Konkurs Wieniawskiego 2026. Etap I. "Stres można przekierować w stronę lepszego grania"

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2026 17:57
- Istnieje taki mechanizm psychologiczny, w którym stresującą sytuację można wykorzystać, by przekuć tę energię w jeszcze lepsze wykonanie. I tak właśnie było w przypadku Seoyeon Baik - mówił Adam Suprynowicz, komentując występ dziewiętnastoletniej skrzypaczki podczas popołudniowej sesji sobotnich przesłuchań I etapu 17. Konkursu Wieniawskiego.
Od piątku 9 w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu odbywają się przesłuchania I etapu 17. Konkursu Wieniawskiego. N.z. Seoyeon Baik
Od piątku 9 w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu odbywają się przesłuchania I etapu 17. Konkursu Wieniawskiego. N.z. Seoyeon BaikFoto: mat. pras. / Bartek Barczyk Photography

Posłuchaj podsumowania przesłuchań I etapu 17. Konkursu Wieniawskiego >>>

Przesłuchania I etapu Konkursu Wieniawskiego przekroczyły półmetek – przed jury zaprezentowało się już 33 z 48 uczestników. Komentatorzy zwracają uwagę na coraz ciekawsze dobory repertuarowe kolejnych skrzypków. Jedną z bardziej interesujących postaci sobotnich, popołudniowych przesłuchań była Jisoo Ahn, która rozpoczęła tę sesję.

Jisoo Ahn z wyrazistą interpretacją Poulenca

- Ta artystka zaprezentowała bardzo ambitny program. Sonata Pulenca to jest dzieło dramatyczne w wydźwięku, dzieło wojenne, dedykowane pamięci Francisca Llorki; dzieło niezwykle dużej wagi. To nie jest neoklasyczny Poulenc, w którym można się pobawić, tylko ten moment, kiedy jego neoklasycyzm łączy się ze spojrzeniem wstecz w stronę romantyzmu. Ta bardzo mroczna ekspresja tutaj wybucha. Mam wrażenie, że Jisoo Ahn poradziła sobie z tym zadaniem doskonale - podkreślił Adam Suprynowicz.

- Razem z Łukaszem Chrzęszczykiem Jisoo Ahn stworzyła kreację niezwykłą - dodał Marcin Majchrowski. - Bo trzeba powiedzieć wyraźnie, że to nie jest żaden rodzaj akompaniamentu, tylko to jest partnerowanie. W połączeniu z pianistą rodzi się interpretacja.

Obejrzyj sesję popołudniową II dnia przesłuchań:

Wirtuozowski temperament Seoyeon Baik

Seoyeon Baik była jedną z tych uczestniczek, które mimo słabego początku potrafiły opanować stres i z każdym kolejnym fragmentem coraz pewniej prezentować swoje umiejętności.

- Dziewiętnastoletnia skrzypaczka ma wielki nerw wirtuozowski. Widać, że to lubi, nie męczy się, ale na początku grała bardzo nieprecyzyjnie utwory Wieniawskiego - zauważył Adam Suprynowicz. - Le Chant du Bivouac to nie jest łatwy utwór. Zaczyna się takimi charakterystycznymi trójdźwiękami i mało kto potrafi zagrać je dźwięcznie, a co dopiero czysto. Niestety, tutaj się to nie udało, a wtedy skrzypce brzmią troszkę tak, jakby się je piłowało. Ale później było dużo lepiej. Świetny sam w sobie utwór A. Schnittkego A Paganini wykonała po prostu brawurowo. No i pokazała potem, że potrafi jednak grać Wieniawskiego - podkreślił dziennikarz Dwójki.

- Tam były i wszystkie drobne dźwięki w introdukcji – a mówimy o Wariacjach na temat własny op. 15 Wieniawskiego – i tak się rozwinęła, kiedy puściły nerwy, że można było całym smyczkiem zakończyć tę wariację. Fragment finałowy – bardzo brawurowy w jej interpretacji - dodał Marcin Majchrowski.

