Joanna Kuciel-Frydryszak domaga się wyższego wynagrodzenia za sukces swojej książki "Chłopki". Jej apel odbił się szerokim echem w środowisku literackim. W tle finalizowane są prace nad ustawą o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny.
"Debata Dwójki" - zobacz pozostałe odcinki >>>
Klauzula bestsellerowa w praktyce
Magdalena Hajduk-Dębowska - prezeska Polskiej Izby Książki - podkreśliła, że informacja o pozwie autorki "Chłopek" była sporym zaskoczeniem dla środowiska księgarskiego, głównie z tego powodu, że na klauzulę bestsellerową stosunkowo rzadko się powoływano. Zaskoczeniem był również sposób komunikacji - pisarka swoją decyzję o renegocjacjach ogłosiła w mediach społecznościowych.
- Ciekawe jest to, że orzecznictwo w zakresie wykorzystania klauzuli bestsellerowej jest bardzo skąpe. Ja staram się spojrzeć na całą sytuację w kontekście korzyści, jakie branża książkowa wyciągnie z ewentualnego postępowania i wyroku sądowego. Będzie to z pewnością pierwszy spór sądowy na bazie znowelizowanego artykułu prawa autorskiego. Z tego punktu widzenia jest to na pewno interesujące zagadnienie.
Czytaj też:
Dysproporcje w wynagrodzeniach
Poprzedni zapis art. 44. mówił o rażącej dysproporcji między wynagrodzeniem wydawcy i autorów. Tym razem sąd będzie musiał rozpatrzeć sytuację w nowym brzmieniu tej klauzuli. Barbara Sadurska zwróciła uwagę, że chodzi o dysproporcję wyraźną, czyli taką, która zwiększa się wraz ze stopniem w skali. - Zawsze jest ta dysproporcja, natomiast ona się pogłębia. Pytanie, czy w którymś momencie nie można było temu zapobiec. Jako prawniczka nie jestem tym zaskoczona, to normalna procedura, że można oddać sprawę do sądu, gdy rozmowy przedłużają się lub strony nie zbliżają się do porozumienia.
Prawniczka i pisarka jest też zdania, że upublicznienie sprawy wcale nie jest złym pomysłem. - Uważam, że nie stało się źle. Autorkę, nazwaną przez Małgorzatę Rejmer "cichą rewolucjonistką", znamy jako osobę, która chętnie reprezentuje grupę osób i nie dba tylko o swój interes. Widzi, że za jej postępowaniem może iść coś dobrego. Poruszenie tego tematu widzę jako rzecz, która może prowadzić do zmiany.
Pisarze społecznie niedoceniani
Marcin Biegaj jest zdania, że oczekiwania autorki są racjonalne: jeśli jej książka odnosi sukces, ma prawo oczekiwać wyższego wynagrodzenia. - Jednak, w mojej ocenie, sposób wyrażenia oczekiwań prowadzi do wulgaryzacji tego obszaru, który jest jednak negocjacją dosyć poufną. Osobiście oceniam ten sposób prowadzenia pertraktacji, wobec zapowiedzi złożenia powództwa, jako nie do końca udane.
Michał Zabłocki zwrócił uwagę, że dyskusja wokół wynagrodzenia pisarzy odsłania szersze zjawisko. - Możemy zadać sobie pytanie, jak pisarze są traktowani, czy są na swoim miejscu. Ja mam jednak wrażenie, że są poniżej, to znaczy pisarze są społecznie niedoceniani - podkreślił poeta i prezes krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. - W tego typu sytuacjach ktoś zawsze musi przekłuć ten balonik. Jeśli on jest zbyt długo nadmuchiwany, pęknie z hukiem. Trochę to ma miejsce, aczkolwiek ten huk rzeczywiście dotyczy szerszego zjawiska. Spowodował lawinę wypowiedzi, które może odbiegają czasami od źródła, ale to chyba dobrze, bo słyszymy się dziś z tego powodu - dodał.
***
Tytuł audycji: Debata Dwójki
Prowadzenie: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek
Goście: Barbara Sadurska (pisarka, prawniczka), Michał Zabłocki (poeta, prezes krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich), Magdalena Hajduk-Dębowska (prezeska Polskiej Izby Książki), Marcin Biegaj (dyrektor agencji literackiej Andrew Nurnberg Associates Warsaw)
Data emisji: 3.04.2025
Godz. emisji: 19.00
am/kor/pg