"Potrafił robić rzeczy nieoczywiste". Festiwalowe spotkanie z kinem Andrzeja Wajdy

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2026 12:24
Suwałki, rodzinne miasto reżysera, zapraszają na festiwal "Wajda na Nowo". W przedostatni wakacyjny weekend (20-23 sierpnia) czeka nas spotkanie z mniej znanymi, fascynującymi wątkami w twórczości Mistrza. O szczegółach przeglądu na antenie Dwójki opowiedział jego dyrektor programowy Łukasz Maciejewski.
Andrzej Wajda na planie filmu Pan Tadeusz (1998)
Andrzej Wajda na planie filmu "Pan Tadeusz" (1998)Foto: Jacek Turczyk/PAP

Tegoroczna edycja festiwalu "Wajda na Nowo" wpisuje się w program obchodów Roku poświęconego temu twórcy. Jubileusz setnej rocznicy urodzin reżysera zobowiązuje, dlatego organizatorzy tym razem wypełnili atrakcjami nie trzy, a cztery dni. Do Suwałk zawitają wielkie kino i wybitni goście. Nawet uczestnicy dobrze zaznajomieni z filmografią Andrzeja Wajdy mogą spodziewać się niespodzianek.

Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>

 Wajda jest z Suwałk i był z Suwałkami przez całe życie bardzo mocno związany, więc przestrzeń tego miasta niezwykłego, wielokulturowego, stała się idealna do realizacji takiego marzenia o stworzeniu miejsca poza Warszawą, poza Krakowem, w którym raz w roku spotykali się będą ludzie związani z Andrzejem Wajdą, jego uczniowie, a także ci, którzy czerpią z tego źródła, jakim było jego kino – mówił Łukasz Maciejewski.

Wajdy Teatr Telewizji

– Wajda sam sobie zaprzecza, potrafi robić rzeczy nieoczywiste i to mnie zdumiewa w tym reżyserze – rozwijał gość "Poranka Dwójki".

Program festiwalu w tym roku także mocno akcentuje mniej popularne sfery działalności Andrzeja Wajdy, w tym jego teatralne dokonania. Przegląd otwiera wernisaż wystawy Andrzeja Pągowskiego "Wajda na Nowo – suplement" w Suwalskim Ośrodku Kultury. Artysta przygotował zestaw plakatów promujących spektakle Teatru Telewizji w reżyserii Suwalczanina. Niektóre z nich jako gratkę będzie można zobaczyć w ramach festiwalu.

– Te teatry telewizji, które pokażemy, to jest na przykład wspaniały "Makbet" z parą znaną skądinąd z filmu Jerzego Hoffmana, czyli świetną Magdaleną Zawadzką w roli Lady Makbet i Tadeuszem Łomnickim jako Makbetem. To jest genialny teatr telewizji rozsadzający ramy tego medium, myślę, że jeden z najwybitniejszych w ogóle teatrów telewizji, jakie powstały w historii, czyli "Bigda idzie!". Wreszcie "Wieczernik". To też jest niezwykła historia. Spektakl, który po stanie wojennym nie mógł być grany w żadnym teatrze. Wszystkie teatry odmówiły, był grany w kościele na Żytniej i to jest telewizyjna adaptacja tekstu Ernesta Brylla, przeniesienie właśnie z tej nietypowej przestrzeni – opowiadał Łukasz Maciejewski.

Festiwalowe spotkania

W Suwałkach pojawią się osobiście bohaterowie i bohaterki dzieł filmowych i teatralnych Wajdy: Magdalena Zawadzka, Janusz Gajos, Wojciech Marczewski, Wiesława i Allan Starscy, Olgierd Łukasiewicz, Maja Komorowska, Anna Seniuk i Emilia Krakowska. Festiwal będzie niezwykłą okazją, żeby zobaczyć w ich towarzystwie takie kanoniczne produkcje jak "Brzezina" (1970), "Ucieczka z Kina Wolność" (1990), "Danton" (1983) i "Panny z Wilka" (1979). Organizatorzy zaproszą też widzów do archiwów.

