Redakcja Polska
Dodaj w Google

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google, aby nasze wiadomości wyświetlały Ci się na górze wyników wyszukiwania

Blisko 90 tys. euro dla Ukrainy. Czesław Okińczyc: nigdy nie możemy zostawić Ukrainy samej

02.10.2026 12:15
87 tysięcy euro udało się zebrać podczas 10. edycji Czesław Okińczyc Golf Cup. Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na wsparcie szpitala dziecięcego w Łucku oraz organizację wakacyjnego wypoczynku dla ukraińskich dzieci, w tym sierot. – Ukraina walczy nie tylko o swoją niepodległość, ale także za nas – mówi w rozmowie z Polskim Radiem dla Zagranicy Czesław Okińczyc, prezes Radia Znad Wilii i sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy.
Audio
  • Z Czesławem Okińczycem, prezesem Radia Znad Wilii i sygnatariuszem Aktu Niepodległości Litwy, rozmawiała Halina Ostas [posłuchaj]
Czesław Okińczyc, prezes Radia Znad Wilii, sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy
Czesław Okińczyc, prezes Radia "Znad Wilii", sygnatariusz Aktu Niepodległości LitwyFoto: Halina Ostas/PRdZ

Tegoroczna, jubileuszowa edycja turnieju zgromadziła około 90. golfistów oraz ponad 50. zaproszonych gości. Od pięciu lat wydarzeniu towarzyszy charytatywna zbiórka na rzecz Ukrainy, prowadzona we współpracy z Fundacją Pierwszej Damy Ukrainy Ołeny Zełenskiej.

– Jestem bardzo dumny, że udało mi się zainicjować przed dziesięcioma laty taki turniej. To nie jest akcja sporadyczna. To jest ciągłość – podkreśla Czesław Okińczyc.

87 tys. euro podczas jubileuszowej aukcji

Jednym z najważniejszych punktów turnieju była aukcja charytatywna. Wśród wystawionych przedmiotów znalazły się dzieła sztuki, wyjątkowe spotkania i książka z podpisem pierwszej damy Ukrainy.

Jak relacjonuje Czesław Okińczyc, szczególne emocje wzbudziła jedna z licytacji, której cena sięgnęła 18 tys. euro. O zwycięstwo rywalizowali uczestnik z Polski i litewski golfista.

– To była naprawdę zażarta walka. W pewnym momencie gość z Polski odpuścił, bo było widać, że Litwin tego nie odpuści – wspomina.

Łącznie podczas tegorocznej edycji zebrano 87 tys. euro. Środki mają wesprzeć m.in. szpital dziecięcy w Łucku oraz umożliwić w przyszłym roku organizację wakacyjnego pobytu dla ukraińskich dzieci, w tym sierot.

Czesław Okińczyc już myśli o kolejnej edycji. Jak przyznaje, jednym z największych organizacyjnych wyzwań jest znalezienie przedmiotów i doświadczeń, które zainteresują uczestników przyszłorocznej aukcji.

Czesław Okińczyc w studiu Polskiego Radia dla Zagranicy Czesław Okińczyc w studiu Polskiego Radia dla Zagranicy

Pomoc, której efekty można zobaczyć

Prezes Radia Znad Wilii podkreśla, że ważne jest nie tylko samo zbieranie pieniędzy, ale również pokazanie uczestnikom, w jaki sposób zostały wykorzystane.

Podczas tegorocznego turnieju prezentowano fotografie z jego wcześniejszej wizyty w szpitalu dziecięcym w Łucku. Placówka została wyposażona m.in. w pomieszczenia do nauki dla dzieci dzięki środkom zebranym podczas turnieju dwa lata wcześniej.

– Chciałem, żeby nasi golfiści na Litwie zobaczyli, co się dzieje z pieniędzmi, które zostały zebrane w trakcie turnieju – mówi.

Prezes Okińczyc rozmawiał również z dyrekcją szpitala o kolejnych potrzebach placówki. Jedną z nich jest organizacja szkoleń dla młodych lekarzy. W tym przedsięwzięciu mają uczestniczyć m.in. Uniwersytet Wileński oraz Stowarzyszenie Lekarzy Polaków na Litwie.

– Bardzo ważne jest, że chcą się ludzie kształcić, dokształcać. Edukacja dziś jest rzeczą najważniejszą – zaznacza.

„Ukraina nigdy nie może być sama”

Czesław Okińczyc uważa, że wsparcie dla Ukrainy powinno być kontynuowane, mimo trudności i zmęczenia wojną.

– Ukrainę nigdy nie zostawimy samą. Musimy zdawać sobie sprawę, że Ukraina walczy nie tylko o swoją niepodległość, o ugruntowanie demokratycznych zasad, ale też walczy za nas – mówi.

Jednocześnie zaznacza, że w relacjach polsko-ukraińskich pozostają kwestie historyczne, które – jego zdaniem – wymagają wyjaśnienia.

– Mamy dużo krytycznych momentów w stosunkach z Ukrainą. Tego my nigdy nie zapomnimy i będziemy dążyć do tego, żeby ustalić ostateczną prawdę, żeby wszystkie ofiary, które zostały zabite, były w poprawny sposób pochowane i oddany im hołd – podkreśla.

