Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Czwórka
Andrzej Cała 14.07.2014

Walka z pijanymi kierowcami to temat zastępczy

- Koncentracja całej uwagi służb na problemie pijanych kierowców nie poprawi dramatycznej sytuacji na polskich drogach. Zamiast uderzać w jedną grupę, należy podjąć działania, które kompleksowo wpłyną na nasze bezpieczeństwo - powiedział w Czwórce Janusz Popiel, prezes stowarzyszenia Alter Ego.
Wypadek drogowyWypadek drogowyGlow Images
Posłuchaj
  • - Koncentracja całej uwagi służb na problemie pijanych kierowców, nie poprawi dramatycznej sytuacji na polskich drogach - uważa Janusz Popiel, prezes stowarzyszenia Alter Ego (Czwórka/4 do 4)
Czytaj także

Popiel, prezes Alter Ego (Stowarzyszenie Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych), był gościem "4 do 4". W rozmowie z Krzysztofem Grzybowskim stwierdził on, że skoncentrowanie uwagi na nietrzeźwych kierujących, jako głównej przyczynie zdarzeń drogowych, to błędne założenie. Jego zdaniem problemów jest znacznie więcej. - Przede wszystkim to kwestia braku separacji ruchu. Procent pieszych jako śmiertelnych ofiar wypadków drogowych jest zatrważająco wysoki, najwyższy w Europie. Jeśli chodzi o udział osób prowadzących pod wpływem wśród sprawców wypadków to nie jest wcale tak źle, jak się powszechnie przyjęło. Jesteśmy pod tym względem jednym z najbezpiecznych krajów w Unii Europejskiej - przekonywał.

Popiel nie przebierał w słowach i wyraźnie stwierdził, że akcje policji skierowane przeciwko pijanym kierowcom są najczęściej skierowane na medialny poklask. - Jak się nie chce wydać pieniędzy na poprawę bezpieczeństwa, poprawę infrastruktury drogowej, wprowadzenie edukacji komunikacyjnej, to udaje się, że się rozwiązuje problem, waląc w tych nietrzeźwych kierowców. Takie akcje zawsze będą wysoko oceniane przez społeczeństwo, bo przecież nikt nie zaakceptuje tego, że po polskich drogach jeżdżą osoby na podwójnym gazie. Tyle, że to jedynie temat zastępczy - skwitował gość Czwórki.

PRZECZYTAJ TEŻ: Polscy kierowcy - specjaliści od smutnych rekordów

Braki w edukacji polskich kierowców i akceptacja nagannych zachowań w ruchu przynoszą tragiczne owoce. Okazuje się, że po wejściu do Unii Europejskiej zamiast poprawy w tym temacie, ciągle spadamy w rankingu. - Dziesięć lata temu ryzyko śmierci Polaka w wypadku drogowym, w porównaniu z innymi krajami UE, było o 28 procent większe. Badania przeprowadzone ostatnio wskazały, że w tej chwili takie ryzyko wynosi 70 procent - poinformował Popiel. Jego zdaniem jest to najbardziej wyraźny dowód tego, iż w Polsce niewłaściwie podchodzi się do tematu poprawy bezpieczeństwa na drogach.

W którą stronę powinny pójść działania policji? Jak stowarzyszenie Alter Ego, którym kieruje gość Czwórki, pomaga ofiarom wypadków? Wysłuchaj nagrań z audycji "4 do 4".

ac, pg