Pani Jadwiga opowiada m.in. o tradycji Górali Czadeckich, życiu z bagażem tożsamości polskiej, ukraińskiej i rumuńskiej a także o umieraniu ukochanych osób. Słuchamy także pieśni wiosennych i miłosnych w wykonaniu zespołu śpiewaczego reprezentującego grupę Dunawiec.
- To jest przeniesione z Bukowiny, z Dunawca. To jest Ukraina. Ale korzenie mamy u Górali Czadeckich. Wcześniej to było pod Rumunią. Miałam 3 latka, jak przyjechałam tu do Polski. Oni trzymali te zwyczaje przez pokolenia, z dziadów na pradziadów: pieśni, wiersze. No i te stroje. Taki jak ja mam to był na uroczystości. Wszystkie kobiety robiły je sobie same. „Piesek” to wkoło szyi „ciordan” i naszywki na ramionach – mówiła Jadwiga Puszkarz.
Śpiewaczka jest członkinią Góralskiego Teatru Pieśni Dunawiec. Często można go spotkać w Jastrowiu, koło Piły, gdzie od 36 lat odbywa się Festiwal Spotkań Bukowińskich. Spotykają się na nim grupy Górali Czadeckich i innych mieszkańców Bukowiny.
- Te wszystkie pieśni wyniosłam z domu. Pamiętam, dziadek siedział na takim stołeczku i śpiewał tę pieśń, co my śpiewałyśmy na OFKiŚL. Miałam może pięć latek. I słuchałam „Jak przeleci kula turska”, zastanawiałam się, co to takiego ta kula turska. I dziadek mi tłumaczył, że kiedyś była wojna, Turcy napadali. On pamiętał tę wojnę, bo się urodził w 1820 roku – wspominała Puszkarz.
Zobacz także:
Gruzja inaczej
W Źródłach także nagrania Russudan Meipariani, gruzińskiej kompozytorki, pianistki i wokalistki z albumu „Voices & Mountains”, który stworzyła wspólnie z Ensemble Anchiskhati.
***
Tytuł audycji: Źródła
Prowadził: Kuba Borysiak
Data emisji: 7.08.2024
Godzina emisji: 15.15