Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
IAR / PAP
Sylwia Mróz 21.03.2011

Piąty dzień protestu pielęgniarek. Nadal okupują sejmową galerię

Przedstawicielki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych kolejny dzień okupują sejmową galerię.
Przewodnicząca OZZPiP Dorota Gardias i pozostałe uczestniczki negocjacji wracają po rozmowach z przedstawicielami ministerstwa zdrowia w SejmiePrzewodnicząca OZZPiP Dorota Gardias i pozostałe uczestniczki negocjacji wracają po rozmowach z przedstawicielami ministerstwa zdrowia w Sejmie(fot. PAP/Jacek Turczyk)

Domagają się wprowadzenia zakazu zatrudniania ich w szpitalach na podstawie kontraktów. To nie jest sprzeczne z prawem - przekonują. Przed budynkiem Sejmu ma się odbyć we wtorek pikieta pielęgniarek.

- Protest jest kontynuowany. Przekażemy dziś marszałkowi Sejmu Grzegorzowi Schetynie i ministrowi Michałowi Boniemu opinię prawną niezależnego eksperta, z której wynika, że nasze oczekiwania nie są sprzeczne z konstytucją. Oczekujemy na rozmowy - powiedziała wiceprzewodnicząca OZZPiP Longina Kaczmarska.

Niedzielne negocjacje z minister zdrowia Ewą Kopacz i wiceministrem Jakubem Szulcem zakończyły się fiaskiem. Rozmowy zostały zerwane. Kopacz oświadczyła, że przedstawicielki OZZPiP wprowadziły ją w błąd w sprawie swoich postulatów; pielęgniarki zaprzeczają.

Zatrudnienie na kontraktach


OZZPiP podkreśla, że zatrudnienie na kontraktach to więcej godzin pracy, co może obniżyć jakość świadczeń zdrowotnych. Pielęgniarki obawiają się, że szukając oszczędności dyrektorzy szpitali będą wymuszać taką formę zatrudnienia.

Zdaniem minister Kopacz, zakaz zatrudniania na kontraktach byłby niezgodny z konstytucją, a każdy powinien mieć możliwość wyboru. Kopacz uważa, że jest grupa pielęgniarek, które obecnie pracują na kontraktach i są z tego zadowolone.

Minister zdrowia zarzuciła w niedzielę przedstawicielkom OZZPiP, że podczas negocjacji wprowadziły ją w błąd. Wyjaśniła, że Ministerstwo Zdrowia przedstawiło pielęgniarkom zabezpieczenia chroniące przed przymuszaniem do pracy na podstawie kontraktów.

- Okazało się, że nie jest ważne zabezpieczanie, ważne jest to, aby wyeliminować z wolnego rynku zatrudnienia taką formę, jaką jest umowa kontraktowa - mówiła Kopacz.

Brak kompromisu

- Jest nam przykro, że nie przekonałyśmy pani minister. Stoimy cały czas na tym samym stanowisku, że pielęgniarki nie mogą pracować na kontraktach w formie wprowadzonej zapisem ustawy o działalności leczniczej - powiedziała Iwona Borchulska z OZZPiP.

Ewa
Ewa Kopacz (fot. PAP/Jacek Turczyk)


W piątek Sejm uchwalił ustawę o działalności leczniczej, która precyzuje przepisy dotyczące zatrudniania pielęgniarek w szpitalach w tej formie. Początkowo w projekcie ustawy zapisano, że pielęgniarki będą mogły być zatrudniane wyłącznie na podstawie umowy o pracę, jednak PO zgłosiła poprawkę, która dopuściła także zatrudnienie na podstawie kontraktów.

Obecnie pielęgniarki mogą m.in. prowadzić praktykę medyczną w miejscu wezwania, czyli np. przyjeżdżać do pacjentów. Muszą wcześniej zarejestrować działalność gospodarczą i wtedy mogą podpisywać kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia.

sm