Historia, która stoi za amatorskimi horrorami. Film "Kandydaci śmierci" w kinach

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2026 13:24
Istnieją historie, których nie da się nakręcić w rok czy dwa, bo wymagają czasu i głębokiego spojrzenia. Jak uchwycić relacje i emocje, które nam towarzyszą nam w trakcie dorastania? Reżyser Maciej Cuske wpadł na pomysł, żeby zabrać syna oraz jego dwóch kumpli na wakacje i wspólnie nagrywać amatorskie horrory.
Film Kandydaci śmierci wchodzi do kin
Film "Kandydaci śmierci" wchodzi do kinFoto: kadr z filmu

Wszyscy byli zakochani w kinie, a nic tak nie buduje więzi, jak wspólna pasja. Oficjalny cel wyjazdów przez 17 lat był jasny: produkcja kolejnych odcinków krótkometrażowych, amatorskich filmów grozy.

W tle powstawał obraz życia wszystkich bohaterów na różnych jego etapach. Dokument scalający te lata i przeżycia. Film "Kandydaci śmierci" wchodzi do kin, a w "Poranku Dwójki" porozmawiamy z dokumentalistą Maciejem Cuske. Zapraszamy o godz. 8.30.

 Ponadto:

  • poetycka opowieść Kazimierza Wierzyńskiego o lecie,
  • cykl "Słowo się rzekło",
  • przegląd prasy Katarzyny Hagmajer-Kwiatek,
  • rozmowa z Maciejem Chorążakiem, prezesem Instytutu Wzornictwa Przemysłowego, nt. reedycji ikon polskiego wzornictwa i designu,
  • podróże literackie z Dorotą Gacek i świat opisany w prozie Patricka Leigh Fermora,
  • wizyta w Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie,
  • rekomendacje teatralne kompozytora Michała Jacaszka,
  • płyta tygodnia.

***

Na audycję "Poranek Dwójki" w środę (5 sierpnia) w godz. 6.00-9.00 zaprasza Marcin Pesta.

Czytaj także

Film, który próbował dogonić historię. 45 lat "Człowieka z żelaza"

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2026 12:24
Zdobywca Złotej Palmy w Cannes, okrzyknięty przez krytyków "czymś, czego polskie kino jeszcze nie przeżyło". 45 lat temu, 27 lipca 1981 roku do kin trafił "Człowiek z żelaza" Andrzeja Wajdy. Film powstawał w niezwykłym tempie – niemal równolegle z wydarzeniami Sierpnia '80. Stał się tym samym jedną z pierwszych prób artystycznego opisania rodzącej się wówczas "Solidarności".
rozwiń zwiń