Mistrz radiowego humoru. Sto lat temu urodził się Andrzej Waligórski

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2026 06:00
Sam najchętniej nazywał siebie "tekściarzem". Gdy ktoś mówił o nim "poeta" - natychmiast protestował. Powołał do życia postać Dreptaka, Cysorza i Rycerzy, czyli radiową parodię Trylogii Sienkiewicza. Andrzej Waligórski był twórcą legendarnego "Studia 202", przez lata współtworzył język polskiego kabaretu i radia. 20 października przypada setna rocznica jego urodzin. 
Poeta i satyryk Andrzej Waligórski, dziennikarz rozgłośni Polskiego Radia we Wrocławiu, współtwórca magazynu rozrywkowego Studio 202.
Poeta i satyryk Andrzej Waligórski, dziennikarz rozgłośni Polskiego Radia we Wrocławiu, współtwórca magazynu rozrywkowego Studio 202. Foto: PAP/Jan Bortkiewicz

Z radiową rozrywką zetknął się już jako dziecko. Słuchał m.in. "Wesołej Lwowskiej Fali", którą po latach wspominał z nostalgią. Mimo tak silnego nakierowania Andrzej Waligórski początkowo trafił jednak do prasy - od 1947 roku pisał w wałbrzyskiej filii "Słowa Polskiego". Trzy lata później rozpoczął pracę w Polskim Radiu we Wrocławiu. To właśnie tam swój początek miały teksty, które bawiły radiowych słuchaczy w całej Polsce. 

"Ja jestem satyrykiem"

Początkowo przygotowywał m.in. reportaże, relacje i konferansjerki. Z czasem coraz mocniej ciągnęło go w stronę satyry. – W momencie, gdy ktoś stwierdzał o nim, że jest "poetą", zawsze od razu ripostował: "Nie, ja jestem satyrykiem". Nie wiem, dlaczego tak się przed tym bronił. Był fantastycznym lirykiem. Miał piękne skojarzenia, bardzo poetyckie, ciepłe, które otwierały inną furtkę w jego duszy – wspominał przed laty w Dwójce Jerzy Skoczylas z kabaretu "Elita".

Andrzej Waligórski akceptował jeszcze jedno określenie, "tekściarz". Pisał słowa piosenek wykonywanych m.in. przez Tadeusza Chyłę, Sławę Przybylską, Marię Koterbską, Alinę Janowską i Igę Cembrzyńską.

Czytaj także:

Zaczęło się od pokoju 202... 

Jednym z najważniejszych miejsc w jego zawodowym życiu stał się niepozorny pokój w siedzibie wrocławskiej rozgłośni. To od jego numeru nazwę wzięło "Studio 202", stworzone pod koniec 1956 roku przez ludzi Polskiego Radia we Wrocławiu, aktorów i artystów kabaretowych. 

Miejsce sprzyjało powstawaniu kolejnych cykli, parodii i kreowaniu radiowych postaci. Andrzej Waligórski pisał m.in. "Pocztówki z Pilczyc", "Pocztówki z Karłowic", "Rodzinę Pasikoników", "Listy Anzelma Pukałki" czy "Niedzielnego tatusia".

"Studio 202" stało się miejscem spotkania ludzi, którzy mieli później współtworzyć polską rozrywkę radiową. Wśród nich byli członkowie kabaretu "Elita". Leszek Niedzielski wspominał, że na początku przygotowywali krótkie magazyny wysyłane do radiowej Trójki. – Tak właściwie to Andrzej nas zauważył, jak chodziliśmy od studia do barku po długich radiowych korytarzach. Raz na dwa tygodnie zbieraliśmy się w studiu we Wrocławiu i wysyłaliśmy dziesięciominutowe taśmy do Warszawy, do Programu 3. Andrzej zaproponował nam w 1973 roku udział w audycjach "Studia 202" – przytaczał w archiwalnych rozmowach.