- "Lekcja Pływania" z 1970 roku to jest krótki film odkryty w tym roku. Dosłownie "Wajda na nowo". Pokażemy ten obraz z Markiem Perepeczką, młodziutkim, na otwarcie festiwalu – opisywał dyrektor programowy festiwalu.

Reżyser zaangażowany

Ważnym wydarzeniem festiwalowym będą dwie debaty z udziałem zaproszonych gości: "Dziedzictwo Andrzeja Wajdy" i "Wajda Obywatel". Zdaniem Łukasza Maciejewskiego to właśnie kino zaangażowane w swoim dorobku sam reżyser cenił najbardziej.

– Wajdzie chodziło zawsze o coś więcej. On był naprawdę odważny i myślę, że nonkonformistyczny również w podejściu do niezwykle szerokiego tematu, jakim jest społeczeństwo, jakim jest odpowiedzialność obywatelstwa, zaangażowanie artysty. Te filmy, które są takimi obłoczkami, takimi motylami, jak "Panny z Wilka", one się zdarzały, były na pewno dla Wajdy ważne, ale on sam zawsze podkreślał, że jego temperament jest polityczny. Jego temperament to jest "Człowiek z marmuru" i "Człowiek z żelaza" – wyjaśniał gość Dwójki.

Inspiracja dla młodych twórców

Tradycją suwalskiego festiwalu stało się też symboliczne przekazanie głosu twórcom i twórczyniom z młodego pokolenia, który dla samego Wajdy był zawsze bardzo ważny.

– Wajda był żywo zainteresowany tym, co się dzieje w kinie i w teatrze, był jedynym albo jednym z niewielu – nie chcę być też niesprawiedliwy – reżyserów, których widziałem na każdej premierze teatralnej. Chodził na wszystkie dyplomy. Jego to interesowało, jego interesowali młodzi. Rozmawiał, był kuratorem i konsultantem projektów filmowych – wspominał Łukasz Maciejewski.

Swoje filmy w Suwałkach zaprezentują Korek Bojanowski ("Utrata równowagi") i Łukasz Kowalski ("Lombard"). Planowany jest również konkurs etiud studentów i absolwentów szkół filmowych.

– Zawsze mamy taką nadzieję, że być może w tym gronie będzie ktoś, kto za lat dziesięć, za lat pięć, czy za lat piętnaście przejmie pałeczkę w polskim kinie i o kim po wielu latach powiemy, że był jednym z następców Andrzeja Wajdy – podsumował Maciejewski.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Marcin Pesta

Gość: Łukasz Maciejewski (krytyk filmowy i teatralny, dziennikarz, dyrektor programowy festiwalu filmowego "Wajda na Nowo")

Data emisji: 19.08.2026

Godzina emisji: 8.30

oprac. Kamila Snopek

Czytaj także

Pokolenie zawiedzionych nadziei. Co naprawdę mówi film "Niewinni czarodzieje"?

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2026 07:30
"Niewinni czarodzieje" z 1960 roku to jeden z najbardziej nieoczywistych filmów Andrzeja Wajdy. To opowieść o młodości, wolności, jazzie, grze pozorów i emocjach, które kryją się tuż pod powierzchnią lekkiego flirtu i nocnej rozmowy. W tym filmie puls Warszawy końca lat 50. łączy się z pytaniami o bliskość, autentyczność i o to, kim naprawdę jesteśmy, kiedy przestajemy grać role.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Film, który próbował dogonić historię. 45 lat "Człowieka z żelaza"

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2026 12:24
Zdobywca Złotej Palmy w Cannes, okrzyknięty przez krytyków "czymś, czego polskie kino jeszcze nie przeżyło". 45 lat temu, 27 lipca 1981 roku do kin trafił "Człowiek z żelaza" Andrzeja Wajdy. Film powstawał w niezwykłym tempie – niemal równolegle z wydarzeniami Sierpnia '80. Stał się tym samym jedną z pierwszych prób artystycznego opisania rodzącej się wówczas "Solidarności".
rozwiń zwiń