Jak radio uczyło muzyki. Audycje Marii Wieman po latach

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2026 09:49
Powojenna edukacja muzyczna najmłodszych i rola radia jako narzędzia kształtowania wrażliwości - to główne tematy rozmowy wokół książki "Rytmika w eterze" Katarzyny Foreckiej-Waśko. Autorka przygląda się działalności Marii Wieman, która wykorzystując metodę Émile'a Jaques'a-Dalcroz'a, stworzyła audycje umuzykalniające będące ważnym wsparciem dla wychowania przedszkolnego i jednym z filarów ówczesnej praktyki pedagogicznej.
W każdy piątek o 9.40 przedszkolaki gromadziły się przed radioodbiornikami - nazywanymi przez nie magiczną skrzyneczką - by słuchać audycji umuzykalniającej.
W każdy piątek o 9.40 przedszkolaki gromadziły się przed radioodbiornikami - nazywanymi przez nie "magiczną skrzyneczką" - by słuchać audycji umuzykalniającej.Foto: Polona

Wysłuchaj audycji "O wszystkim z kulturą" <<<

Badaczka zaznaczyła, że Marię Wieman znała z jej publikacji: opracowań, podręczników, śpiewników. Czytając wstęp do jednego z tych opracowań, natrafiła na informację, że wszystkie wypracowane przez nią zabawy i zebrane piosenki pojawiały się wcześniej w radiowych audycjach umuzykalniających.

- To był moment, w którym postanowiłam sięgnąć głębiej do wiedzy o tych audycjach. Okazało się to niezwykłą przygodą - taką, która w dużym stopniu ukształtowała moje myślenie o edukacji muzycznej. Postanowiłam uczynić dorobek Marii Wieman przedmiotem mojej pracy doktorskiej. Było to zadanie bardzo przyjemne, bo wiązało się z odsłuchem materiałów radiowych – 212 fonogramów, które udostępniło Archiwum Polskiego Radia - zaznaczyła Katarzyna Forecka-Waśko.

Magiczna skrzyneczka i piątkowe poranki

Były to audycje emitowane od 1948 do 1976 roku. Nadawano je raz w tygodniu. Wszystkie przedszkolaki w piątek o godzinie 9.40 zasiadały przed radioodbiornikiem - nazywanym przez dzieci "magiczna skrzyneczką" - i słuchały audycji umuzykalniającej.

- W tym okresie wyemitowano ponad tysiąc takich audycji. Ich rekonstrukcja polegała nie tylko na odsłuchu zachowanych nagrań, ale także na analizie scenariuszy publikowanych z trzymiesięcznym wyprzedzeniem w czasopiśmie "Wychowanie w przedszkolu" - powiedziała nasza rozmówczyni.

- Moja praca polegała więc zarówno na odsłuchu, jak i na prześledzeniu wszystkich opublikowanych konspektów z blisko 30 lat - dodała w audycji "O wszystkim z kulturą" badaczka.

Krótka audycja, długi proces. Jak radio uczyło muzyki

Były to krótkie, trwające ok. 17 minut lekcje, mające cechy słuchowiska. Polegały na rozbudzaniu wyobraźni dzieci. Punktem wyjścia była piosenka, wiersz albo zabawa z tańcem ludowym.

- Wokół tego budowano strukturę całej audycji. Audycje były ze sobą powiązane - tworzyły cykl. Wychowawczyni, decydując się na ich wykorzystanie, musiała włączyć się w cały proces trwający przez rok. Wiedza była utrwalana, piosenki uczone stopniowo, tańce powtarzane. Było to więc bardzo przemyślane narzędzie dydaktyczne, oparte na zasadzie systematyczności - tłumaczyła autorka książki.

Misja Polskiego Radia po wojnie

Audycje były ściśle związane z misją Polskiego Radia. Wiązała się ona z procesem radiofonizacji szkół i przedszkoli. W powojennej rzeczywistości brakowało placówek, wykwalifikowanych kadr, instrumentów.

- Polskie Radio postanowiło wesprzeć nauczycieli, tworząc audycje edukacyjne - nie tylko muzyczne, ale także z języka polskiego, matematyki, fizyki czy geografii. Problemem był brak radioodbiorników, dlatego rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję radiofonizacji kraju. Dzięki niej szkoły i przedszkola wyposażono w odbiorniki, co umożliwiło rozwój tej formy edukacji - dodała Katarzyna Forecka-Waśko.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadzenie: Katarzyna Sanocka

Gość: Katarzyna Forecka-Waśko

Data emisji: 8.04.2026

Godz. emisji: 19.10


Czytaj także

Między klasyką a cieniem. Od "Bajadery" do butoh

Ostatnia aktualizacja: 18.03.2026 13:50
W marcu Polski Balet Narodowy wznawia jeden z najpiękniejszych baletów klasycznych, "Bajaderę" Mariusa Petipy do muzyki Ludwiga Minkusa. Spektakl w równym stopniu, co z wirtuozowskich tańców solistów i corps de ballet, słynie z oprawy plastycznej autorstwa Jadwigi Marii Jarosiewicz.
rozwiń zwiń