Erik Lu: na scenę wychodzi się z całym ciężarem muzyki

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2026 13:48
- To, co jest największym kapitałem, bardzo często staje się jednocześnie ogromnym obciążeniem. Moment wyjścia na estradę wcale nie jest łatwy. Czasami naprawdę wydaje się, że nie udźwignie się tego ciężaru, że nie chce się już wychodzić. Bardzo często tak bywa - mówił w Dwójce zwycięzca ubiegłorocznej edycji Konkursu Chopinowskiego Eric Lu.
Eric Lu, triumfator ubiegłorocznej edycji Konkursu Chopinowskiego
Eric Lu, triumfator ubiegłorocznej edycji Konkursu ChopinowskiegoFoto: Radek Pietruszka/PAP

Wysłuchaj rozmowy z Erikiem Lu i Rafaelem Payare<<<

Po Konkursie Chopinowskim jego nazwisko znalazło się w centrum uwagi melomanów na całym świecie. Dziś Eric Lu wraca na festiwal Chopin i jego Europa z innymi doświadczeniami i nowym spojrzeniem na muzykę Fryderyka Chopina. 

Chopin po konkursie brzmi inaczej

Zwycięzca Konkursu Chopinowskiego podkreślał, że Warszawa jest dla niego drugim domem, choć powrót do tego miasta po ubiegłorocznym zwycięstwie odbiera trochę odmiennie niż wcześniej.

- Odczuwam więcej presji, więcej emocjonalnej intensywności. Zdaję sobie sprawę, że po całym szaleństwie Konkursu Chopinowskiego publiczność słucha mnie już z innym nastawieniem. W pamięci ludzi wciąż żywe są opinie i wrażenia z konkursu i to one często kształtują nowe oczekiwania wobec mnie. Bez wątpienia jest to więc sytuacja bardziej skomplikowana - wyznał pianista.

Czytaj także:

Jak historyczne instrumenty uczą słuchać Chopina

Eric Lu powiedział w Dwójce, że łatwiej było mu grać koncerty fortepianowe Fryderyka Chopina kiedy był młodszy. - Jest po prostu inaczej. Z punktu widzenia pianisty i muzyka dziesięć lat temu było to znacznie prostsze emocjonalnie. W międzyczasie zmieniła się jednak cała moja postawa artystyczna, zmieniło się to, jakim jestem muzykiem. Myślę więc, że także moja interpretacja Koncertu e-moll uległa zmianie. Trudno opisać to słowami - powiedział pianista w rozmowie z Andrzejem Sułkiem. 

Artysta wykonywał też Koncert e-moll również z orkiestrą historyczną i na historycznym fortepianie. - To zupełnie inny sposób podejścia do estetyki wykonawczej. Jestem przekonany, że doświadczenie gry na historycznych fortepianach daje bardzo ważne pojęcie o estetyce dźwięku i brzmieniu, które towarzyszyło Chopinowi, gdy pisał swoją muzykę. Dotyczy to wszystkich jego utworów. Takie doświadczenie zawsze wpływa na muzyka – zarówno podświadomie, jak i świadomie, i to na wiele sposobów - powiedział w Dwójce.

- Jest takie miejsce niedaleko Londynu, wspaniała Cobb Collection w Hatchlands Park. To ogromny zbiór historycznych fortepianów z różnych epok. Byłem tam i grałem na fortepianie z czasów Schuberta, na instrumencie Rachmaninowa, a także na fortepianach z epoki Beethovena, Mozarta czy Bacha - dodał Amerykanin.

Pierwszy krok na estradę jest zawsze najtrudniejszy

Eric Lu podkreślił w nagraniu element samotności, przed którym staje artysta zmierzający z garderoby na estradę. - To jest moment, w którym niesie się wielki ciężar. I jest to ciężar, który całkowicie tkwi we mnie. Nikt nie może mnie od niego uwolnić. Składają się na niego wszystkie godziny ćwiczeń, cały namysł nad utworem, budowanie koncepcji wykonawczej, która nieustannie ewoluuje. Jest to też cały wysiłek włożony w zagadnienia techniczne. Wszystko to towarzyszy mi przed drzwiami prowadzącymi na estradę - zaznaczył pianista.


- Trzeba jednak wykonać pierwszy krok, bo na widowni czekają już ludzie. Wtedy przede wszystkim staję naprzeciw wielkiej muzyki, którą wybrałem i wobec której ponoszę odpowiedzialność. To jest wyzwanie wobec samego siebie: nie wyjść i po prostu zagrać, ale za wszelką cenę starać się zrobić to najlepiej, jak tylko potrafię - dodał Eric Lu w Dwójce.

***

Przygotowanie: Andrzej Sułek

Gość: Eric Lu

Data emisji: 24.08.2026

Godzina emisji: 20.15

Materiał wyemitowano w audycji "Letni Festiwal Muzyczny".

Opracowanie: Oskar Łapeta

Czytaj także

Chopin i jego Europa. Festiwal z polską muzyką w roli głównej

Ostatnia aktualizacja: 21.08.2026 15:00
23 sierpnia rozpocznie się 22. Międzynarodowy Festiwal "Chopin i jego Europa". Tegoroczna edycja, choć skromniejsza pod względem liczby koncertów niż w poprzednich latach, przyniesie występy znakomitych orkiestr symfonicznych z Kanady, Stanów Zjednoczonych i Europy, a także recitali i koncertów z udziałem wybitnych pianistów oraz innych cenionych solistów. Jak zawsze ważne miejsce zajmie muzyka polska, od Chopina po Pendereckiego.
rozwiń zwiń