Emigracja jako osobiste doświadczenie
Impulsem do napisania książki było własne doświadczenie autorki. Przez kilka lat sama mieszkała i pracowała w Stanach Zjednoczonych na czasowym kontrakcie. To wtedy pojawiły się pytania, które stały się fundamentem książki: czy emigracja jest łatwa, co najbardziej ją utrudnia, a co – szczególnie nam, Polkom – może pomóc odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Z tych refleksji narodziła się potrzeba rozmów. Magdalena Żelazowska zaczęła szukać Polek, które mogłyby podzielić się swoimi historiami – zarówno sukcesami, jak i porażkami. Szybko okazało się, że opowieści kobiet, które „poradziły sobie” w Ameryce, jest znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.
Znane nazwiska i zapomniane bohaterki
W książce pojawiają się postacie powszechnie kojarzone z sukcesem: Helena Modrzejewska, Pola Negri czy Tamara Łempicka. Autorka pokazuje jednak ich amerykańskie losy z mniej oczywistej perspektywy. Przykładem jest Modrzejewska, której wyjazd do USA nie był – jak często się sądzi – naturalnym etapem rozwoju kariery, lecz próbą ucieczki od presji, sławy i krytyki w Europie. Ameryka miała być dla niej przestrzenią prostoty i spokoju, niemal symboliczną „ucieczką w Bieszczady”.
Obok wielkich nazwisk pojawiają się też historie kobiet mniej znanych, które trafiały do Stanów Zjednoczonych w różnych epokach i z różnych powodów: artystki, naukowczynie, przedsiębiorczynie, kobiety kultury, biznesu i technologii. Ten szeroki przekrój pozwala zobaczyć, jak uniwersalne są wyzwania emigracji – niezależnie od czasu i okoliczności.
Za kulisami wielkiej historii
Jednym z ważnych wątków książki jest pokazanie Polek, które pozostawały „za kulisami” kluczowych wydarzeń historycznych. Choć obecność kobiet z Polski w Ameryce sięga początków kolonizacji – pierwszej osady w Jamestown – ich losy często nie zostały udokumentowane. Podobnie było w czasach walk o niepodległość Stanów Zjednoczonych, gdy obok Tadeusza Kościuszki i Kazimierza Pułaskiego musiały być obecne także Polki, choć historia rzadko zapisywała ich imiona.
Bohaterki książki żyją już w czasach lepiej udokumentowanych: w XIX, XX i XXI wieku. Doświadczają wojny secesyjnej, wielkiego kryzysu, dynamicznego rozwoju nauki i przedsiębiorczości. Ciekawostką jest choćby fakt, że Pola Negri straciła ogromną fortunę w czasie wielkiego kryzysu w USA – co pokazuje, że American Dream bywał równie kruchy, co spektakularny.
Niedostrzegany wkład Polek
Choć niektóre polskie nazwiska są w Ameryce rozpoznawalne, ich pochodzenie bywa traktowane jako informacja drugorzędna. Świadomość wkładu Polek w amerykańską kulturę, naukę czy biznes pozostaje niewielka – także wśród samej Polonii. Autorka podkreśla jednak, że to nie powód do frustracji, lecz raczej impuls do opowiadania tych historii na nowo.
Szczególnym momentem do takiej refleksji jest jubileusz 250-lecia państwowości Stanów Zjednoczonych. To okazja, by przypomnieć, że polski wkład w historię USA nie kończy się na znanych bohaterach narodowych, ale obejmuje również kobiety – często pionierki w swoich dziedzinach. Jednym z najbardziej współczesnych przykładów jest dr Maria Siemionow, która przeprowadziła pierwszy w USA udany przeszczep twarzy.
Inspiracja dla kolejnych pokoleń
Czy historie opisane w książce mogą inspirować dzisiejsze Polki marzące o karierze w Stanach Zjednoczonych? Magdalena Żelazowska jest przekonana, że tak. Choć zmieniły się realia emigracji, formalności i krajobraz społeczny, pewne elementy pozostają niezmienne: strach przed wyjazdem, trudne początki, konieczność budowania sieci wsparcia.
To właśnie solidarność, pracowitość i wzajemna pomoc są – zdaniem autorki – jednymi z największych sił Polek na emigracji. I to one sprawiają, że mimo zmieniającego się świata historie sprzed stu lat wciąż mogą być drogowskazem dla kobiet podejmujących tę samą, odważną decyzję dziś.
O niezwykłych losach Polek w Stanach Zjednoczonych opowiada Magdalena Żelazowska, autorka książki Polki w Ameryce, w rozmowie z Katarzyna Semaan.