"Dzięki niemu radio zaczęło mówić ludzkim głosem"

Andrzej Waligórski pisał nie tylko do radia. Jak wspominali jego współpracownicy, dobrze wyczuł zmianę, która zachodziła w sposobie rozmowy ze słuchaczem: Zamiast oficjalnego, lektorskiego tonu coraz ważniejsza stawała się osobowość autora.

– Wyczuł ten moment, kiedy radio z lektorskiego, aktorskiego stawało się radiem autorskim. To były głównie początki Programu 3. Później mówiło się, że radio zaczęło mówić ludzkim głosem. Pozbyło się tej nakładki sztuczności w pewnym sensie. Andrzej Waligórski wiedział, że trzeba ściągnąć ludzi, którzy ten wózek pociągną dalej – mówił w Polskim Radiu Jerzy Skoczylas.

Posłuchaj
118:20 2021_12_18 15_00_04_PR2_Dwie_do_setki.mp3 Andrzej Waligórski - legenda radiowego kabaretu (Dwie do setki/Dwójka) 

"Rycerze", Pan Dreptak i humor, który dostarczała codzienność

Jednym z największych radiowych sukcesów Waligórskiego byli "Rycerze", nadawani w Trójce w magazynie "60 minut na godzinę", a później w "Powtórce z rozrywki". Parodia "Trylogii" Henryka Sienkiewicza pozwalała słuchaczom śledzić przygody dobrze znanych bohaterów w zupełnie innym wydaniu. Sam autor wcielał się w Onufrego Zagłobę. Towarzyszyli mu m.in. Jan Kaczmarek, Jerzy Skoczylas, Włodzimierz Plaskota oraz Ewa Szumańska.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów jego twórczości stał się Pan Dreptak. Materiału do kolejnych tekstów dostarczała autorowi codzienność. Andrzej Waligórski potrafił zresztą skierować ten sam rodzaj humoru przeciwko sobie. W 1973 roku tak rozprawiał się z koniecznością napisania własnego życiorysu:

"Nie będę pisał własnego życiorysu, bo musiałbym napisać albo prawdę, co mnie żenuje, albo nabujać, co mnie krępuje i nikt nie uwierzy. Jestem radiowym dziennikarzem. Kiedyś byłem niezłym szpadzistą, potem płetwonurkiem, a teraz od czasu do czasu trochę latam. Bardzo dziękuję wszystkim Wrocławianom i w ogóle Polakom, czyli Dreptakom, za stałe dostarczanie tematów do moich wierszyków. Chciałbym, żeby się Państwu podobały". 

***

Radio na zawsze pozostało najważniejszą częścią zawodowego życia Andrzeja Waligórskiego. Sam autor pisał jednak również nieco inne teksty. Teatr Polski we Wrocławiu wystawił jego "Tabaczaną ścieżkę", czyli parodię "Tytoniowej drogi" Erskine’a Caldwella. Przygotował także nowe teksty intermediów do "Księżniczki Turandot" Carla Gozziego w reżyserii Henryka Tomaszewskiego. W 1979 roku lubelska "Reduta 70" wystawiła jego "Quo vadis kabaret".

Andrzej Waligórski odszedł nagle, 10 maja 1992 roku. Miał 65 lat. 

*** 

ArchiwumPolskiegoRadia/zuzannachowaniec 

Czytaj także

Jerzy Skoczylas: Andrzej Waligórski doskonale czuł nadchodzące w radiu zmiany

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2022 17:00
- Wyczuł ten moment, kiedy radio z lektorskiego, aktorskiego stawało się radiem autorskim. To były wtedy głównie początki Programu 3. Później mówiło się o tym okresie, że radio zaczęło mówić ludzkim głosem, pozbyło się tej nakładki sztuczności w pewnym sensie. Andrzej Waligórski wiedział, że trzeba ściągnąć ludzi, którzy ten wózek pociągną dalej - mówił w Dwójce Jerzy Skoczylas z kabaretu "Elita".
rozwiń zwiń