Vitalik Havryla: na poranną próbę do teatru idę z myślą, że chcę tam być

Ostatnia aktualizacja: 05.05.2026 10:50
- Moją siłą napędową jest to, że kocham ten zawód. Ja kocham to, co robię. Czasem w całym tym wirze o tym zapominam, ale zaraz potem budzę się i o 10.00 rano idę na próbę z myślą, że ja chcę tam być. Jestem szczęśliwy, że mogę tam być - mówił w Dwójce Vitalik Havryla, pochodzący z Ukrainy aktor Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.
Vitalik Havryla to aktor, wychowany i urodzony pod Lwowem, w Ukrainie
Vitalik Havryla to aktor, wychowany i urodzony pod Lwowem, w UkrainieFoto: Artur Barbarowski/East News

>>> Posłuchaj audycji "Rozmowy po zmroku"

Vitalik Havryla (rocznik 1998) urodził się i wychował we wsi pod Lwowem. Po ukończeniu szkoły średniej przeprowadził się do Polski. Przed aktorstwem studiował dziennikarstwo i medioznawstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Zadebiutował w 2024 roku rolą króla Dawida w spektaklu "Na kolana, Panie Wyspiański!" w reżyserii Agaty Dudy-Gracz w Zamku Królewskim na Wawelu.

Od Lwowa na polskie sceny. Aktorska droga Vitalika Havryli

Od tamtej pory zdążył już m.in. zagrać tytułową rolę w spektaklu "Amadeusz" (reż. Piotr Sieklucki) w Teatrze Nowym w Krakowie, a także wcielił się w Juliana Sorela w spektaklu "Czerwone i czarne" (reż. Bartosz Szydłowski) w Teatrze Łaźnia Nowa w Krakowie. Występuje także w serialach (m.in. "Bring Back Alice" i "Sortownia") i filmach. Na ubiegłorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w konkursie filmów krótkometrażowych udział brał obraz "Metaliczny posmak" (reż. Ivan Krupenikov), w którym Vitalik Havryla zagrał główną rolę.

Czytaj także:

- To, że mam taką passę po szkole, jest dla mnie bardzo cenne. Czuję się szczęściarzem, że dano mi pracować i mieć tak różnorodny asortyment ról. Mogłem też spróbować różnych metod pracy, bo spotkałem się z różnym podejściem w zależności od reżysera. Poznałem też wiele zespołów, pracowałem gościnnie, a teraz pracuję jako członek zespołu stałego w Teatrze Słowackiego - opowiadał gość "Rozmów po zmroku".

Zapracowany aktor to szczęśliwy aktor

Młody aktor ani myśli narzekać, że w imię pracy czasem musi poświęcić swoje życie prywatne. - Nie wiem na ile powszechną wiedzą jest to, jak trudne są realia w pracy aktora, który kończy szkołę. Rynek wprawdzie jest duży, ale nas też jest bardzo dużo. Same państwowe uczelnie kończy ponad 100 absolwentów rocznie, więc ciężko nas wszystkich pomieścić i zaspokoić nasze pragnienie pracy. Myślę więc, że podstawowe założenie wszystkich w tym zawodzie jest takie, żeby pracować - podkreślał Vitalik Havryla.

W Teatrze Słowackiego w Krakowie trwają prace nad ostatnią częścią tryptyku o Stanisławie Wyspiańskim. Spektakl, podobnie jak dwa poprzednie, reżyseruje Agata Duda-Gracz. W jednej z ról pojawi się Vitalik Havryla.

***

Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku

Prowadzenie: Monika Pilch

Gość: Vitalik Havryla (aktor)

Data emisji: 4.05.2026

Godz. emisji: 22.30

am/pg

Czytaj także

Adam Woronowicz: aktor chce być potrzebny

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2025 10:23
- Z tym zawodem jest tak, że jeśli chce się być aktorem wbrew wszystkiemu, to raczej nie towarzyszy temu frustracja i zniechęcenie, tylko pewien rodzaj niecierpliwości. I kiedy aktor zaczyna grać, to on się czuje, jak ryba w wodzie. Biedny, wyposzczony, wreszcie może pograć, ale wtedy wszyscy mówią "stary, wszędzie cię pełno" - mówił Adam Woronowicz. Aktor w tym roku odebrał Nagrodę Diamentowego Klapsa Filmowego podczas 18. festiwalu Kino Letnie Sopot-Zakopane.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Aktor wielu ról. Władysław Kowalski i jego miłość do teatru

Ostatnia aktualizacja: 30.03.2026 10:40
Zagrał w wielu filmach, ale to teatr pozostał dla niego najważniejszym miejscem spotkania z widzem. "Aktorstwo to nie zawód, to wybór drogi życiowej" – mówił w jednym z wywiadów dla Polskiego Radia. Władysław Kowalski przez dekady uchodził za jednego z najbardziej wyrazistych polskich aktorów powojennych.
rozwiń zwiń