Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
PAP
Agnieszka Kamińska 26.02.2015

Łukaszenka pojawi się na unijnym szczycie w Rydze? ”Sprawa otwarta”

Białoruś chce "bardziej zrównoważonych" relacji z UE, ale to jeszcze nie zwrot w polityce Mińska - ocenił w Brukseli szef dyplomacji Łotwy Edgars Rinkeviczs.
Szef MSZ Łotwy Edgars Rinkeviczs 19-20 lutego przebywał z wizytą na Białorusi i rozmawiał m.in.z Aleksandrem ŁukaszenkąSzef MSZ Łotwy Edgars Rinkeviczs 19-20 lutego przebywał z wizytą na Białorusi i rozmawiał m.in.z Aleksandrem Łukaszenką mfa.gov.lv

Edgars Rinkeviczs sodał, że sprawą otwartą jest udział Aleksandera Łukaszenki w szczycie Partnerstwa Wschodniego w Rydze.
Rinkeviczs, którego kraj pełni obecnie półroczne przewodnictwo w UE, był w ubiegłym tygodniu w Mińsku i rozmawiał z Łukaszenką o relacjach Białorusi z UE, w tym żądaniach unijnych dotyczących uwolnienia białoruskich więźniów politycznych, a także o konflikcie na Ukrainie.
Postawa Łukaszenki w sprawie kryzysu ukraińskiego, a zwłaszcza jego zaangażowanie w poszukiwanie rozwiązania i organizacja w Mińsku rozmów o zawieszeniu broni, wywołały spekulacje o ociepleniu stosunków UE z Białorusią i jej przywódcą, często nazywanym "ostatnim dyktatorem Europy".
Jak przyznał w czwartek Rinkeviczs, coraz częściej padają pytania, czy Łukaszenka zostanie zaproszony na majowy szczyt Partnerstwa Wschodniego w Rydze.

”Zaproszenia jeszcze nie wysłane”
- Zaproszenia nie zostały jeszcze wysłane do nikogo. To nastąpi dopiero na przełomie marca i kwietnia. Zaproszenie trafi do kraju (na Białoruś) i zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja - powiedział minister w trakcie dyskusji w małym gronie, zorganizowanej przez brukselskie biuro niemieckiej Fundacji im. Konrada Adenauera.
- Wolałbym, aby w szczycie w Rydze udział wzięli szefowie państw i rządów. Ale to zależy od decyzji wszystkich członków UE, jak również władz wschodnich partnerów. A zatem to wciąż sprawa otwarta - dodał Rinkeviczs.
Przestrzegał też przed zbyt wygórowanymi oczekiwaniami, jeśli chodzi o ocieplenie stosunków między UE a Białorusią. - Nie zakładajmy, że teraz Białoruś chce przystąpić do Unii Europejskiej, bo znów możemy odnieść mylne wrażenie. Białoruś jest bardzo mocno zintegrowana z Rosją: gospodarczo, politycznie i militarnie. Ale jednocześnie chce mieć bardziej zrównoważone relacje z Unia Europejską - powiedział Rinkeviczs.
Dodał, że po stronie UE jest gotowość do dialogu i wsparcia Białorusi w jej przygotowaniach do przystąpienia do Światowej Organizacji Handlu, jak również dialogu w sprawach bezpieczeństwa w regionie.

Podpisanie umowy o wizach i readmisji niepewne
Od stycznia 2014 r. UE prowadzi z Białorusią negocjacje porozumień o ułatwieniach wizowych i readmisji. Rinkeviczs przyznał w czwartek, że nie wie, czy podpisanie tych umów będzie możliwe na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Rydze, ale - jego zdaniem - porozumienia mogą zostać parafowane bądź wydana może zostać polityczna deklaracja, że zostaną sfinalizowane możliwie szybko. - To będzie ogromne wsparcie dla białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego - ocenił łotewski minister.
UE jednak nie odpuszcza warunków, od których uzależnia nawiązanie bliższej współpracy z Białorusią, a także ewentualne zniesienie sankcji wizowych i finansowych wobec ponad 200 przedstawicieli białoruskiego reżimu, w tym Łukaszenki. UE domaga się w pierwszej kolejności uwolnienia i rehabilitacji białoruskich więźniów politycznych.

Białoruska opozycja jest przeciw zapraszaniu Łukaszenki na unijny szczyt

Białoruscy opozycjoniści już wcześniej protestowali przeciwko zapraszaniu autorytarnego przywódcy na szczyt unijny. Aleksander Łukaszenka jest objęty sankcjami UE, ze względu na łamanie praw człowieka, respresjonowanie opozycji. Na Białorusi nadal są więźniowie polityczni – za kratami pozostaje do tej pory opozycyjny kandydat na prezydenta z 2010 roku, Mikoła Statkiewicz. Nie ma wolności słowa, prasy.

Od dziś (od czwartku 26 lutego) obowiązuje prawo pozwalające blokować niewygodne strony,  a także anonimizery, z których korzystały niezależne środowiska, by obejść cenzurę.

Komentatorzy zwracają uwagę, że wcześniej podejmowane próby spełnienia żądań ekonomicznych Łukaszenki przez Zachód nie prowadziły ani do poprawy sytuacji społeczeństwa obywatelskiego, ani też do zmiany kursu politycznego Mińska. Białoruś jest bardzo silnie uzależniona ekonomicznie i politycznie od Moskwy, a Aleksander Łukaszenka pogłębia tę zależność.

Z drugiej strony obserwatorzy wskazują na zależność Łotwy od transportu białoruskich transportów przez łotewskie porty. Stąd istnieje obawa, że Ryga może skłonna ulec w części postulatom autorytarnego przywódcy kraju.

PAP/in./agkm

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś, serwis portalu PolskieRadio.pl