Wysłuchaj audycji "Rozmowy po zmroku"<<<
O tym rozmawialiśmy z Marią Stokłosą i aleks borys, artystkami związanymi z projektem "Choreotopie" – inicjatywą rozwijającą nowe modele partycypacji i eksperymentującą z choreografią. Spektakl będzie można zobaczyć w Instytucie Grotowskiego we Wrocławiu.
Poszerzając granice choreografii
Punktem wyjścia jest zagadnienie relacji między osobami wykonującymi przedstawienia a widzami. W tańcu i choreografii eksperymentalnej te podziały nie muszą być tak jednoznaczne jak w teatrze. - W mojej praktyce artystycznej często opierałam się na budowaniu napięcia między mną jako performerką a widzami: kto decyduje, co można, kto występuje, na kogo się patrzy, czyja uwaga jest kluczowa - zaznaczyła Maria Stokłosa w rozmowie z Marią Czok.
- To był dla mnie organiczny krok dalej. Ten spektakl powstał w ramach projektu "Poszerzanie pola", który z założenia zapraszał do rozszerzania granic choreografii, ale też szerzej: do poszerzania pola spotkania z widzami - dodała artystka.
Czytaj także:
Kontrolowana sprawczość
Spektakl powstał w ramach programu, do którego zgłosiłyśmy projekt i wygrałyśmy jego realizację. Już na etapie pierwszych rozmów, znając jego ograniczenia, wiedziałyśmy, że chcemy pracować z większą liczbą osób, ale budżet na to nie pozwalał. Zaczęłyśmy więc myśleć: co możemy zrobić w tych warunkach? Jak dopasować nasze potrzeby artystyczne do dostępnych środków? - mówiła w Dwójce aleks borys.
Tak pojawił się pomysł zaproszenia osób odbierających spektakl do współudziału – poprzez obecność, działanie w przestrzeni, fizyczne i somatyczne doświadczenie choreografii. To współudział i współtworzenie, kontrolowana sprawczość. - zaznaczyła.
Zaproszenie dla publiczności
Artystki zapraszają widzów, żeby również stali się performerami. To wynika też z ich marzenia o większej formie.
- Skoro nie możemy mieć trzydziestoosobowego zespołu, to dlaczego nie zaprosić do jego współtworzenia wszystkich obecnych? Jeśli przychodzą osoby "z ulicy", a nie zespół, z którym pracujemy, to pojawia się pytanie: jakie warunki trzeba stworzyć, żeby to mogło się udać? Trochę tym jest ten spektakl - próbą odpowiedzi na pytanie: co jest potrzebne, żeby spotkać się o 19.00 i do 22.00 wspólnie stworzyć przedstawienie? - zapytała w Dwójce Maria Stokłosa.
Pomiędzy choreografią eksperymentalną a teatrem tańca
Dla artystek istotne jest rozróżnienie między choreografią eksperymentalną a teatrem tańca.
- Często wrzuca się wszystkich "wykonujących ruch" do jednego worka, jeszcze mieszając to z teatrem. A to są zupełnie różne środowiska – artystyczne i odbiorcze. Dla mnie bardzo ważne jest to, skąd się wywodzę jako artystka - kim są moi poprzednicy, jaka jest genealogia tej praktyki.
Z Aleksandrą mamy podobne korzenie – w tańcu, który szukał swojej autonomii i walczył o emancypację - zaznaczyła Maria Stokłosa.
***
Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku
Prowadzenie: Maria Czok
Data emisji: 24.03.2026
Godz. emisji: 22.30