Muzeum dźwięków i wspomnień. Dlaczego magnetofony wracają do łask?

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2026 11:15
Muzeum Kaset przypomina czasy, kiedy dźwięki były zapisywane na taśmie magnetycznej, a muzyki słuchało się w walkmanach a nie smartfonach. W podwarszawskim Piasecznie tworzona jest największa w Polsce (i prawdopodobnie na świecie) kolekcja kaset magnetofonowych i przenośnych odtwarzaczy.
Magnetofon szpulowy
Magnetofon szpulowyFoto: Shutterstock

Posłuchaj audycji "Kwadrans bez muzyki"<<<

Kasety magnetofonowe wracają dziś nie tylko jako przedmiot nostalgii, ale także jako nośnik wspomnień, rodzinnych historii i emocji. O fenomenie analogowych taśm, historii polskiego sprzętu audio oraz o tym, dlaczego dzieci wciąż fascynują się magnetofonami, opowiadał w Dwójce Cezary Molski - kolekcjoner i popularyzator historii kaset magnetofonowych, pomysłodawca muzeum.

Dlaczego stare kasety wciąż działają?

Gość "Kwadransa bez muzyki" zwracał uwagę, że współczesne nośniki cyfrowe bywają znacznie bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne czy problemy związane z zasilaniem. - Porównując różne nośniki widzimy, że mimo upływu lat kasety magnetofonowe często okazują się bardziej odporne niż młodsze technologie. Nawet zawilgocone czy zabrudzone taśmy zwykle da się jeszcze odtworzyć – tłumaczył. 

Od Unitry po sprzęt szpiegowski

Wizyta w muzeum to podróż nie tylko po świecie, ale też po Polsce. W Warszawie działały Zakłady Radiowe Kasprzaka. Działał tam również Elmasz, zajmujący się sprzętem dla służb. 

- Pokazujemy tu m.in magnetofony wykorzystywane do podsłuchów – z mikrofonem ukrywanym pod marynarką i przyciskiem schowanym w rękawie. Mamy także sprzęt Unitry, urządzenia z Magmoru czy Radmoru. Szczególnie radmorskie wzmacniacze i wieże są dziś bardzo poszukiwane przez kolekcjonerów. To prawdziwe białe kruki. Pokazujemy też sprzęty z drugiej strony żelaznej kurtyny – kolorowe magnetofony dla dzieci. Ich jakość techniczna bywała różna, ale były niezwykle pomysłowe. Zachęcały najmłodszych do słuchania, nagrywania, miksowania dźwięków. Rozwijały kreatywność - podkreślał Cezary Molski.

Pod znakiem wspomnień

Hasło Muzeum Kaset brzmi: "Najlepsze wspomnienia". Wizyta w placówce potrafi obudzić silne emocje. - Rodzice nagle podchodzą do konkretnych kaset i mówią: "to miałem", "tego słuchałem", "to kupiliśmy nad morzem". Wtedy dzieje się coś niezwykłego. Dzieci zaczynają patrzeć na rodziców inaczej. Nagle okazuje się, że rodzice stają się przewodnikami po swoim świecie, opowiadają o muzyce, młodości, emocjach. To naprawdę zmienia relacje. Dzieci widzą uśmiech swoich rodziców, którzy na co dzień są zmęczeni i zabiegani. A tutaj nagle wracają wspomnienia - opowiadał kolekcjoner i popularyzator historii kaset magnetofonowych.

***

Tytuł audycjiKwadrans bez muzyki

PrzygotowanieJakub Kukla

Data emisji: 21.05.2026

Godz. emisji: 11.00

Czytaj także

Muzea z Podkarpacia tworzą "Dolinę Sarmacką". Wspólna inicjatywa dla kultury XVI–XVIII wieku

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2026 17:30
- Inspiracja do przedsięwzięcia wzięła się z potrzeby sięgnięcia do dziedzictwa i kultury staropolskiej, która w ostatnim czasie bywała w pewnym regresie albo była prezentowana jednostronnie. Chcemy sięgać do korzeni i prezentować bogactwo naszego regionu w oparciu o tę epokę - o jej tradycje, rody i dziedzictwo kulturowe. Istniała wspólnota idei między wszystkimi sześcioma muzeami, które tworzą grono założycielskie - mówił na antenie Dwójki dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku, Jarosław Serafin.
rozwiń zwiń