realizacja zapowiedzi pokaże, czy deklaracja doprowadzi do rzeczywistej zmiany w polsko-ukraińskim dialogu historycznym.
"Cieszy to, że ekshumacje nie padły ofiarą napięcia politycznego. Archiwa już są dostępne, ale jeśli mogą być szerzej udostępnione, to dobrze" – powiedział Bartosz Cichocki.
Były ambasador zwrócił jednocześnie uwagę na sugestie, że w udostępnianych dokumentach mogą znajdować się informacje zasadniczo zmieniające wiedzę o zbrodni wołyńskiej.
Jak podkreślił, zgromadzone dotychczas materiały pozwalają jednoznacznie ocenić odpowiedzialność za dokonane zbrodnie. Nowe dokumenty mogą jednak pomóc w ustalaniu nazwisk ofiar, lokalizacji miejsc pochówku oraz szczegółowego przebiegu wydarzeń w poszczególnych miejscowościach.
Próba odbudowy dialogu z Warszawą
Część ukraińskich komentatorów oceniła deklarację Zełenskiego jako sygnał, że Kijów chce odbudować historyczny dialog z Warszawą.
Relacje między Polską a Ukrainą w sprawach pamięci historycznej od lat obciążają spory dotyczące oceny działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, określenia charakteru zbrodni wołyńskiej oraz tempa wydawania zgód na poszukiwania i ekshumacje polskich ofiar.
Zapowiedziane przez ukraińskiego prezydenta ułatwienia mogą przyspieszyć prace badawcze i umożliwić godne pochowanie kolejnych ofiar. O rzeczywistym przełomie będzie można jednak mówić dopiero wtedy, gdy deklaracje zostaną przełożone na trwałe rozwiązania prawne, administracyjne i archiwalne.
IAR/Polskie Radio, bs