Czytaj też:

Zróżnicowany poziom wykonań

Komentatorzy Dwójki podkreślili, że poziom większości uczestników w 17. odsłonie Konkursu Wieniawskiego jest bardzo wysoki. Jednak poranna sesja 3. dnia przesłuchań I etapu "ułatwia pracę jurorom". - Pojawiło się parę mniej obiecujących produkcji - zauważył Marcin Majchrowski.

Adam Suprynowicz zaznaczył, że pierwszy dzień I etapu był "najbardziej oszałamiający". - Zobaczymy, jak będzie w kolejnych dniach. Zdarzały się konkursy, podczas których było słychać, że pianista ratuje skrzypka, którego zjadła trema i który w pewnym momencie się zaplątał. To ogromna rola – być oparciem dla młodego artysty. Nie jest to do końca partnerska relacja, bo pianista jest również po to, by skrzypek miał się czasem czego przytrzymać - mówił dziennikarz Dwójki.

Dziennikarze Programu 2 Polskiego Radia zwrócili również uwagę na występ Polki Sary Dragan, która otworzyła poranną sesję trzeciego dnia przesłuchań.

- Swój recital zaczęła bardzo ładnie – od Kaprysu Es-dur op. 18 nr 2 Wieniawskiego, z dużym spokojem wewnętrznym. Zaintrygowało mnie to, co powiedziała: że traktuje ten występ jako kolejny koncert. Brała udział w ogromnej liczbie konkursów, więc jej problemów, na przykład intonacyjnych, nie możemy zrzucać na stres. Ten recital był taki, jaki był, ale mam wrażenie, że to ciekawa artystka. Chętnie sprawdziłbym, co jeszcze miałaby do zaproponowania, mimo wszystkich uwag, jakie mam po jej występie - podkreślił Adam Suprynowicz.

Obejrzyj sesję poranną III dnia przesłuchań:

48 skrzypków z całego świata:

  • Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego należy do najstarszych i najbardziej prestiżowych wydarzeń tego rodzaju na świecie.
  • O najwyższe laury rywalizuje 48 skrzypków reprezentujących różne kraje, zakwalifikowanych do konkursu w drodze preselekcji. W tym gronie znalazło się ośmioro Polaków.
  • Interpretacje uczestników ocenia międzynarodowe jury, któremu przewodniczy Bartłomiej Nizioł.
  • Przesłuchania I etapu potrwają do 15 października. Do kolejnej rundy przejdzie maksymalnie 24 uczestników.

Partnerem wydarzenia, organizowanego przez Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu, jest Radiowa Dwójka. Współorganizatorem jest Narodowy Instytut Muzyki i Tańca. Patronat medialny nad całością sprawuje Polskie Radio.

Zapraszamy do śledzenia przebiegu 17. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego na antenie Programu 2 Polskiego Radia.

***

am

Czytaj także

Wyjść z cienia geniusza skrzypiec. Henryk Wieniawski jako następca Paganiniego

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2026 09:29
- Właściwie od samego początku był porównywany do Paganiniego, który zmarł w momencie, kiedy Henryk miał 5 lat. Było to więc pewne brzemię, które musiał nosić przez długi, długi czas - mówił w przededniu rozpoczęcia 17. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu Mateusz Borkowski, autor "Małej monografii" PWM poświęconej Wieniawskiemu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Konkurs Wieniawskiego: etap I. "To było jak objawienie"

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2026 16:00
- Bardzo się cieszę, że mogliśmy go bliżej poznać i myślę, że będziemy go słuchać dalej. Na pewno zapamiętamy jego wykonanie "Witrażu" Grażyny Bacewicz. Jesteśmy właściwie opleceni gąszczem wirtuozerii i popisu, kiedy nagle spływa na nas z góry kolorowe światło. To było jak objawienie - tak Magdalena Łoś oceniła występ skrzypka Bartosza Skibińskiego. Polak zaprezentował się pierwszego dnia przesłuchań I etapu 17. Konkursu Wieniawskiego.
rozwiń zwiń