"Czarne złoto" to trzecia powieść Pawła Rzewuskiego, pisarza, który warsztat historyka wykorzystuje w służbie literaturze popularnej. W 2025 roku na rynku ukazała się jego "Krzywda" z gatunku fantastyki. Najnowsze wydawnictwo to z kolei kontynuacja kryminalnej opowieści "Syn Bagien" (2022).
Posłuchaj audycji "Poranek Dwójki" >>>
– Jako badacz, człowiek, który zajmuje się nauką, zawsze chciałem, żeby ta część wiedzy, która jest fascynująca, ale hermetyczna i przez samą naukową formę trafia do mniejszego grona, żeby zarezonowała u szerszego czytelnika. Stała się tym pomostem do literatury bardziej specjalistycznej – mówił w "Poranku Dwójki" pisarz.
Na styku dwóch światów
Rok 1938. Bohater powieści, Kapitan Maurycy Jakubowski to agent wywiadu wojskowego międzywojennej Polski. Jedzie do województwa lwowskiego, by rozwiązać sprawę zaginięcia córek inżyniera związanego z przemysłem naftowym. Trafia do Truskawca, cenionego uzdrowiska o długiej tradycji. W luksusowych willach i pensjonatach wypoczywali tam marszałek Piłsudski i inne figury międzywojennych sfer politycznych, artystycznych i sportowych: Bodo, Dymsza, Schulz, Witos, Daszyński, Nałkowska czy Konopacka. Spacerowali, oddychali, poddawali się zabiegom leczniczym i pili mineralną "Naftusię".
Niedaleko zaś rozciągało się Borysławsko-Drohobyckie Zagłębie Naftowe, w którym od końca XIX stulecia na masową skalę wydobywano ropę i tzw. wosk ziemny, ozokeryt.
– Wybrałem akurat zagłębie naftowe ze względu na to, że to tam skupiało się bardzo dużo napięć, zarówno społecznych, jak i narodowościowych. Trzeba sobie wyobrazić, że mamy jeden z najbardziej ekskluzywnych kurortów turystycznych otoczony lasem. Zaraz obok jedno z największych miast przemysłowych II Rzeczpospolitej z niesamowitą ilością biedy, skrajności, wyzysku. Zafascynowała mnie ta granica, która oddziela miejscowość, do której przyjeżdżali ówcześni celebryci, od najbardziej industrialnego miejsca, jak można sobie wyobrazić – opowiadał Paweł Rzewuski.
Historia zapisana w archiwach
Chociaż świat przedstawiony w "Czarnym złocie" stanowi kanwę dla fikcyjnej fabuły, został zbudowany na solidnych naukowych podstawach. – Przy pracy nad tą książką korzystałem z powieści "Boa constrictor" Iwana Franko, która dotyczyła właśnie zagłębia naftowego. Sięgnąłem też po kilka innych powieści, które gdzieś próbowały dotykać tego tematu jeszcze w XIX wieku. Przeglądałem bardzo dużo prasy lokalnej i materiałów ulotnych, które są odpryskami tej rzeczywistości, archiwa policyjne, raporty wojskowe – opisywał Dwójki.
Dużą rolę odegrały też pocztówki i archiwalne fotografie. – Jest bardzo dużo zdjęć, zwłaszcza Borysławia, Drohobycza jest troszeczkę mniej, ale też całkiem sporo – wspominał Rzewuski. – One pozwalają wyobrazić sobie skalę tego miejsca w pewien ograniczony sposób. Trzeba pamiętać, że zagłębie i okolice, zwłaszcza Truskawiec, były miejscem olbrzymiego kapitału. Tam byli również ludzie, którymi posiadali ogromne pieniądze i to oni też uwieczniali chociażby swoje szyby, fabryki, naftociągi itd. Takich kadrów mamy bardzo dużo. Jednocześnie zachowało się trochę zdjęć, które pokazują skrajną biedę tego miejsca – dodał.
Prawda i fantastyka
"Czarne złoto" to jednak nie publikacja naukowa, a beletrystyka, dlatego w równej mierze, co o zgodność z faktami, chodzi tu o barwne oddanie kolorytu epoki. – Staram się trzymać zasady, żeby było jak najwięcej prawdy w szczegółach, a jednocześnie, kiedy odchodzę od realiów, to dbam, by zaznaczyć to w posłowiu. Niektóre rzeczy tego wymagają. Na przykład jest pewne przesunięcie czasowe niektórych piosenek, które akurat pasowały mi do fabuły, a wiem, że nie były jeszcze wtedy skomponowane. Staram się unikać opisywania realnych osób, dlatego zazwyczaj są tłem – zdradził autor.
Kogo możemy spotkać w owym tle? Marszałka Rydza-Śmigłego, wojewodę wołyńskiego Henryka Józewskiego czy literata i działacza sanacyjnego Wacława Kostek-Biernackiego. A obok nich – postaci ze słowiańskiej mitologii i ludowych wierzeń.
– Na podstawie źródeł, do których dotarłem, można powiedzieć, że ten świat jeszcze wtedy rzeczywiście funkcjonował, zwłaszcza na Kresach, gdzieś wiara w czary, w szeptuchy, w różnego rodzaju demony była cały czas obecna. Dlatego to wszystko mogło znaleźć miejsce w mojej powieści – mówił Paweł Rzewuski.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Małgorzata Nieciecka-Mac
Gość: Paweł Rzewuski (historyk, pisarz)
Data emisji: 13.08.2026
Godzina emisji: 8.30
oprac. Kamila Snopek