Jerzy Giedroyc i Agnieszka Osiecka. Romans w listach

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2026 16:23
- W listach Jerzego Giedroycia do Agnieszki Osieckiej pojawiają się emocje, o które zupełnie byśmy go nie podejrzewali: złość, czasem może zazdrość, furia, niecierpliwość, szczególnie dotycząca korespondencji i kontaktu. Listy obojga balansują między dyskretnym humorem a liryzmem. Nie są to jednak listy łzawe - mówił w Dwójce redaktor książki "Listy rozgrymaszone".
Agnieszka Osiecka na fotografii z 1965 roku
Agnieszka Osiecka na fotografii z 1965 rokuFoto: Erazm Ciołek/PAP

Posłuchaj audycji "Życie dla Polski i kultury – rok Jerzego Giedroycia" >>>

Przez ponad trzy dekady korespondowali, choć pochodzili z różnych światów i dzieliło ich niemal całe pokolenie. Jerzy Giedroyc, redaktor "Kultury" i jeden z najważniejszych animatorów polskiego życia intelektualnego na emigracji, w listach do Agnieszki Osieckiej odsłaniał stronę, której trudno szukać w jego publicznym wizerunku: samotność, niepokój, tęsknotę i potrzebę bliskości. 13 października nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazała się książka "Listy rozgrymaszone".

Dotknąć historii

Przy okazji przygotowywania tomu "Listy rozgrymaszone" Radosław Młynarczyk miał sposobność przeglądać autografy korespondencji Osieckiej i Giedroycia. - To zawsze niesamowite uczucie: z jednej strony grzebanie w czyjejś szufladzie, w prywatnych zapiskach, a z drugiej — dotykanie śladu historii. W przypadku Jerzego Giedroycia tych listów jest przecież ponad 150 tysięcy, skierowanych do rozmaitych osób, więc strach był nieco mniejszy. Wcześniej zetknąłem się też z prywatnymi zapiskami Agnieszki Osieckiej: notesami, kalendarzami, listami do Marka Hłaski. Teoretycznie nie była to więc dla mnie nowość, ale za każdym razem taka lektura fascynuje.

Czytaj także:

- U Giedroycia widać przedwojenną kaligrafię, natomiast Agnieszkę Osiecką bardzo trudno rozczytać - dodał.

Człowiek ukryty za legendą

Redaktor naczelny wydawnictwa Prószyński przyznał, że w tej korespondencji dużo bardziej fascynował go Jerzy Giedroyc. - To on tak naprawdę zrzuca tu swój gorset, wychodzi z własnej formy. Odsłania się przed nami człowiek, którego zupełnie się nie spodziewałem. Archiwum "Kultury" skrywa jeszcze ogromne zasoby korespondencji. Tutaj widzimy Giedroycia wrażliwego, złego, sfrustrowanego, okazującego emocje, o które nie podejrzewalibyśmy "Księcia Niezłomnego" - powiedział w audycji Michał Nalewski.

- Fascynujące jest to, że mamy dwoje ludzi, którzy spotykają się w zupełnie innych dekoracjach życia. Za Giedroyciem stoi kolosalna biblioteka przeczytanych książek, zupełnie inne doświadczenie pokoleniowe i życiowe. Osiecka znajduje się na zupełnie innym biegunie. Nad tą korespondencją unosi się pytanie: po co przez 34 lata tych dwoje ludzi utrzymywało ze sobą kontakt i do czego prowadziło ich spotkanie? - dodał.

Pojedynek na miny

Radosław Młynarczyk przyznał, że pomiędzy Osiecką a Giedroyciem doszło do "pojedynku na miny". - Początkowo były to miny niefrasobliwe, nieco nieśmiałe. W pewnym momencie, pod koniec lat pięćdziesiątych, przeszli na "ty", by po przerwie w korespondencji w latach sześćdziesiątych znów zacząć zwracać się do siebie per "pan" i "pani" - zaznaczył w rozmowie.

- Giedroyc był zafascynowany, ale i skrępowany tym, że ktoś tak młody jak Agnieszka Osiecka nie tylko okazuje się jego partnerką intelektualną, lecz także nie ukrywa fascynacji nim - dodał gość Dwójki.

***

Tytuł audycji: Życie dla Polski i Kultury - Rok Jerzego Giedroycia

Prowadzenie: Anna Lisiecka

Goście: Michał Nalewski (redaktor naczelny wydawnictwa Prószyński i S-ka), Radosław Młynarczyk (redaktor korespondencji Agnieszki Młynarskiej)

Data emisji: 18.010.2026

Godz. emisji: 15.30

Opracowanie Oskar Łapeta

Czytaj także

"Po prostu artystka". 90 lat temu urodziła się Agnieszka Osiecka

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2026 07:00
Pozostawiła po sobie setki piosenek, książki, dzienniki i radiowe nagrania. Agnieszka Osiecka pisała o miłości, rozstaniach i samotności. Między wersami potrafiła zmieścić portret swoich czasów. Dziś trudno wyobrazić sobie polską piosenkę bez "Małgośki", "Okularników", czy "Niech żyje bal". 9 października mija 90. rocznica urodzin jednej z najważniejszych autorek.
rozwiń zwiń