Jego zdaniem kwestie historyczne nie powinny jednak przesłaniać współczesnego zagrożenia związanego z rosyjską agresją przeciwko Ukrainie.

Wizyta w Kijowie

Na tegoroczne działania pomocowe wpłynęła również jego niedawna wizyta w Ukrainie. Okińczyc uczestniczył w obchodach Dnia Niepodległości Ukrainy w Kijowie. Był także uczestnikiem narodowego śniadania modlitewnego, w którym – jak relacjonuje – uczestniczyli przedstawiciele ponad 60 państw.

– Byłem dumny jako Polak, że jestem tam w tym miejscu w Dniu Niepodległości – mówi.

Wspomina również wizytę na placu Sofijskim i spotkania z przedstawicielami społeczności międzynarodowej. Jak podkreśla, obecność zagranicznych gości w Kijowie ma znaczenie także symboliczne – pokazuje, że Ukraina nie pozostaje sama.

Czesław Okińczyc porównuje tę sytuację do wydarzeń na Litwie z 1991 roku, gdy przedstawiciele innych państw odwiedzali litewski parlament w czasie sowieckiej agresji.

– Moim zadaniem, jak byłem przedstawicielem Litwy w Polsce, Czechosłowacji i na Węgrzech, było to, żeby litewski Sejm nigdy nie był sam. I tak samo, jestem przekonany, musi działać Ukraina – mówi.

„Czuję się Ukraińcem”

Jednym z najbardziej osobistych fragmentów rozmowy była odpowiedź na pytanie o słowa, które prezes Okińczyc wypowiedział podczas turnieju: „czuję się jak Ukrainiec”.

– To jest coś takiego, co trzeba naprawdę czuć. To jest w sercu – mówi.

Jak dodaje, szczególne emocje wywołuje u niego ukraiński hymn, odtwarzany podczas rozpoczęcia turnieju obok hymnu litewskiego.

– Poprzez ten hymn ukraiński widzę walkę Ukraińców z okupantem. To jest bardzo mocny hymn, który też dodaje sił na polu walki. W takich momentach naprawdę czuję się Ukraińcem i z dumą to mówię – podkreśla.

Media wobec rosyjskiej dezinformacji

W rozmowie nie zabrakło również kwestii roli mediów w informowaniu o wojnie. Okińczyc zwraca uwagę na szczególną sytuację Litwy, która graniczy z Białorusią i znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie obszaru, gdzie funkcjonują rosyjskie i białoruskie przekazy propagandowe.

Jego zdaniem radio i telewizja mają istotne zadanie w wyjaśnianiu odbiorcom, co dzieje się w Ukrainie i weryfikowaniu przekazów pojawiających się w przestrzeni informacyjnej.

– Zadaniem radia jest eliminować to wszystko, tłumaczyć słuchaczom, co naprawdę się dzieje na Ukrainie, kto jest okupantem, a kto jest okupowany – mówi.

Podkreśla również rolę Radia Znad Wilii. Jak zaznacza, stacja regularnie emituje ukraińskie utwory pod hasłem „Radio Znad Wilii razem z Ukrainą”.

– Dopóki my gramy ukraińskie melodie, to znaczy Ukraina żyje. To też jest taki nasz wkład do walki Ukrainy o swoją niepodległość – mówi.

Wspomina także o współpracy z Polskim Radiem dla Zagranicy. Zwraca uwagę, że wiadomości dotyczące Ukrainy są ważnym elementem serwisów transmitowanych przez Radio Znad Wilii.

Pomoc będzie kontynuowana

Dziesiąta edycja turnieju zakończyła się wynikiem 87 tys. euro zebranych na pomoc Ukrainie. Dla organizatora to jednak nie jest finał przedsięwzięcia.

Okińczyc zapowiada kolejne działania i już myśli o przyszłorocznej aukcji. Podkreśla, że dopóki trwa rosyjska agresja, pomoc Ukrainie pozostaje dla niego ważnym zobowiązaniem.

– Nigdy nie możemy zostawić Ukrainy samej w tej walce – podsumowuje.

Z Czesławem Okińczycem, prezesem Radia Znad Wilii i sygnatariuszem Aktu Niepodległości Litwy, rozmawiała Halina Ostas. Zapraszamy do wysłuchania załączonego wywiadu!

Golf dla Ukrainy. Czesław Okińczyc organizuje już dziesiąty charytatywny turniej

11.09.2026 15:30
Już po raz dziesiąty odbędzie się Czesław Okińczyc Golf Cup – turniej, który od pięciu lat ma przede wszystkim jeden cel: pomoc walczącej Ukrainie. W tym roku organizator chce zebrać podczas charytatywnej aukcji 100 tys. euro. „Ukraina walczy nie tylko za siebie, ale także za nas” – podkreśla Czesław Okińczyc, prezes Radia "Znad Wilii" i sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy.

Andrzej Poczobut o Łukaszence: "reset" można włożyć między bajki. Ale "coś za coś" jest możliwe

29.09.2026 13:55
Białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka nie dba o opinie Zachodu, ale interesuje go współpraca gospodarcza, dlatego jest gotów do targów "coś za coś"- ocenił w Toronto Andrzej Poczobut. Liczenie na "reset czy ocieplenie" w relacjach z Mińskiem to jego zdaniem iluzje.