Filozof zmęczenia. Co mówi nam dziś Byung-Chul Han?

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2026 10:20
Nie występuje publicznie, unika mediów, nie poddaje się logice popularności. Jednak jego książki sprzedają się w setkach tysięcy egzemplarzy, a diagnozy trafiają w sam środek współczesnego doświadczenia. Byung-Chul Han, koreański filozof piszący po niemiecku, stał się jednym z najważniejszych komentatorów świata późnego kapitalizmu. W Polsce jego myśl dopiero zyskuje czytelników, m.in. za sprawą książki "Społeczeństwo zmęczenia".
Byung-Chul Han, niemiecki filozof i krytyk kultury koreańskiego pochodzenia, zelektryzował środowiska intelektualne w Polsce książką Społeczeństwo zmęczenia. Zdj. ilustracyjne
Byung-Chul Han, niemiecki filozof i krytyk kultury koreańskiego pochodzenia, zelektryzował środowiska intelektualne w Polsce książką "Społeczeństwo zmęczenia". Zdj. ilustracyjneFoto: Shutterstock/Jorm Sangsorn

Punktem wyjścia do rozmowy o filozofie stała się w Dwójce jego diagnoza współczesności. - W opinii koreańskiego myśliciela Byung-Chul Hana współczesne społeczeństwa są wypalone, przeciążone i pogubione. Skutki to choćby depresja czy nadmierne koncentrowanie się na sobie samym - usłyszeliśmy w audycji. To właśnie te spostrzeżenia sprawiły, że Han stał się jednym z najczęściej komentowanych współczesnych filozofów. Szczegóły wyjaśniał nam Rafał Pokrywka, germanista i tłumacz. 

Posłuchaj audycji "Rozmowy po zmroku" >>> 


"Jest znany z tego, że unika publiczności"

Paradoksalnie, mimo popularności, Byung-Chul Han pozostaje postacią niemal niewidoczną. - Jest on znany z tego, że unika publiczności i nadmiernych kontaktów internetowych. Znam go z jego esejów czy wywiadów - zaznaczył gość "Rozmów po zmroku".

Niechęć do obecności w przestrzeni publicznej współgra z  filozofią Hana. To podejście krytyczne wobec nadmiaru bodźców i presji widzialności. - Trudno sobie wyobrazić w tak pragmatycznym społeczeństwie jak koreańskie, że dziecko wyjeżdża za granicę do Europy, by studiować filozofię. Powiedział więc, że będzie studiował metalurgię, którą też chyba zaczął, lecz porzucił na rzecz filozofii - padło w audycji.

Zdecydowane nie "modny filozof'

Choć bywa nazywany "modnym filozofem", sam zapewne nie zaakceptowałby takiej etykiety. - Trudno mi powiedzieć, czy Byung-Chul Han zgodziłby się z tym słowem. Dla niego wszystko co modne jest podejrzane. Myślę, że miałby tutaj pewien problem. Natomiast jest faktycznie filozofem modnym pod tym względem, że nakłady jego książek osiągają niespotykane wyżyny w porównaniu z innymi współczesnymi filozofami - zaznaczył Rafał Pokrywka.  

Czytaj także:

"Jego język jest niezwykle klarowny, a zarazem niedzisiejszy"

- Niemczyzna w jego tekstach pisanych jest oczywiście niezwykle klarowna, wręcz niedzisiejsza. Pewnie dlatego, że jego inspiracją był niemiecki romantyzm oraz myśliciele tacy jak Walter Benjamin, Martin Heidegger czy Nietzsche. Bez wątpienia jego język jest bardzo oryginalny, niedzisiejszy, wręcz staromodny. Pełen gier słownych, kalamburów, które uwielbia i które też sprawiają dużo trudności w przekładzie - zaznaczył.

Czytać eseistę jak filozofa

Rafał Pokrywka zwracał uwagę, że Han nie tworzy zwartego systemu filozoficznego. Być może właśnie dlatego trafia do współczesnego czytelnika. - Jako filozof może narazić się na zarzuty, że nie stworzył spójnego systemu i że jego język faktycznie jest zbyt poetycki, pełen metafor. Myślę, że Han lepiej się czyta jako eseista, jako analityk współczesności, którego może nie powinniśmy łapać zbytnio za szczegóły, tylko czytać jako takiego myśliciela. Swobodnie, często bardzo dygresyjnie, przenosząc się od tematu do tematu - podsumował. 

***

Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku

Prowadzenie: Jakub Kukla

Gość: Rafał Pokrywka (germanista, tłumacz)

Data emisji: 2.04.2026

Godz. emisji: 22.30

zch

Czytaj także

"Dasein na wielkim ekranie", czyli kino pod wpływem filozofii Heideggera

Ostatnia aktualizacja: 23.03.2026 18:26
Czy naprawdę trzeba przedzierać się przez gęsty, akademicki język, żeby zrozumieć jedną z najbardziej wymagających filozofii XX wieku? A może wystarczy… seans filmowy? Taki trop podejmuje Martyna Butrym w książce "Dasein na wielkim ekranie, czyli filozofia Martina Heideggera w filmach". Autorka pokazuje, że myśl Martina Heideggera doskonale wybrzmiewa w narracjach filmowych.
rozwiń zwiń